No właśnie. I gdzie jest to jasno napisane że diagnosta ma obowiązek sprawdzać obecność DPF.cruyf pisze:Przyjemnej lektury
[B]Co z normami spalin po usunięciu DPFa ???
-
Przemcio
-
Woytas
a TAKIM O TOPrzemcio pisze:jakim to urządzeniem będącym na obowiązkowym wyposażeniu stacji diagnostycznej można to stwierdzić bom niezmiernie ciekaw.
Generalnie znajdują się na SD.
Kwestia jest typu, jak, ktoś wykonuje swoje obowiązki
-
Przemcio
Jeszcze dzisiaj pojadę na stację diagnostyczna i sprawdzę organoleptycznie 
I byłem Wojciechu w trzech stacjach. Posiadali oczywiście dymomierze i co najciekawsze powiedziano mi że nie służą im do stwierdzania obecności DPF/FAP , zresztą nie są zobligowani do takowej kontroli .Chyba że faktycznie kopci to inna sprawa. Ale może u mnie się mylą i źle interpretują przepisy
. Moja propozycja proszę przejechać sie do swoich i zapytać :> .
I byłem Wojciechu w trzech stacjach. Posiadali oczywiście dymomierze i co najciekawsze powiedziano mi że nie służą im do stwierdzania obecności DPF/FAP , zresztą nie są zobligowani do takowej kontroli .Chyba że faktycznie kopci to inna sprawa. Ale może u mnie się mylą i źle interpretują przepisy
-
Anony Mous
Ojej, czytać się Koledze nie chce ...Przemcio pisze:I gdzie jest to jasno napisane że diagnosta ma obowiązek sprawdzać obecność DPF
Proszę kawę na ławę:
Tutaj:

PS. Ktoś z naszych już doświadczył sprawdzania czy filtr jest. Prawda jest taka, że się do tego żaden diagnosta nie przykłada i dlatego mamy "ignorantia iuris..." a czas pokaże czy "igorantia iuris nocet"
-
Przemcio
-
Anony Mous
no właśnie :>Przemcio pisze:Dura lex, sed lex
Condiciones contra leges vel contra bonos mores pro non scriptis habentur.
EDIT:
Właściwie trzeba było napisać: Ignorantia facti excusat, ignorantia iuris non excusat
ale nie będę złośliwy
Ostatnio zmieniony 13 lip 2011, 20:38 przez Anony Mous, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Anony Mous
-
Przemcio
-
Anony Mous
deja vu (patrz wcześniejsze strony wątku)? :>Przemcio pisze:Ciekawym czy tak w życiu prywatnym zawsze chodzisz w sztywnym gorsecie prawa nawet jeśli brak przepisów wykonawczych i jednoznacznej wykładni Mam nadzieje że we wszystkich aspektach
- nie no tu nie kminię co masz na myśli - czy ja kogoś oskarżam/ oceniam ? Dyskutujemy o faktach (chyba)Przemcio pisze:twój tok prezentowania racji przypomina mi Proces Franca Kafki
-
Przemcio
-
Woytas
Dajcie spokój.
Generalnie wg. UOTD jest wymóg.
W rzeczywistości: są jełopy co nie wiedzą jak to używać, są stacje - gdzie to stoi popsute, jest "fachowwość" diagnostów, którzy schodzą pod auto i przy zawieszeniu obejrzą puszkę, czy nie jest pospawana (a jest tylko umiejętnie) i wychodzą z założenia, że nic nie było grzebane, filtr jest....a że nie poczuwają się do sprawdzenia kondycji filtra - no cóż....to jest Polska.
Nie wypowiadam się, że to dobrze, czy źle....ale jestem spokojny jeżeli chodzi o normy emisji... i przy kilku autach sczytanych na "dymomierzu" w SD na ul. Wolskiej w Warszawie - każdy z nich mieścił się w widełkach. Zaznaczam - we wszystkich przypadkach "odchwaszczanie" profesjonalne - żadne drutowanie.
pozdr
Generalnie wg. UOTD jest wymóg.
W rzeczywistości: są jełopy co nie wiedzą jak to używać, są stacje - gdzie to stoi popsute, jest "fachowwość" diagnostów, którzy schodzą pod auto i przy zawieszeniu obejrzą puszkę, czy nie jest pospawana (a jest tylko umiejętnie) i wychodzą z założenia, że nic nie było grzebane, filtr jest....a że nie poczuwają się do sprawdzenia kondycji filtra - no cóż....to jest Polska.
Nie wypowiadam się, że to dobrze, czy źle....ale jestem spokojny jeżeli chodzi o normy emisji... i przy kilku autach sczytanych na "dymomierzu" w SD na ul. Wolskiej w Warszawie - każdy z nich mieścił się w widełkach. Zaznaczam - we wszystkich przypadkach "odchwaszczanie" profesjonalne - żadne drutowanie.
pozdr
-
kicaj