Ja czekam na dwusuwową Zafirę, bo to akurat byłby krok w dobrym kierunkuZafek80 pisze:cns80, to co zacytowałeś tylko potwierdza że downsizeing został już przyklepany i odwrotu od tego nie będzie. Z parę lat będziemy się "jarali" jak dzieci jak ktoś zaszaleje z 1.4 pod maską takiej Zafiry gdzie większość będzie miała do wyboru 3-cylindrowe twory 0,7 lub 0,9L ecoboost i jemu podobne TTFSI kompresorObniżenie tej emisji do 130g CO2/km do roku 2015 spowoduje, że globalna emisja dwutlenku węgla wytworzona przez auta osobowe w UE zmniejszy się o 23%.
Normy spalania, Euro 5 i dymienie
Moderator: Mariusz
- cns80
- Zafiromaniak
- Posty: 1226
- Rejestracja: 02 lis 2011, 11:15
- Imię: Patryk
- Lokalizacja: Warszawa [WT]
- Auto: Renault
- Model: Espace4
- Oznaczenie silnika: J4BR
- miodzik
- Zafiromaniak
- Posty: 3090
- Rejestracja: 23 lut 2013, 18:26
- Imię: Marcin
- Lokalizacja: Świdwin ZSD
- Auto: Zafira
- Model: A
- Oznaczenie silnika: Y20DTH
- Gender:
- Kontakt:
Pod względem dymienia?cns80 pisze:Ja czekam na dwusuwową Zafirę, bo to akurat byłby krok w dobrym kierunku
Czy norm euro5?
Jak wstawiłbyś taki silnik od motorynki to i by była Zafira z dwusuwem. Tak to raczej marne szanse, żeby ktoś to wymodził...
A poważniej to ja się zastanawiam jak te downsizingi i ekoduperele wpłyną przyszłościowo na żywotnośc tych silników.
Moim zdaniem era przykładowego silnika 2.0 DTi na łańcuchu rozrządu, do którego się nie dotykasz przed 400.000 przebiegu oraz (co nawet na tym forum wyczytałem nie raz) przebiegów aut z takimi silnikami po 600, 800 tys w takich ZA to już prehistoria...
Nie bardzo chce mi się wierzyć, żeby te nowe silniki były w stanie ciągać dość duże i masywne budy bez późniejszych uszczerbków na żywotności..
No ale z drugiej strony kiedyś każdy mówił, że fotografia cyfrowa nigdy nie zastąpi analogowej...
Ostatnio zmieniony 06 mar 2015, 15:37 przez miodzik, łącznie zmieniany 1 raz.
- Piasek
- Zafiromaniak
- Posty: 1133
- Rejestracja: 12 cze 2014, 15:03
- Lokalizacja: Piotrków Kujawski
- Model:
Swoją drogą: te normy emisji spalin to tak gigantyczni fikcja jak wszystko w tej chole*nej Unii. Jak można tak łgać że dany silnik spełnia jakieś wyśrubowane do granic absurdu normy emisji Euro-6 jednocześnie pisząc w instrukcji i akceptując taki stan jako "normalne, mieszczące się w granicach dopuszczonych przez producenta" że silnik ma prawo konsumować 1L oleju na każdy tysiąc kilometrów...
To są takie same brednie jak te dot. spalania gdzie wg danych katalogowych powinien średnio palić 5, a życie pokazuje że z bólami i przy ogromnych staraniach ledwo mieści się w 8miu i to nie zawsze...
Przecież to ilość spalanego paliwa bezpośrednio wpływa na ilość emitowanych spalin zatem ciekawy jestem czy gdyby wziąć każdy z tych nowych, spełniających Euro-6, po takim przebiegu pierwszych 10 tyś km, ponownie na testy ile z nich by potwierdziło swoje wyniki.
Poza tym - jak można brać za wykładnię wyniki pomiarów przeprowadzonych w warunkach laboratoryjnych kiedy w warunkach rzeczywistych takiej rzeczywistości drogowej w Polsce to są o min. 50% rozbieżne z zapewnieniami producenta.
