[B]drgania podczas jazdy
-
Zlooty
Panowie jak już wcześniej pisałem wymieniłem tarcze i klocki przód ( wszystko gra zero bicia) Tarcze ATE odesłałem do sklepu w którym je zakupiłem( gwarancja) , pan do hurtowni itd.
Dzisiaj otrzymałem telefon od pana ze sklepu że nie uznają gwarancji bo jak to napisali : uległa przegrzaniu powłoka cierna i nie jest to wada fabryczna... jak dojdą do mnie z tym papierem tu wrzucę skan.
Na moją głowę to chyba tarcze są robione po to by można było ich używać w różnych warunkach i sytuacjach np. ostre hamowanie w przypadku zagrożenia albo kolizji itp.
Macie jakiś pomysł co zrobić z tym fantem i czy coś da się zrobić by odzyskać w sumie nie małe pieniądze jak za tarcze ATE??
Dzisiaj otrzymałem telefon od pana ze sklepu że nie uznają gwarancji bo jak to napisali : uległa przegrzaniu powłoka cierna i nie jest to wada fabryczna... jak dojdą do mnie z tym papierem tu wrzucę skan.
Na moją głowę to chyba tarcze są robione po to by można było ich używać w różnych warunkach i sytuacjach np. ostre hamowanie w przypadku zagrożenia albo kolizji itp.
Macie jakiś pomysł co zrobić z tym fantem i czy coś da się zrobić by odzyskać w sumie nie małe pieniądze jak za tarcze ATE??
-
Anony Mous
-
Zlooty
-
licznik
-
Woytas
Zlooty, leć z tym pismem do UOKiK, te pisemko mogą sobie wsadzić...tu jest potrzebna opinia rzeczoznawcy, jest prawdopodobne, że sam to musisz załatwić, ale bierzesz fakturę i będą musieli Ci za to zwrócić. Ale w 1 kolejności UOKiK - powiedzą Ci co dalej, a Ty wytłumaczysz co i jak. Sprawa bez problemu do wygrania
-
Szuwarek
Typowe granie na zmęczenie klienta - że da sobie spokój. Niestety takich sprzedawców jest na pęczki . Ja sam reklamuję już 2 towary pisząc reklamacje - mija niedługo 3 miesiące od zaczęcia sporów. Woytas, ma rację - UOKiK do tego celu jest powołane - odrobina samozaparcia i kasa lub nowe tarcze są pewne.
-
Carcom1
Jakis czas temu złozyłem reklamację na klocki hamulcowe ATE do Toyoty w Inter carsie po dwóch tygodniach reklamacja odrzucona (po zamontowaniu klocków ATE zaczęło sie bicie tarcz miękki pedał hamulca itp. po wymianie klocków na oryginalne klocki toyoty objawy ustąpiły) A klocki ATE poszły na śmietnik i stwierdzam, że ate to badziew ikropka.
-
Anony Mous
Wygląda na to ,że za często używasz pedału h-ca
. Jak masz czas,ochotę i zdrowie "szarpać się " to walcz.Na Twoim miejscu dowiedziałbym się czy firma,która wydała opinie jest upoważniona do rozpatrywania reklamacji na miejscu.Czy nie jest czasem tak,ze powinni odesłać tarcze do producenta ale tego nie zrobili,bo dodatkowe koszta,lenistwo i mają klienta w du... .
-
Zlooty
Czy firma ma uprawnienia tego nie wiem ale podejrzewam że raczej nie... a pisemko drukują sobie gotowe z kompa.
Już dzwoniłem do rzeczoznawcy i ustawię się z nim po weekendzie ale we wstępnej rozmowie powiedział mi że to ewidentnie wina producenta bo tarcze były źle zahartowane stąd też skrzywienie i bicie , no ale najpierw ogarnę rzeczoznawcę a później do Federacji konsumentów na sporządzenie protokołu , zobaczymy co będzie dalej a ta Hurtowania to Inter-Team :>
Już dzwoniłem do rzeczoznawcy i ustawię się z nim po weekendzie ale we wstępnej rozmowie powiedział mi że to ewidentnie wina producenta bo tarcze były źle zahartowane stąd też skrzywienie i bicie , no ale najpierw ogarnę rzeczoznawcę a później do Federacji konsumentów na sporządzenie protokołu , zobaczymy co będzie dalej a ta Hurtowania to Inter-Team :>
-
spiotrowski
Jak narazie to znam tylko dwa powody na tym świecie dla czego mogą się "pokrzywić tarcze" (bo krzywe to one nie mogą być, chyba że je ktoś wsadził w imadło i ścisnął).
Po pierwsze: błędny montaż, np. jeśli ktoś założył nowe tarcze na krzywą piastę (oczywiście 95% mechaników w naszym kraju tego nie sprawdza, bo po co - zawsze mechanik może wcisnąć kit klientowi że tarcze były do dup... i należy je reklamować)
Więc jeśli "prosta tarcza" będzie zamontowana na "krzywą piastę" to niewiadomo z jakiego materiału by nie była zrobiona to i tak ją "pokrzywi" (a fachowo nazywa się to że doprowadzi to do zmiennej różnicy grubości tarczy, która będzie powodowała że może ktoś odczuwać drgania na kierownicy podczas hamowania – zbyt duża tolerancja bicia).
