Przed zakupem Zośki - do wiadomości
Moderator: Tunio999
-
szaryjacek
Nie wiem gdzie się podłączyć z pytankiem jak nie tu to sorki
1-mogę z kimś jechać na giełdę w Essen DE(albo pod Essen)podobnież minimum 3 tys. aut-ma ktoś jakąś wiedzę co to za giełda?
Zośka ma być 04'-05' i tu 2 pytanko A czy B.Ktoś w warsztacie powiedział że więcej pojawia się na naprawy Zafirek B
Ponoć z turbiną trzeba też umieć jeździć Jakie są wasze doświadczenia w awaryjności A i B?
1-mogę z kimś jechać na giełdę w Essen DE(albo pod Essen)podobnież minimum 3 tys. aut-ma ktoś jakąś wiedzę co to za giełda?
Zośka ma być 04'-05' i tu 2 pytanko A czy B.Ktoś w warsztacie powiedział że więcej pojawia się na naprawy Zafirek B
Ponoć z turbiną trzeba też umieć jeździć Jakie są wasze doświadczenia w awaryjności A i B?
-
cns80
-
szaryjacek
-
radzizdo
Masz racje kolego, natomiast generowanie bzdur ze wszystkie auta zakupione na tej giełdzie są rozbite lub coś jest z nimi nie tak, całkowicie mija się z prawda i nijak ma sie do udzielenia pomocnej rady.szaryjacek pisze:Byłes na tej giełdzie?Ze tam wszystkie rozbite?Ja słyszałem , że tam większość Niemców(prywatnie) sprzedaje
-
radzizdo
-
Andrzej2503
-
cns80
Generalizując to na giełdzie sprzedaje się te samochody, które nie sprzedały się w normalny dla Niemca sposób, czyli:
- z prywatnego ogłoszenia
- odkup przez dealera przy zakupie nowego auta.
Dobre samochody z prywatnych rąk właśnie w taki sposób zmieniają własciciela. Oczywiście że mozna trafić perełke, ale szanse są takie jak na Słomczynie, albo na allegro.
Jako ze z Łodzi kolega ma kupę kilometrów i czasu to nie będzie chciął ich marnowac i po dojechaniu na miejsce będzie najprawdopodobniej chciał coś kupic, a to nie jest dobry doradca
Oczywiście ze nie wszystkie są rozbite. Część jest jeszcze zajechana albo podtopiona
A z dobrymi nie ma po co jechać na giełdę, bo sprzedają się pod domem.
Tyle mojej opinii. Jak ktoś uważa inaczej to nie moja sprawa, bo nie ja tym będę jeździł i jest duża szansa że nie ja to będę naprawiał
P.S. Szukałem auta dla siebie ale przez niemca. Jak pisałem do sprzedających to wszystko OK i igiełka, ale jak znajomy niemiec dzwonił i słyszeli jego akcent to od razu informowali że mu nie sprzedadzą, albo "tylko export" albo że już auta nie ma (a za chwilę znowu jest w ogłoszeniu)
- z prywatnego ogłoszenia
- odkup przez dealera przy zakupie nowego auta.
Dobre samochody z prywatnych rąk właśnie w taki sposób zmieniają własciciela. Oczywiście że mozna trafić perełke, ale szanse są takie jak na Słomczynie, albo na allegro.
Jako ze z Łodzi kolega ma kupę kilometrów i czasu to nie będzie chciął ich marnowac i po dojechaniu na miejsce będzie najprawdopodobniej chciał coś kupic, a to nie jest dobry doradca
Oczywiście ze nie wszystkie są rozbite. Część jest jeszcze zajechana albo podtopiona
Tyle mojej opinii. Jak ktoś uważa inaczej to nie moja sprawa, bo nie ja tym będę jeździł i jest duża szansa że nie ja to będę naprawiał
P.S. Szukałem auta dla siebie ale przez niemca. Jak pisałem do sprzedających to wszystko OK i igiełka, ale jak znajomy niemiec dzwonił i słyszeli jego akcent to od razu informowali że mu nie sprzedadzą, albo "tylko export" albo że już auta nie ma (a za chwilę znowu jest w ogłoszeniu)
-
szaryjacek
-
Andrzej2503
-
radzizdo
Większość samochodów sprzedawanych na giełdach na terenie niemiec są to samochody zakupione w Holandii http://pl.automarkt.nl/, gdyż cena samochodu w holandii jest często o połowę niższa niż w DE, więc nawet osoby prywatne, chcące dorobić sobie na "boku" inwestują te 2.500 euro aby wyjąc z tej inwestycji 5.000. Ja osobiście pojechałbym do Holandii gdybym miał kupować autko na giełdzie. Faktem też jest że ludzie to świnie (nie wszyscy), i można trafić na gnoja który wpakuje nas na minę, i dlatego warto się tam wybrać ale nie samemu, tylko z kimś kto się na samochodach zna (czyli nie ze mnącns80 pisze:Oczywiście ze nie wszystkie są rozbite. Część jest jeszcze zajechana albo podtopiona
-
szaryjacek
[quote="radzizdo"]Większość samochodów sprzedawanych na giełdach na terenie niemiec są to samochody zakupione w Holandii http://pl.automarkt.nl/, gdyż cena samochodu w holandii jest często o połowę niższa niż w DE, więc nawet osoby prywatne, chcące dorobić sobie na "boku" inwestują te 2.500 euro aby wyjąc z tej inwestycji 5.000. Ja osobiście pojechałbym do Holandii gdybym miał kupować autko na giełdzie. Faktem też jest że ludzie to świnie (nie wszyscy), i można trafić na gnoja który wpakuje nas na minę, i dlatego warto się tam wybrać ale nie samemu, tylko z kimś kto się na samochodach zna (czyli nie ze mną ). Ja kupiłem od prywatnego sprzedawcy i w sumie żadnych większych problemów, póki co, nie miałem.[/quot]
Jechałbym z kimś kto ciągle sprowadza(nie wiem na ile by pomógł)
Wydaje mi się , że można zweryfikować tez czy to jest pierwszy właściciel czy któryś kolejny
Jechałbym z kimś kto ciągle sprowadza(nie wiem na ile by pomógł)
Wydaje mi się , że można zweryfikować tez czy to jest pierwszy właściciel czy któryś kolejny
-
radzizdo
-
szaryjacek