zafira tourer 2.0cdti slabe przyspieszenie

Silnik (ON, PB, LPG, CNG), układ przeniesienia napędu, układ wydechowy itp.

Moderator: Sebu$

Wiadomość
Autor
jakub111

zafira tourer 2.0cdti slabe przyspieszenie

#1 Post autor: jakub111 »

Witam,
Nie ma tu niestety dzialu zafira c wiec gdzie mam pisac??Moge tylko napisac zirytowany,ze zafira tourer z silnikiem 2.0cdti 165km jest mulem,ten samochod nie jedzie,ma takie przyspieszenie jak renault master 100km(takiego mam)Naprawde jest to nie wygodne na trasach,redukcje to norma a wyprzedzanie to mordenga i modlitwa ze sie uda.Samochod jest na gwarancji(mam go mies)Mysle o chip-tuningu ale czy te 190km ktore moge zyskac,ta jednostka to zniesie przez te 2 lata gwarancji czy zacznie sie notorycznie psuc?Jest jeszcze power box,kolega ktory pracuje w Tomson motosport odradzal mi tego badziewia,mowil ze wkladaja prosiaki do nissan gtr ale tu akurat wiadomo ze silnik itak nie zrobi na drifcie nawet 20tys bez wymiany tlokow,korbow itd.Myslalem zeby znalesc ta nowa jednostke 2.0cdti biturbo i wsadzic do zafiry,czy byly by z tym problemy?Pozdrawiam
cieniassss

#2 Post autor: cieniassss »

jakub111, jedź na serwis, masz coś zepsute, bo 350Nm musi przyśpieszać bez redukowania biegów w zakresie 1800-2500 rpm
jakub111

#3 Post autor: jakub111 »

No wlasnie strasznie sie dziwie ze jest tak slabo,w porownaniu moj opel astra h kombi 1.9cdti 120km, ktory wazy 1400 kg jest o wiele bardziej elastyczny,Zafira wazy 1800kg ale ma 165 km...Spalanie tez mnie zaskakuje,chyba mam 65 litrow pojemnosci baku i przy pelnym zatankowaniu,pisze na komputerze ze przejade 890km,mniej wiecej tyle robie przy spokojnej jezdzie...Wydaje mi sie ze samochod pali jak smok...
twardypt91

#4 Post autor: twardypt91 »

A może auto jest w trybie awaryjnym i przez to nie czuć mocy?
cieniassss

#5 Post autor: cieniassss »

jakub111, a ty nie masz jakiegoś ECOFLEX'a??
jakub111

#6 Post autor: jakub111 »

No chyba nie mam Ecoflexa...sa fotki mojej Zafiry na 'Moja Zafira" Litery na czarno CDTI to chyba ze ma 165km,tak mam w papierach ale moze zostalem oszukany...Jak przyjade do polski to pojade na hamownie bo cos tu faktycznie nie gra...Nie mam kontrolki o trybie awaryjnym..Ostatnio bylem w serwisie bo swiatla nie chcialy mi w kabinie sie zgasic,okazalo sie ze przy montazu w fabryce ktos przewiercil kabel srubka :lol: Facet przed znalezieniem usterki,wgrywal mi nowy program wiec jakby bylo cos nie tak to by mi powiedzial..
Ostatnio zmieniony 10 cze 2012, 19:16 przez jakub111, łącznie zmieniany 1 raz.
Mihó

#7 Post autor: Mihó »

A może zapomniałeś, że nowy silnik trzeba dotrzeć ? A nie dręczyć go...
jakub111

#8 Post autor: jakub111 »

No a jak ty bys sie zainteresowal tematem i sprawdzil ze na fotkach w dziale Moja zafira,ze moj przebieg to prawie 7tys km to nie pisal bys a zeby tylo cos napisac..
A tak dla twojej wiadomosci to samochody sa docierane przed sprzedaza ale elektronicznie,oczywiscie ze wzgledu ze tak sie przyjelo w Pl,jezdzi sie te 1000km na spokojnie a zeby wszystko sie poukladalo dotarlo jak trzeba.
Mihó

#9 Post autor: Mihó »

Docieranie elektroniczne ? Wyjaśnij mi proszę na czym polega ten proces. Może być na pw. Dowiem się pewnie wtedy, dlaczego niepotrzebnie wydałem kasę na oleje do docierania silników Millers'a i układałem silnik w odpowiedni sposób.
jakub111

#10 Post autor: jakub111 »

Witam,

Docieranie silników polega dzisiaj na czymś innym niż w przeszłości.

