Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
jak miałem podobne z alarmem problemy w Viki to rozłączanie klem na ok 20min pomagało
w rezultacie i tak zakończyło się wywaleniem instalacji alarmowej
-ile lat ma alarm?
Cześć panowie.
Ale jaja się okazały z tą moją Zosią i jej 'pasem cnoty'. Normalnie to nawet facio od opla z serwisu wywalił gały o podłogę i nie wiedział co ma mi odpowiedzieć na moje opowieści o awarii.
Tak to ALARM .
Pokrótce : no to się trzymajcie foteli, zaszedłem po robocie po naładowane aku do piwnicy i duży zestaw majsterkowicza i ruszyłem zabierać się do ZOSI na parkingu> Włożyłem bateryjke i pierwsza próba odpaleni porażka. No to po 30 min wyjmowania centralki zza bezpieczników mam ją i okazało się ,że w obwód są wpięte 2 bezpieczniki - nibieski i pomarańczowy oraz dwie jakieś diody( ponoć od keirunkowskazów). Wypiołem bezpieczniki i ZOSIA za 3 przekręceniem .
Ale czekajcie to nie koniec ,teraz najlepsze.
Dzwonie do gościa z serwisu opla- w domu dorabia w garażu i pomaga takim świerzakom jak ja. dodam ,że nie moge z kluczyka zamknąć centralnego zamka, no ale ZOSia pali, dobre i to,
Ten pan podpowiada mi ,że mogła paść bateria w pilocie. i trzeba ją wymienić i zapragramować kluczyk . No to ja w te pendy z laczka do miasta z dwoma pilotami i wymieniam bat.. wracam wkładam 1 i 2 kluczyk po koleji do stacyjki ,przekręcam na II pozycje by zapaliły sie kontrolki i na zmiane klikam przyciskami w kluczykach ,następnie wyciągam kluczyk ( zgodnie z inst. przez tel ) ze stacyji oteieram drzwi ,zamykam i z pilota mam zamknąć drzwi . A TU LIPA nic, tylko migneły awaryjne na desce.
no to znowu wyjmuje bezpieczniki bo z nimi ZOSIA nie gada. Klucz w stacjke a tu skucha i bez bezpieczników też nic. zapaliły się kon. od silnika wentylatora , aku, i oleju,.
[ Dodano: Wto Lis 29, 2011 22:13 ]
delikatni mryga w stanie czuwania ,prawie niewidoczni dioda od alarmu. no to postanowiłem całkiem od centralki odpiąć wszystkie wtyczki . i to był błąd. nadal wyjęte bezp. odpiołem i dioda całkiem zgasła i ZOŚKA tez nie chcieła odpalić, Wpiołem spowrotem kabelki i odpaliła dopiero za 4 razem lecz pali się lampka od poduszek.
ZOSIA pochodziła troche 10 min , zgasiłem ja i ponownie chce ją odpalić atu kór..... a nic!!!
kręce kręce a za każdym razem zostają inna kombinacja lampek na desce., ale poduszki zostały- może dlatego tak się stało ze podczas wtykania kabli do centralki odpiołem ą dużą zieloną wtyczke z więzką przewodów. moja wina.
za to jakie jaja otworzyłem drzwi i spróbowałem już ostatni raz JA odpalić bo już nerwa miałem. I odziwo odpaliła. no to drzwi zamykam i wyłączam wszystko by aku odpoczeło. 30 min pużniej gasze ją i ponownie odpalam a ONA nic tylko kręci. Znowu nerw ,ażmi prawie tętmica pęka.
10 wdechów pużniej otwieram drzwi i ponowna próba i Ona odpala, gasze JA. zamykam drzwi i już nie odpala i tak na zmine!!!!
TAKIE JAJA i Właśnie KRZYCZĘ !!!
[ Dodano: Wto Lis 29, 2011 22:16 ]
Dużo by jeszcze pisać. Jak wyruszałem na miasto po bat do kluczy i zamknąłem ZOSIE poprzez zamek to zauważyłem ,że lampka nad kierowcą u góry pulsuje i po chwili wygasza się!
[ Dodano: Wto Lis 29, 2011 22:20 ]
Alarm mam fabryczny i jest tam jeszcze taka mała szara kostka do tej regulacji nacisku szyb przy zamykaniu. alarm od nowości!!!
[ Dodano: Wto Lis 29, 2011 22:24 ]
Jutro ugadałem się z tym magikiem z opla .
postaram się napisać co on będzie leczył w mojej ZOŚCE.
piszcie co myślicie .przeczytam i odpowiem w pracy , padam z nerwów na ryj . nara i pozdro.
Ewidentna awaria alarmu, który jest połączony z immo i sterowaniem zamka centralnego. Możliwe, że gdzieś między tymi urządzeniami jest zwarcie lub padła sama centralka alarmu.
mam problem z odpaleniem zafiry A 1,8 otuż rano normalnie zapaliła po przejechaniu kilometra krótki postój i żona wsiada do samochodu przekręca kluczyk i nic kontrolki sie świecą a rorusznik nie chce kręcić podczas holowania do domu spróbowałem zapalić i zagadała śilnik pracuje normalnie tylko rorusznik nie chce kręcić prosze o pomoc
lucjan pisze:kontrolki sie świecą a rozrusznik nie chce kręcić podczas holowania do domu spróbowałem zapalić i zagadała silnik pracuje normalnie tylko rozrusznik nie chce kręcić
Kolego sam sobie odpowiedziałeś na pytanie - rozrusznik i przewody zasilające trzeba sprawdzić i ewentualnie naprawić, zregenerować lub wymienić
i druga sprawa - nasze fury nie są autami z poprzedniego wieku, kiedy bezkarnie można było próbować je uruchamiać na popych lub zaciąganie, nawet w instrukcji znajdziesz zapisy, że nie zaleca się tego robić
Niby jest trochę ciężki dostęp ale możesz odpiąć cienki przewód zasilający bendix w rozruszniku,podepnij żarówkę pod ten przewód i masę,przekręć kluczykiem i zobacz czy Ci się żarówka zaświeci,jeżeli nie zaświeci to może być także stacyjka..
Cześć panowie!!! Wszystko się wyjaśniło. Poluzowała się masa od modułu centralnego zamka ( znajduje się to po prawej stronie przy nogach pasażera za obudową). Oczko masy było zardzewiałe i nakrętka mocująca luźna, więc podczas przejazdu przez garb poluzowała się.Stąd te problemy rodem z wesołego lunaparku. Koszt 80 zł i bonus 20 dychy dla chłopaka za pomoc. Znalazł to w godzinę z czego 40 min szukał przy alarmie, lecz tknęło go to że przekaźnik ,który jest po stronie kierowcy wpięty w wiązkę cyka podczas pracy silnika.
[ Dodano: Sro Lis 30, 2011 22:14 ]
Składam podziękowania dla kolegi sQuchy za podani nam pomysłu o module centralnego zamka. Wielkie dzięki za podpowiedź.
Ostatnio zmieniony 30 lis 2011, 22:28 przez seba, łącznie zmieniany 1 raz.
MieHor pisze:nasze fury nie są autami z poprzedniego wieku, kiedy bezkarnie można było próbować je uruchamiać na popych lub zaciąganie
dalej można, byle nie ciągać przez pół miasta
to Ty ciągasz swoje zmienne fazy rozrządu??
Na własne oczy widziałem jak po 5metrach ciągania i odpalenia poszedł silniczek w pi....u bo rozrząd przeskoczył
no ale...można wszystko