Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
hooze, co do przebiegu to wydaje mi sie że auto z Belgii mozna sprwadzic po numerach rejestracyjnych coś podobnie jak auta ze Szwecji.
tak pozatym jak masz pod nosem to nic innego jak tylko obejrzeć..
firek pisze:hooze, co do przebiegu to wydaje mi sie że auto z Belgii mozna sprwadzic po numerach rejestracyjnych coś podobnie jak auta ze Szwecji.
tak pozatym jak masz pod nosem to nic innego jak tylko obejrzeć..
w jaki sposób można to sprawdzić?
[ Dodano: Czw Mar 14, 2013 10:09 ]
środek ładny, nie zniszczony (po mimo że ocieka plakiem), cały mieszek biegów i nie wygląda na nowy, nie wytarta kierownica) szyby org. szczeliny równe, opony złom - bał bym się przejechać do domu, gaz montowany w Polsce na używanych komponentach, lakier równy ale po 80-90.
[ Dodano: Czw Mar 14, 2013 10:09 ]
opony złom - bał bym się przejechać do domu[/quote]
Sprawdź rocznik produkcji opon, ( nie na każdych jest ale na większości) powinien być wybity kod w formacie DOT XXXX ( gdzie X to cyfra) tam jest zakodowany rok i tydzień produkcji opon. Jeśli okazałoby się że zgodny z datą wyjazdu auta z fabryki to może to potwierdzić przebieg (mając tyle lat i taki przebieg powinny być w stanie o którym piszesz)
Abstrahując nieco:
Co do przebiegu na tym poziomie to zgodzę się że może on być podejrzany, ale nie nie możliwy zwłaszcza że to benzyna. Sam w styczniu tego roku sprzedawałem astre II mojego ojca którą on kupił w salonie w styczniu 2013 w pl, mającą rzebieg 110 tkm, i rozrząd wymieniony rok temu rzy 100 tkm. Muszę stwierdzić że gdybym nie zszedł z ceną do poziomu złomu zwożonego do kraju przez handlarzy to bym jej nie sprzedał. W necie oczywiście znalazłem multum ocen i diagnoz mego auta, i porad że nie ma po co jechac oglądać bo na pewno skręcony przebieg. Wniosek z tego taki że spreparowany złom z zachodu zniża cenę dobrych (często krajowych) egzemplarzy, więc na prawdę warto rozejrzeć się wśród krajowych aut.
Osobiście znam niemiecki rynek (bo mieszkam pół na pół w pl i de) i faktem jest że tu cena zależy od przebiegu (pewnie w innych zachodnich krajach jest podobnie) ale zdradzę wszystkim tajemnice: u mnie na osiedlu w de pod blokiem stoi wiele aut które rzadko opuszczją parking i jak sądzę kręcą małe przebiegi (10-15 tyś rocznie) wśród nich (parking dla trzech bloków) są 2 słownie: dwa dizle, a na allegro w pl wystawionych jest 1000 ZB z których 800 to dizle przywiezione z niemiec od dziadka który pamięta erę III rzeszy.
Wnioski nasuwają się same. Udanych poszukiwań!