Chodzi o falę aut po nawałnicy z niespotkaną intensywnością i ilością opadów od wielu dziesięcioleci, która przeszła we czwartek, 20 czerwca nad całą Północną Nadrenią Westfalią i okolicznymi landami. Zatopionych zostało ponad 10 tysięcy aut!
Stają się obecnie łakomym kąskiem dla naszych oszustów-handlarzy, gdyż zalane zostały na krótko i praktycznie czystą wodą.
Wyglądało to mniej więcej tak:
[/img] Zagłębienia ulic, nawet takie których normalnie bez wody nie widać, garaże, parkingi itp. pełne były topielców.
Znajomi turcy - handlarze z "układu ubezpieczeniowego" wynajęli nawet teren nieczynnej kopalni aby postawić wszystko co wpadnie im w ręce.
A to przyciągnęło jak muchy do gówna tabuny handlarzy-oszustów z Polski (z innych krajów nie widziałem), którzy koczują z lawetami przed placami i czekają aż ubezpieczalnie wydadzą zgodę na wypuszczenie aut po zakończeniu czynności likwidacji szkód.
Widok żenujący, normalnie wstyd, wyrywają sobie te auta z rąk.
Dla tych którzy połaszczą się na okazyjne auta pomocne informacje:
Praktycznie 100% tych aut będzie miało w dokumentach niemieckich datę wyrejestrowania 21, 22 i 24 czerwca 2013;
Ponad 90 % będzie miało rejestracje z miast i powiatów Północnej Nadrenii Westfalii i graniczących z tym landem.
