Skrzypienie na spowalniaczach i pochylniach
Moderator: Sebu$
-
olo018
-
michu999
Witam ! Miałem taki sam problem z moją zafirką - po nurkowaniu ( jednoczesne ugięcie obu mcpherson'ów ) słyszalny był przeraźliwy dźwięk. Rozwiązaniem okazała się wymiana gum na stabilizatorze. Ceny gum "groszowe" tyle, że dojście do nich jest ciężkie i wymiana kłopotliwa.
-
dzarko
U mnie przestało. Wymienione pół zawieszenia, bo były już zużyte końcówki drążków i sworznie wahaczy, to je wymieniłem, łożyska oporowe mcphersonów nieco grzechotały, to od razu wymieniłem. Do tego jeszcze drążki przy okazji. I nie skrzypi. Gum nie wymieniłem, bo mechanik mówił, że są OK.
Serwis, w którym to robiłem twierdził, że takie skrzypienie jest winą sworzni wahaczy. Sworznie, między innymi, zostały wymienione, i skrzypienie ustało. Ciekawe jest to, że po wymianie, przez pierwsze kilkadziesiąt kilometrów, dalej skrzypiało, nie wiem, czy nie bardziej, a potem ustało.
Generalnie, jeśli komuś skrzypi na spowalniaczach, to mogą to być sworznie wahaczy. Lepiej to wymienić, bo może się rozpiąć i wtedy sporo rzeczy trzeba wymieniać. U mnie po takiej wymianie zawieszenie chodzi jak w nowym samochodzie. Czasem biorą z pracy takie samochodziki z przebiegiem 5-25 kkm i właśnie teraz tak mi chodzi przód na wybojach, jak w tych pożyczakach. Mam nadzieję, że się nic nie zmieni, odpukać.
Przy okazji polecam sklep z częściami na Łojewskiej 22 w Warszawie. Łożyska, poduszki, końcówki drążków, drążki, wszystkie tuleje wahaczy na przód z Febi i osłony drążków Topran - razem 550 złotych.
Serwis, w którym to robiłem twierdził, że takie skrzypienie jest winą sworzni wahaczy. Sworznie, między innymi, zostały wymienione, i skrzypienie ustało. Ciekawe jest to, że po wymianie, przez pierwsze kilkadziesiąt kilometrów, dalej skrzypiało, nie wiem, czy nie bardziej, a potem ustało.
Generalnie, jeśli komuś skrzypi na spowalniaczach, to mogą to być sworznie wahaczy. Lepiej to wymienić, bo może się rozpiąć i wtedy sporo rzeczy trzeba wymieniać. U mnie po takiej wymianie zawieszenie chodzi jak w nowym samochodzie. Czasem biorą z pracy takie samochodziki z przebiegiem 5-25 kkm i właśnie teraz tak mi chodzi przód na wybojach, jak w tych pożyczakach. Mam nadzieję, że się nic nie zmieni, odpukać.
Przy okazji polecam sklep z częściami na Łojewskiej 22 w Warszawie. Łożyska, poduszki, końcówki drążków, drążki, wszystkie tuleje wahaczy na przód z Febi i osłony drążków Topran - razem 550 złotych.
- Mattai
- Zafiromaniak
- Posty: 786
- Rejestracja: 15 lis 2009, 15:23
- Imię: Maciej
- Lokalizacja: Poznań
- Auto: Zafira
- Model: C
- Oznaczenie silnika: A20DT
- Gender:
Absolutnie się pod tym podpisuję! WD40 to nafta która uwielbia utleniać wszelkie gumy. Nie pogardzi też lakierem. Ciekawe że informacja która się pojawia do znudzenia na wszystkich forach moto , ciągle musi być przypominana.olo018 pisze:WD40 nie stosuje się do gumy ,może właśnie ją zniszczyć ,raczej silikon w spraju albo smar w spraju,wd40 do wszelkich połączeń metalowych ale nie gum.
Wiadomo że najlepsza do tego jest wazelina bez kwasowa, bo jest obojętna, i nie reaguje praktycznie z niczym.
Scorpio I Lift-back 2.0(OHC)>VW Golf III Variant 1.9TDI(ALE)> ZA 2.0(Y20DTH)>ZC 2.0 (A20DT)
-
dzarko
-
dzarko
-
Tommy
Mnie też zaskoczył fakt jak któregoś pięknego zimowego poranka przy pokonywaniu spowalniaczy coś zaczęło skrzypieć raz mniej raz więcej. Zaniepokojony ruszyłem do
fachowca na badanie Zośki. A diagnoza była taka że wszystko ok . Teraz jak jest cieplej
to czasem zaskrzypi. Pewnie tak ma być skoro fachowiec mówi że nie ma usterki i jeździć
no to jeździmy.

fachowca na badanie Zośki. A diagnoza była taka że wszystko ok . Teraz jak jest cieplej
to czasem zaskrzypi. Pewnie tak ma być skoro fachowiec mówi że nie ma usterki i jeździć
no to jeździmy.
-
donald7000
-
Renowator
-
Press
Miałem podobny problem. Skrzypienie dochodziło tylko z okolic lewego przedniego koła. Razem z diagnosta rozbujaliśmy auto i okazało się winny jest przewód hamulcowy który leżał na stabilizatorze. Mechanik który wymieniał przewód dwa miesiące wcześniej poprowadzil go tak, że ten z czasem oparł się o stabilizator. Na szczęście nie przetarł się. Poprawili gratis i teraz jest OK.
-
korolll
U mnie za skrzypienie odpowiadały gumy na stabilizatorze, po wymianie jest cichutko. I obyło się bez opuszczania sanek, tylko ręce trochę podrapane
Śruby przy okazji wymieniłem na sześciokątne, przy następnej wymianie będzie łatwiej, oryginalne, ze względu na brak torxa E12 odkręciłem oczkową 10-ką, da się!
Śruby przy okazji wymieniłem na sześciokątne, przy następnej wymianie będzie łatwiej, oryginalne, ze względu na brak torxa E12 odkręciłem oczkową 10-ką, da się!