Nie działa chłodzenie po wypalaniu serwisowym
-
raiden
Nie działa chłodzenie po wypalaniu serwisowym
Słuchajcie mam problem, nie wiedziałem czy podpiąć temat pod klime czy pod dpfa, ale po wypalaniu serwisowym(ostatnie 2%) zaczął wydobywać się spod maski dym ale jak skończył się wypalać to przestało dymić, poczekałem aż silnik trochę się schłodzi i zgasiłem go. Zajrzałem pod maskę a tam z okolicy mniej więcej spod filtra powietrza - pewnie z okolicy kompresora lekko jeszcze dymił i zalatywał smrodek spalenizny tylko nie wiem do czego to przyrównać, po zapaleniu silnika klima mi nie chłodzi... sprężarkę szlag trafił, czy co...?
OP-COM nie pokazuje błędów. Na spalaniu chwilowym nie widać obciążenia przy załaczeniu A/C.
OP-COM nie pokazuje błędów. Na spalaniu chwilowym nie widać obciążenia przy załaczeniu A/C.
-
shaqal
-
raiden
-
cneuha3
-
raiden
Przekopałem trochę tematów i wydaje mi się, że to sprawa cewki od sprzęgła elektromagnetycznego. Prawdopodobnie przepalony jest bezpiecznik termiczny w układzie cewki.
Po prostu trzeba wjechać na kanał i dobrać do grata. niestety nie mam kanału i czasu więc jeszcze się za to nie brałem.
Znalazłem coś takiego, może by pomocne:
http://www.astra.auto.pl/dzial-technicz ... imitstart=
Jak tylko się dobiorę to dam znać jakie były efekty. Skoro można to zrobić samemu bezkosztowo, to po co płacić w serwisie. A jeśli okaże się, że cewka cała tylko dioda albo bezpiecznik szlag trafił, to obejdzie się bez kupna nowej cewki. Mam tylko nadzieję, że sprzęgło się nie spaliło
Ponadto wychodzi na to, że przy wypalaniu serwisowym należy wyłączać klimę żeby nie obciążać sprzęgła kompresora, bo obroty na serwisowym utrzymują się na poziomie 3500 obr/min
Po prostu trzeba wjechać na kanał i dobrać do grata. niestety nie mam kanału i czasu więc jeszcze się za to nie brałem.
Znalazłem coś takiego, może by pomocne:
http://www.astra.auto.pl/dzial-technicz ... imitstart=
Jak tylko się dobiorę to dam znać jakie były efekty. Skoro można to zrobić samemu bezkosztowo, to po co płacić w serwisie. A jeśli okaże się, że cewka cała tylko dioda albo bezpiecznik szlag trafił, to obejdzie się bez kupna nowej cewki. Mam tylko nadzieję, że sprzęgło się nie spaliło
Ponadto wychodzi na to, że przy wypalaniu serwisowym należy wyłączać klimę żeby nie obciążać sprzęgła kompresora, bo obroty na serwisowym utrzymują się na poziomie 3500 obr/min
-
cneuha3
dzięki za podpowiedź, a powiedz mi jeszcze czy po włączeniu klimy obroty ci skaczą (sprężarka startuje)? Bo u mnie jest tak że kontrolka AC się zapala i obroty wzrastają czyli kompresor musi działać dlatego nie jestem pewien czy w moim przypadku to również ten bezpiecznik się spalił. Gdyby jednak w układzie nie było wystarczającej ilości czynnika to sprężarka by się nie uruchamiała?! Zresztą jeszcze przed wypalaniem mroziła okrutnie więc niemożliwe żeby nie było czynnika tym bardziej że sprawdzałem teraz naciskając na zawór i ciśnienie w układzie jest.
-
raiden
No właśnie u mnie na początku był lekki przyrost do 1,0 - 1,1( normalnie mam spalanie 0,9 a jak się klima załącza to tak 1,2max). tylko później jak próbowałem to nic się nie działo. Nie słychać przy załączaniu tego charakterystycznego kliknięcia.
Sprawdź na op-comie czy nie masz żadnych błędów. U mnie nic nie pokazywał, ale nie mogłem też wymusić testu. Jeśli nie to obstawiałbym właśnie na cewkę.
Sugeruję puki co nie jeździ na załączonej A/C bo jak się okaże że nie ma pracy obiegu chłodziwa z olejem to można pompę zatrzeć. Po pierwsze primo trzeba omomierzem zmierzyć rezystancję na cewce - jeśli brak, to bingo i wiadomo w czym grzebać. Jeśli nie, szukamy dalej.
Sprawdź na op-comie czy nie masz żadnych błędów. U mnie nic nie pokazywał, ale nie mogłem też wymusić testu. Jeśli nie to obstawiałbym właśnie na cewkę.
Sugeruję puki co nie jeździ na załączonej A/C bo jak się okaże że nie ma pracy obiegu chłodziwa z olejem to można pompę zatrzeć. Po pierwsze primo trzeba omomierzem zmierzyć rezystancję na cewce - jeśli brak, to bingo i wiadomo w czym grzebać. Jeśli nie, szukamy dalej.