Nowoczesne jednostki napędowe nie wymagają procesu docierania, nie tyle dlatego, że są innej konstrukcji niż te sprzed 15 lat, ale dlatego, że są one fabrycznie dotarte już na linii produkcyjnej w fabryce. Każdy silnik jest odpalany i wstępnie hamowany głównie ze względu na normy czystości spalin. Jeśli dodamy do tego lepsze oleje i powszechnie stosowane automatyczne systemy kasowania luzów zaworowych, docieranie samego silnika faktycznie przestaje mieć głębszy sens.

Mieszkam juz prawie 17lat we Francji(z przerwami)
Znam wielu tutejszych mechanikow,czasami wpadam na zloty AUDI,kiedys mialem Audi i bylem maniakiem tych aut wiec przez zloty poznalem wielu ludzi ktorych pasja to motoryzacja,wielu z nich posiada nowe jednostki prosto z salonu i nikt nie mowi o docieraniu,poprostu te slowo nie istnieje,mowi sie tylko ze nie wskazane jest dawac w palnik jednostce prosto z salonu czyli nie do odciecia obrotow bo to nie zdrowe.
Sam osobiscie mialem juz 2 nowe auta z salonu czyli:
Renault kangoo 1.2 sporo ponad 300tys i sie nie psuje(nie docieralem)
Renault Master 2.5dci ponad 200tys wymienialem wtryski i pompe od wspomagania (nie docieralem)
No i opel zafira tourer ktorego nie docieralem,zaraz jak kupilem to pojechalem nim z Polski na poludnie Fr (1680KM)tak do 130 na autostradzie na spokojnie i mysle ze nic sie z nim nie bedzie dziac.

Osobiscie mysle ze w Polsce zyje sie niezbyt zamoznie z wiadomych powodow,ludzie robia gigantyczne przebiegi i szanuja swoje auta i tak jest od lat.Przeciez nie robia tego po to zeby przykladowo po 150tys.km regularnych wymian oleju,dobrego traktowania jednostek,uczciwie sprzedac auto komus innemu bo wiadomo nie od dzis ze najwiecej przekretow zwiazanych z motoryzacja w europie jest wlasnie w PL
Tu w Fr samochod to rzecz nabyta,puki na gwarancji przez 2 lata i 200tys km a puzniej zostaje sprzedany i brany nowy z salonu,sprzedany we Fr Francuzowi albo Polakowi a i w Polsce robi nastepne 200tys i gwarantuje ze nie ma takiego czegos jak docieranie silnikow we Francji a przeciez w komisach pelno samochodow wlasnie z Fr i wcale sie nie rozpadaja.
kubala2313

#11 Post autor: kubala2313 »

Odbierałem kilka razy ciężarówkę z salonu i jeszcze w tym samym dniu targałem 24 tony ładunku o docieraniu nikt tu nie słyszał auto ma jeżdzić :lol:
Krisss95

#12 Post autor: Krisss95 »

Akurat docieranie ciężarówki przebiega całkiem w inny sposób, więc porównywanie do osobówki, sądzę że jest nie na miejscu ;).
kazan13

#13 Post autor: kazan13 »

odbierałem w sierpniu nowego mastera 2,3 dci 150 KM i autko na dotarciu jest do 6000 km, zalecają jazde do 2000tyś obr/min i nie ładować na full - takie wskazania w kwestii dotarcia w instrukcji obsługi są zaznaczone.
Krisss95

#14 Post autor: Krisss95 »

Mi tu chodzi o poważną ciężarówkę np. 13 litrowe Volvo, one wręcz muszą dostawać po garach, aby ułożyły się prawidłowo, przez to są bardziej mocniejsze jak i spalają mniej z kotłów ;)
cieniassss

#15 Post autor: cieniassss »

Krisss95 pisze:Mi tu chodzi o poważną ciężarówkę np. 13 litrowe Volvo, one wręcz muszą dostawać po garach, aby ułożyły się prawidłowo, przez to są bardziej mocniejsze jak i spalają mniej z kotłów ;)
wyjeżdżają nowe od razu do ciężkiej roboty, fakt że w ciężarówce obroty rzędu 1500 to już odcięcie :)
p.s. poważna ciężarówka to 16 litrowe Volvo ;)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Silnik”