Jeżeli się czyta że najnowszy Golf 1.6TDI wg. zapewnień producenta zadowala się jedynie 3,6L ON na 100 km przy prędkości 90km/h podczas kiedy użytkownicy tych aut w warunkach Polskich, na autostradzie, zapiętym tempomacie na 90km/h i bezwietrznej pogodzie uzyskują średnie spalanie z 200-300km na poziomie 4,4L - czyli prawie litr wyżej wg. dystrybutora oczywiście bo wg. kompa pokładowego auta - pojazd spalił dokładnie tyle ile "przewidział" producent a często jeszcze 2 setki mniej
Obłuda aż zionie z tych dyrektyw...
To są takie same brednie jak te dot. spalania gdzie wg danych katalogowych powinien średnio palić 5, a życie pokazuje że z bólami i przy ogromnych staraniach ledwo mieści się w 8miu i to nie zawsze...
Przecież to ilość spalanego paliwa bezpośrednio wpływa na ilość emitowanych spalin zatem ciekawy jestem czy gdyby wziąć każdy z tych nowych, spełniających Euro-6, po takim przebiegu pierwszych 10 tyś km, ponownie na testy ile z nich by potwierdziło swoje wyniki.
Poza tym - jak można brać za wykładnię wyniki pomiarów przeprowadzonych w warunkach laboratoryjnych kiedy w warunkach rzeczywistych takiej rzeczywistości drogowej w Polsce to są o min. 50% rozbieżne z zapewnieniami producenta.
Jeżeli się czyta że najnowszy Golf 1.6TDI wg. zapewnień producenta zadowala się jedynie 3,6L ON na 100 km przy prędkości 90km/h podczas kiedy użytkownicy tych aut w warunkach Polskich, na autostradzie, zapiętym tempomacie na 90km/h i bezwietrznej pogodzie uzyskują średnie spalanie z 200-300km na poziomie 4,4L - czyli prawie litr wyżej wg. dystrybutora oczywiście bo wg. kompa pokładowego auta - pojazd spalił dokładnie tyle ile "przewidział" producent a często jeszcze 2 setki mniej
Obłuda aż zionie z tych dyrektyw...
- cns80
- Zafiromaniak
- Posty: 1226
- Rejestracja: 02 lis 2011, 11:15
- Imię: Patryk
- Lokalizacja: Warszawa [WT]
- Auto: Renault
- Model: Espace4
- Oznaczenie silnika: J4BR
Pod względem rozsądnych i niedocenianych rozwiązań. Dwusuwowy 1,6-2,0 dobrze zaprojektowany mógłby być jednocześnie trwały i ekologiczny. Te silniki mają potężny i niewykorzystany potencjał w sferze projektowania. To samo z silnikami Wankla (tylko te mają problemy natury wykonawczo-materiałowej).miodzik pisze:Pod względem dymienia?
Czy norm euro5?
Jak wstawiłbyś taki silnik od motorynki to i by była Zafira z dwusuwem. Tak to raczej marne szanse, żeby ktoś to wymodził...
Ale jest podstawa do pchania kasy podatnika w ręce prywatnych podmiotów udających ekologiczneZafek80 pisze:Obłuda aż zionie z tych dyrektyw...
- Piasek
- Zafiromaniak
- Posty: 1133
- Rejestracja: 12 cze 2014, 15:03
- Lokalizacja: Piotrków Kujawski
- Model:
Silnik Wankla w obecnej dobie downsize`ingu nie wiem czy by się sprawdził bo chociaż silniki potrafią osiągać ogromne moce z niewielkich pojemności (słynny silnik z RX-8 Renesis 1300cm rozwijał moc nawet 250KM) jednak okupioną ogromnym jak na dzisiejsze czasy zapotrzebowaniem na paliwo (wynikającym z dużej pojemności komory spalania i dużych strat cieplnych) zatem nie sądzę aby te silniki w obecnym stanie rozwoju mogły zawojować świat. Bardziej obstawiam dalsze "obcinanie" cylindrów i kompensowanie strat mocy turbosprężarkami
- Luko
- Mieszkaniec
- Posty: 493
- Rejestracja: 09 lip 2013, 01:03
- Imię: Łukasz
- Lokalizacja: Kraków
- Auto: Opel Zafira B 1.8
- Model: ZB
- Oznaczenie silnika: Z18XER
- Gender:
- Kontakt:
Hybrydy Panowie, hybrydy...
Silnik Wankla raczej nie będzie szerzej wprowadzany z powodów które opisał Zafek80.
Dwusuw... szczerze wątpię mimo zalet opisanych przez cns80, chyba że faktycznie któraś firma będzie kontynuowała rozwój tej gałęzi.
