Znalazłem trochę czasu by uporać się z zaciekami spod listwy na tylnej klapie. Po rozebraniu okazało się, że niestety 3 otwory były już delikatnie zajęte rdzą. Oczyściłem odtłuściłem i pomalowałem brązowym hammerite'm;)- miałem akurat puszkę a jako, że tego i tak nie widać to nie ma co przesadzać z kolorem. Listwa sama w sobie też zaczyna korodować, dokładnie to chyba miedź, która jest podkłądem pod chrom.
Jako, że zirytowała mnie koncepcja wydania 100 zł na 8 śrub z plastiku, dla samej zasady postanowiłem poreperować to co było.
Po zdemontowaniu wszystkiego okazało się Najbardziej skorodowane były te duże podkładki. Bardzo ciężko je zdjąć, więc usunąłem je szlifierką kątową i wyrzuciłem. Kwadratowe główki oszlifowałem szlifierką modelarską, rdzy na nich było ok 1 mm -dramat (czas ok 45 min wszystkie ) potem wyczyściłem i zamoczyłem w hammerite'cie głowki do połowy gwintu. Po wyschnięciu na gwint nałożyłem koszulkę termokurczliwą (głownie po to by nawet jeśli w przyszłości rdza śruby chwyci będą odizolowane od blachy klapy.) Jako podkładki zastosowałem twarde uszczelki do instalacji gazowych (4 zł 10 szt.) całość zabezpieczyłem preparatem antykorozyjnym do profili zamkniętych i przy okazji liznąłem też klapę od środka jak i samą listwę- just in case.
efekt

po zamocowaniu okazało się nakrętka nie daje sobie rady z osłonką bo mocowania główki śruby szybciej ustępują więc obciąłem tą końcówkę z gwinta do odpowiedniej długości.
Przy okazji wyszło, że miałem malowaną tylną klapę bo uszczelka listwy (ta od góry) miała srebrny ślad- przy okazji i ją wyczyściłem. Od spodu nie było widać żadnego uszkodzenia blachy więc zakładam, że była to korozja o której wcześniej pisaliście.
Bąble na progach pod listwą tez mam, listwy zdemontowałem no i niestety trzeba będzie malować ale to już raczej nie brązowym hammeritem
