i już wiem co i jak.
odebrałem dziś autko z serwisu zajmującego się wyłącznie pompami i turbosprężarkami do dieseli.
autko gasło na wolnych obrotach (zdefiniuję to jako czkawka

co jakiś czas spadał z obrotów i albo zgasł albo się utrzymał), ale jakoś paliło. u mechanika wymieniłem wężyki przelewowe i trójniki. odpowietrzyłem i autko już nie zapaliło. autko zaprowadziłem do wymienionego wyżej warsztatu. diagnoza prosta: pompa paliwa, ale chłopaki zobaczą co dadzą radę zrobić, jak nie to wyślą ją do Poznania do ponoć lepszego warsztatu (cena też stosunkowo wyższa). wymieniono "czujnik kąta skrętu pompy". i tu muszę podziękować koledze
Miehor za pomoc w zrozumieniu kodów, które pomogły naprowadzić na usterkę. dziękuję także koledze
Bastion za obszerny post w temacie
http://www.zafiraklub.pl/viewtopic.php?t=434&highlight=jaka+pompa+paliwa. muszę jedynie sprostować informację, otóż moja zafira jest z listopada 2002 i ma już pompę z tym nowszym sterownikiem PSG 16. a więc były montowane już do zafir przedliftingowych. jest to nowsza pompa, troszkę wydajniejsza, ale w serwisie dużo ciężej o jej regenerację. w e-katalogu Boscha omawianego czujnika kąta skrętu pompy nie ma. znaczy jest info że taki czujnik występuje, ale jest on niewymienialny. oficjalnie w ASO nie można go dostać. przy tym uszkodzeniu zawsze padnie diagnoza: wymiana pompy. starsze pompy (EDC MSA 15 M) są trochę innymi konstrukcjami i podatniejszymi na naprawę, dlatego myślę że możecie się pocieszyć, że jest większa szansa na regenerację. mechanik się nie poddał i skądś wyszukał takowy czujnik (powiedział tylko, że nie było łatwo). zamontowali go bez wyjmowania pompy.
koszt czujnika 200zł, robocizna 490 zł. trochę mnie to kosztowało, ale zawsze mniej niż nowa pompa. choć muszę się liczyć że naprawiana może znów zawieźć i wtedy pewnie kupię nową.
być może czujnik padł nie "ot tak, bo chciał" tylko sam go uszkodziłem. właśnie kolega
Bastion dobrze to opisał w temacie wyżej podanym, że główną przyczyną awarii pompy jest
Kod: Zaznacz cały
- odpalanie zapowietrzonego silnika przez kilkuminutowe krecenie rozrusznikiem
czego wyraznie zabrania instrukcja obslugi
myślę że układ mógł być trochę zapowietrzony, a na pewno nie działał poprawnie. kręciłem go aż do rozładowania akumulatora i być może przez to sobie narobiłem kosztów. choć nie wykluczone, że po prostu się zużył. faktem jest że auto w końcu odpala i jeździ. zobaczymy co będzie dalej

także polecam uważać na jakość paliwa i dbanie o diesela, bo koszty są spore