Myślę że przyszłość idzie w kierunku hybryd, elektryki, w ostateczności zmiany paliwa (na wodór m.in)
Jest jeszcze holzgas, w podanym przykładzie fotel z masażerem
Silnik Wankla raczej nie będzie szerzej wprowadzany z powodów które opisał Zafek80.
Dwusuw... szczerze wątpię mimo zalet opisanych przez cns80, chyba że faktycznie któraś firma będzie kontynuowała rozwój tej gałęzi.
Myślę że przyszłość idzie w kierunku hybryd, elektryki, w ostateczności zmiany paliwa (na wodór m.in)
Jest jeszcze holzgas, w podanym przykładzie fotel z masażerem
Moja Zafira
Idiotów na świecie jest niewielu, ale są tak sprytnie porozstawiani, że spotykasz ich na każdym kroku...
Idiotów na świecie jest niewielu, ale są tak sprytnie porozstawiani, że spotykasz ich na każdym kroku...
- Piasek
- Zafiromaniak
- Posty: 1133
- Rejestracja: 12 cze 2014, 15:03
- Lokalizacja: Piotrków Kujawski
- Model:
Hybrydy to już wdzierają się na całego kwestia tylko że jest to kolejne wielkie oszustwo ekologiczne:
- stopień komplikacji i zaawansowania technologicznego pociąga za sobą ogromne nakłady finansowe
- baterie są nienaprawialne, nieregenerowalne itp
- są niezwykle szkodliwe dla środowiska w przyp. awarii czy składowania zuzytych
- gigantyczne koszty utylizacji/przetwarzania/recyklingu
Hybrydy są tak "ekologiczne" jak świetlówki energooszczędne w konfrontacji z tradycyjną żarówką gdzie zestawiając pełen test zwykła tradycyjna żarówka wygrywa w każdej konkurencji ale propaganda zadziałała.
- stopień komplikacji i zaawansowania technologicznego pociąga za sobą ogromne nakłady finansowe
- baterie są nienaprawialne, nieregenerowalne itp
- są niezwykle szkodliwe dla środowiska w przyp. awarii czy składowania zuzytych
- gigantyczne koszty utylizacji/przetwarzania/recyklingu
Hybrydy są tak "ekologiczne" jak świetlówki energooszczędne w konfrontacji z tradycyjną żarówką gdzie zestawiając pełen test zwykła tradycyjna żarówka wygrywa w każdej konkurencji ale propaganda zadziałała.
- cns80
- Zafiromaniak
- Posty: 1226
- Rejestracja: 02 lis 2011, 11:15
- Imię: Patryk
- Lokalizacja: Warszawa [WT]
- Auto: Renault
- Model: Espace4
- Oznaczenie silnika: J4BR
My pisaliśmy o tym co by było dobre i rozsądne, a Ty piszesz o tym w jakim kierunku to idzie A idzie w złymLuko_krk pisze:Hybrydy Panowie, hybrydy...
Silnik Wankla raczej nie będzie szerzej wprowadzany z powodów które opisał Zafek80.
Dwusuw... szczerze wątpię mimo zalet opisanych przez cns80, chyba że faktycznie któraś firma będzie kontynuowała rozwój tej gałęzi.
Myślę że przyszłość idzie w kierunku hybryd, elektryki, w ostateczności zmiany paliwa (na wodór m.in)
A tu rację ma Zafek80:
Zafek80 pisze:Hybrydy to już wdzierają się na całego kwestia tylko że jest to kolejne wielkie oszustwo ekologiczne:
- stopień komplikacji i zaawansowania technologicznego pociąga za sobą ogromne nakłady finansowe
- baterie są nienaprawialne, nieregenerowalne itp
- są niezwykle szkodliwe dla środowiska w przyp. awarii czy składowania zuzytych
- gigantyczne koszty utylizacji/przetwarzania/recyklingu
Hybrydy są tak "ekologiczne" jak świetlówki energooszczędne w konfrontacji z tradycyjną żarówką gdzie zestawiając pełen test zwykła tradycyjna żarówka wygrywa w każdej konkurencji ale propaganda zadziałała.
