Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Niespodziewanie wyskoczył mi wyjazd w przyszłym tygodniu.
Na pasku rozrządu przejechane jest 50 000km.
I mam dylemat ... Wymieniać przed podróżą czy lepiej nie ......
Silnik to 1,6 benzyna 74kW.
Czy w tym silniku w przypadku urwania paska rozrządu będę miał do wymiany cały silnik czy to jest wersja bezkolizyjna z zaworami ????
ja w vectrze B też wymieniam co około 50kkm i w serwisach też tak radzą, zalecane jest niby co 60 ale wole mieć pewność co do rozrządu, inne pierdoły mogę odpuścić ale o takie rzeczy zwłaszcza przed wyjazdem wole spać spokojnie
Kolega ma salonową Zosię A serwisowaną przez cały czas w ASO...
W ASO powiedzieli mu, że spokojnie na nowym pasku (jazda prawie non-stop w trasach) może polatać ze 100 000km.
Tymczasem po 60 000km paseczek poszedł się... 'utylizować' i musieli mu z głowicą robić
w tym motorze niby wiecej jak 60 tys nie ma co ryzykowac,wic wydaje mi sie ze mozesz jeszcze troche pojezdzic ale pamietaj zeby nie wajhowac skrzynia przy wyprzedzaniach itp...to ponoc do0bija paski.
Ja dla świętego spokoju bym wymieniał. Po co masz niepotrzebnie stać się ofiarą niespodzianki, która może być niezręczna dla samego Ciebie, gdzieś w trasie i później dla Twojej kieszeni skoro silniczek kolizyjny. Wymienisz i będziesz miał z głowy na kilkadziesiąt tysięcy ładnych kilometrów
powiem tak- koszt paska w wyszedł mnie niedawno 430zł graty + wszystko + litr borygo + 180 robocizna. czyli w granicach 700zł.. teraz poszukaj co się stanie i ile kosztuje jak pasek strzeli... Ja na Twoim miejscu wolałbym dmuchać na zimne i wybrać "mniejsze zło"
demko, Kacperuch, wszystko zależy jak i gdzie się jeździ, moim zdaniem 60 tys km w mieście to gorsze obciążenie i dłuższy czas eksploatacji paska niż np 90 tys km zrobione poza miastem.
A jak mój nie ma jeszcze 27 tys. /poważnie/ i 13 lat to też wymieniać czy dojeździć chociaż do 30. Jak zaglądałem to wygląda na ok. pomimo wieku. Zresztą samochód jest całe życie garażowany. Mam jeszcze opony od nowości . Czy zdarzało się tak, że pompy wytrzymywały a paski pękały ?, czy przeważnie pompa staje i ścina zęby na pasku.
Jak rozumiem silniczek mam jak najbardziej kolizyjny.
Przebieg pewny bo samochód mam od nowości i jeżdzony tą samą "nogą".
>Sławek<
Ostatnio zmieniony 06 sie 2013, 21:42 przez Sławek 70, łącznie zmieniany 1 raz.
Sławek 70 pisze:A jak mój nie ma jeszcze 27 tys. /poważnie/ i 13 lat to też wymieniać czy dojeździć chociaż do 30. Jak zaglądałem to wygląda na ok. pomimo wieku. Zresztą samochód jest całe życie garażowany. Mam jeszcze opony od nowości .
>Sławek<
Dziś wymieniam - dla spokoju ducha. Pierwsza wymiana była przy 73 (nie wiem jaki włożony jest), teraz jest 136. Rozrząd wybrałem w końcu Boscha, z robotą i płynem będzie 700zł (albo 800 , nie ma pewności który rodzaj rozrządu jest zamontowany, zamówili obydwa) , gwarancja na 80ts km. Można było taniej 150 zł na jakimś po taniości ale gwarancja na 80ts mnie jakoś przekonała. Zafirka jest 1,8 125kucy.
Naprawa przy zerwanym rozrządzie to ok 2000 + rozrząd oczywiście. Jeśli silnik jest w miarę pewny i wiemy ile ma nalatane - wtedy warto to zrobić. Jeśli jest inaczej to głowica używka i modlić się żeby była w miarę dobra.