Po drugie: przegrzanie układu hamulcowego. Czyli zastosowanie np. zwykłych klocków które wytrzymują temperatury rzędu 400 st. C. i przekroczenie dopuszczalnego zakresu temperaturowego. Doprowadza to do przegrzania materiału tarczy hamulcowej, a co za tym idzie odkształcenia "plastycznego" materiału tarczy hamulcowej. I w takim przypadku zawsze gdy ktoś hamuje za "n-tym" razem (może być to 2 a czasem 10) gdy układ hamulcowy się rozgrzeje będzie odczuwalna zbyt duża tolerancja "bicia" tarczy co również spowoduje drgania na kierownicy podczas hamowania). Dlatego w różnego rodzaju rajdach, wyścigach, upalaniach stosuje się nie klocki za 150-250 zł tylko za 1000-2000 zł które wytrzymują 1000 st. C. Stąd ta różnica w układach hamulcowych.
PS1. Znam gościa który spalił układ hamulcowy za bagatela 100 tys. zł.
PS2. wiecie jak to się skończyło ? reklamacja odrzucona !!! i to nie przez byle firmę krzak (zaznaczam nie było to w PL tylko w Niemczech)
Więc moja rada, najpierw trzeba się dowiedzieć DLACZEGO doszło do uszkodzenia tarcz bądź klocków i wysunąć wnioski. Bo tak naprawdę nic nie dzieje się w przyrodzie bez przyczyny.
PS3. mam nadzieję że nie uraziłem nikogo tym postem, jeśli tak to z góry przepraszam, i wierzcie mi że ŻADNEJ firmy tu nie bronię, bo w KAŻDEJ firmie jest jakiś bubel.
Po pierwsze: błędny montaż, np. jeśli ktoś założył nowe tarcze na krzywą piastę (oczywiście 95% mechaników w naszym kraju tego nie sprawdza, bo po co - zawsze mechanik może wcisnąć kit klientowi że tarcze były do dup... i należy je reklamować)
Więc jeśli "prosta tarcza" będzie zamontowana na "krzywą piastę" to niewiadomo z jakiego materiału by nie była zrobiona to i tak ją "pokrzywi" (a fachowo nazywa się to że doprowadzi to do zmiennej różnicy grubości tarczy, która będzie powodowała że może ktoś odczuwać drgania na kierownicy podczas hamowania – zbyt duża tolerancja bicia).
Po drugie: przegrzanie układu hamulcowego. Czyli zastosowanie np. zwykłych klocków które wytrzymują temperatury rzędu 400 st. C. i przekroczenie dopuszczalnego zakresu temperaturowego. Doprowadza to do przegrzania materiału tarczy hamulcowej, a co za tym idzie odkształcenia "plastycznego" materiału tarczy hamulcowej. I w takim przypadku zawsze gdy ktoś hamuje za "n-tym" razem (może być to 2 a czasem 10) gdy układ hamulcowy się rozgrzeje będzie odczuwalna zbyt duża tolerancja "bicia" tarczy co również spowoduje drgania na kierownicy podczas hamowania). Dlatego w różnego rodzaju rajdach, wyścigach, upalaniach stosuje się nie klocki za 150-250 zł tylko za 1000-2000 zł które wytrzymują 1000 st. C. Stąd ta różnica w układach hamulcowych.
PS1. Znam gościa który spalił układ hamulcowy za bagatela 100 tys. zł.
PS2. wiecie jak to się skończyło ? reklamacja odrzucona !!! i to nie przez byle firmę krzak (zaznaczam nie było to w PL tylko w Niemczech)
Więc moja rada, najpierw trzeba się dowiedzieć DLACZEGO doszło do uszkodzenia tarcz bądź klocków i wysunąć wnioski. Bo tak naprawdę nic nie dzieje się w przyrodzie bez przyczyny.
PS3. mam nadzieję że nie uraziłem nikogo tym postem, jeśli tak to z góry przepraszam, i wierzcie mi że ŻADNEJ firmy tu nie bronię, bo w KAŻDEJ firmie jest jakiś bubel.
-
Zlooty
Zapewne tarcze same się nie wykrzywiły , może były źle założone a może źle zahartowane ...
Jedno jest pewne nie kupiłem tarcz mikado czy jakiegoś innego nieznanego szajsu tylko ATE za niemałe pieniądze i nie założyłem ich do samochodu rajdowego tylko zgodnie z ich przeznaczeniem więc pewne normy i wartości muszą spełniać , w końcu mają służyć do hamowania
a jeżeli tarcze po po kilku miesiącach normalnego użytkowania (a może nawet i szybciej tego nie wiem) ulegają odkształceniu to chyba jest coś nie tak.
Mało tego mógłbym pokusić się o stwierdzenie że od samego początku było coś nie halo , założyłem je pod koniec stycznia gdzie było zimno i prędkości mojej jazdy tez nie były zawrotne... a dopiero jadąc w na majówkę zauważyłem że tarcze biją przyp. że tylko przy hamowaniu z prędkości powyżej 140 km/h
We wtorek jadę do rzeczoznawcy więc zobaczymy co i jak...
Jedno jest pewne nie kupiłem tarcz mikado czy jakiegoś innego nieznanego szajsu tylko ATE za niemałe pieniądze i nie założyłem ich do samochodu rajdowego tylko zgodnie z ich przeznaczeniem więc pewne normy i wartości muszą spełniać , w końcu mają służyć do hamowania
Mało tego mógłbym pokusić się o stwierdzenie że od samego początku było coś nie halo , założyłem je pod koniec stycznia gdzie było zimno i prędkości mojej jazdy tez nie były zawrotne... a dopiero jadąc w na majówkę zauważyłem że tarcze biją przyp. że tylko przy hamowaniu z prędkości powyżej 140 km/h
We wtorek jadę do rzeczoznawcy więc zobaczymy co i jak...