Zastanówcie się dlaczego w Stanach (zwłaszcza w Kalifornii) co jakiś czas są podpalane hybrydy, a u nas (w UE) te informacje się wycisza
- Piasek
- Zafiromaniak
- Posty: 1133
- Rejestracja: 12 cze 2014, 15:03
- Lokalizacja: Piotrków Kujawski
- Model:
Uważam że na prawdę bardzo eko jest gaz - LPG czy CNG gdzie produkty spalania to czyste CO2 i H2O. Oczywiście zakładam że silnik nie pożera jakichś zatrważających ilości oleju.
Wydobycie gazu i tak jest już na świecie bo jest on niezbędny do wielu innych dziedzin życia, na dodatek można utrzeć nosa każdemu pseudo-ekologowi co klepie frazesy o kopalniach i wydobyciu bo gaz można uzyskiwać na wiele innych sposobów niekopalnych (choć te są najprostsze i najefektywniejsze): biogaz, kompostownie i te sprawy. Gaz możemy produkować z naszych odchodów co jeszcze bardziej przyczynia się do ograniczenia zanieczyszczenia środowiska.
Nie wymaga jakichś kosmicznych technologii i milionowych nakładów bo zagazować prosto i tanio można każdy silnik spalinowy dzięki czemu taka nowoczesna ciężarówka z silnikiem wysokoprężnym po zagazowaniu emituje aż 40% mnie zanieczyszczeń. A to nadal gazo-diesel. On nadal spala olej napędowy tylko znacznie mniej.
Nie niszczy tak bezpowrotnie środowiska jak te debilne pseudoekologiczne wiatraki, pompy ciepła czy fotovoltanika.
W banalnie prosty sposób można ograniczyć w ogromnej ilości, wielokrotnie, emisje szkodliwych gazów do atmosfery gazyfikując wszystko nie niszcząc przy tym bezpowrotnie środowiska jakimiś farmami wiatrowymi czy solarnymi.
Dlatego uważam jak wielu że ekolodzy (walczący z motoryzacją nakazami i zakazami, lobbujący na rzecz kręcenia śruby) to idioci.
Bodajże Max Kolonko w jednym ze swoich programów przytoczył wyniki badań NASA nad warstwą ozonową (ochronną) ziemi i oddziaływaniem na nią człowieka że jeden start promu kosmicznego czy rakiety na orbitę okołoziemską powoduje taką wyrwę w warstwie ozonowej jak 30 lat ezgystowania całego świata na ziemi i emitowania "zanieczyszczeń".
Wydobycie gazu i tak jest już na świecie bo jest on niezbędny do wielu innych dziedzin życia, na dodatek można utrzeć nosa każdemu pseudo-ekologowi co klepie frazesy o kopalniach i wydobyciu bo gaz można uzyskiwać na wiele innych sposobów niekopalnych (choć te są najprostsze i najefektywniejsze): biogaz, kompostownie i te sprawy. Gaz możemy produkować z naszych odchodów co jeszcze bardziej przyczynia się do ograniczenia zanieczyszczenia środowiska.
Nie wymaga jakichś kosmicznych technologii i milionowych nakładów bo zagazować prosto i tanio można każdy silnik spalinowy dzięki czemu taka nowoczesna ciężarówka z silnikiem wysokoprężnym po zagazowaniu emituje aż 40% mnie zanieczyszczeń. A to nadal gazo-diesel. On nadal spala olej napędowy tylko znacznie mniej.
Nie niszczy tak bezpowrotnie środowiska jak te debilne pseudoekologiczne wiatraki, pompy ciepła czy fotovoltanika.
W banalnie prosty sposób można ograniczyć w ogromnej ilości, wielokrotnie, emisje szkodliwych gazów do atmosfery gazyfikując wszystko nie niszcząc przy tym bezpowrotnie środowiska jakimiś farmami wiatrowymi czy solarnymi.
Dlatego uważam jak wielu że ekolodzy (walczący z motoryzacją nakazami i zakazami, lobbujący na rzecz kręcenia śruby) to idioci.
Bodajże Max Kolonko w jednym ze swoich programów przytoczył wyniki badań NASA nad warstwą ozonową (ochronną) ziemi i oddziaływaniem na nią człowieka że jeden start promu kosmicznego czy rakiety na orbitę okołoziemską powoduje taką wyrwę w warstwie ozonowej jak 30 lat ezgystowania całego świata na ziemi i emitowania "zanieczyszczeń".
Ostatnio zmieniony 13 mar 2015, 09:05 przez Piasek, łącznie zmieniany 1 raz.