-
cneuha3
kolego raiden możesz śmiało rozbierać kompresor AC. Ja parę dni temu zabrałem się za naprawę, trochę mało miejsca jest jak chce się to zrobić bez wyciągania sprężarki a co za tym idzie bez pozbywania się czynnika. Trzeba się zaopatrzyć w dobre szczypce do sagerów. Po rozebraniu okazało się że moja cewka jest w opłakanym stanie, cały ten plastik który osłania drut cewki był popalony łącznie z zabezpieczeniem. Ledwo to wyskrobałem tak się stopiło, ale udało się. Następnie znajomy elektronik znalazł mi zabezpieczenie 2A ze starego monitora, po wlutowaniu tego bezpiecznika okazało się że trochę wystaje poza obrys ale nie przeszkadza to i nie obciera o koło pasowe. Klima znowu śmiga
pozdro i powodzenia.
-
raiden
Czy cewka nadaje się do użytku? Uzwojenie się nie przetopiło?
A co z tym plastikiem - usunąłeś go, czy zostawiłeś i tylko bezpiecznik wymieniłeś? Woda albo wilgoć nie uszkodzą nieosłoniętej cewki?
Szkoda mi wyciągać kompresor bo w marcu klima była świeżo nabijana...
Robiłeś na kanale czy na parkingu i zdejmowałeś przedni zderzak czy może prawe koło i nadkole?
A co z tym plastikiem - usunąłeś go, czy zostawiłeś i tylko bezpiecznik wymieniłeś? Woda albo wilgoć nie uszkodzą nieosłoniętej cewki?
Szkoda mi wyciągać kompresor bo w marcu klima była świeżo nabijana...
Robiłeś na kanale czy na parkingu i zdejmowałeś przedni zderzak czy może prawe koło i nadkole?
-
cneuha3
Uzwojenie się nie przetopiło bo sprawdzałem miernikiem i jest przejście. Poza tym ta osłona cewki nie stopiła się całkiem a jedynie temperatura ją trochę pomarszczyła i plastik nie jest już gładki tylko trochę pomarszczony (przypalony). Samo tworzywo jest z twardego i odpornego na temperaturę materiału, ponadto cewkę mogłem nawet ocenić sposobem organoleptycznym bo w plastiku koło bezpiecznika jest mały otwór i widać przez niego, że drut cewki jest ładny i nie okopcony. Plastik oczywiście zostawiłem bo tak jak pisałeś stanowi on ochronę dla cewki, a nawet ciężko byłoby go usunąć. Powycinałem jedynie trochę plastiku w miejscu gdzie był bezpiecznika żeby zrobić miejsce na nowy większy. Plastik jest tak twardy że łatwiej było go rozgrzać lutownicą i wtedy go usuwać na gorąco. Ja nie rozłączałem kompresora bo też miałem w pełni nabitą klimę i szkoda było gazu. Całą naprawę przeprowadziłem na kanale najazdowym i nawet nie ściągałem ani zderzaka ani koła czy nadkola. Trochę się namęczyłem bo miejsca mało, a samo odkręcenie 3 śrub trzymających kompresor mało daje bo opadnie najwyżej 20cm ponieważ trzyma się sztywno na rurkach od klimy które do niego dochodzą. Z pierścieniami sagera też trochę się trzeba pobawić bo słabo je widać, ale wszystko jest do zrobienia.
-
raiden
Pierwsze podejście = FAIL!
Po złapaniu kluczem francuskim koła sprzęgła odkecam śrubę i nic, kręci się w miejscu jakby wałek kompresora się obracał i nic nie idzie! Odpuścić odpuściła ale się nie wykręca - czyżby taki długi gwint miała?!
POMOCY!
[ Dodano: Pią Gru 07, 2012 17:00 ]
Zapomniałem dokończyć temat...;P
Okazało się, że ukręcony był wielowpust na tarczy sprzęgła i jak przytrzymywałem sprzęgło w celu odkręcenia śruby - ta obracała się ale razwm z wałkiem sprężarki... Pozostało mi tylko rozwiercanie i nagwintowanie dziada, ale udało się... nowe sprzęgiełko kupiłem w łomianakach w AC auto - bardzo przyzwoite ceny, oryginalne delphi kosztowało 60 zł,a na alledrogo 100 zł.
Po złapaniu kluczem francuskim koła sprzęgła odkecam śrubę i nic, kręci się w miejscu jakby wałek kompresora się obracał i nic nie idzie! Odpuścić odpuściła ale się nie wykręca - czyżby taki długi gwint miała?!
POMOCY!
[ Dodano: Pią Gru 07, 2012 17:00 ]
Zapomniałem dokończyć temat...;P
Okazało się, że ukręcony był wielowpust na tarczy sprzęgła i jak przytrzymywałem sprzęgło w celu odkręcenia śruby - ta obracała się ale razwm z wałkiem sprężarki... Pozostało mi tylko rozwiercanie i nagwintowanie dziada, ale udało się... nowe sprzęgiełko kupiłem w łomianakach w AC auto - bardzo przyzwoite ceny, oryginalne delphi kosztowało 60 zł,a na alledrogo 100 zł.



