Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Niedawno wymieniałem komplet tarcz i klocków (przód, tył). Praktycznie od początku wymiany zmagałem się z mniejszym lub większym drganiem kierownicy podczas hamowania ale sądziłem iż jest to kwestia ułożenia i dotarcia się elementów. Dziś jednak nie wytrzymałem i zaprowadziłem auto do mechanika który ku mojemu zdziwieniu stwierdził że tarcze są przegrzane i trzeba je wymienić
Piasty były sprawdzane - są ok.
Czy ktoś z Was spotkał się z problemem przegrzania tarcz hamulcowych po około 3tys km ?
Nie mam na myśli tutaj ostrego hamowania, wjazdu z rozgrzanymi hamulcami w wodę itp.
Sam użytkuję samochód i jestem pewien że żadna tego typu sytuacja nie miało miejsca.
Tez moge potwierdzic , ze wazny jest montaz ( powierzchnie piasty trzeba porzadnie przygotowac ) No i podstawowe pytanie jakiego producenta byly te tarcze - a o tym juz na forum bylo troche pisane.
Tarcze firmy FEBI BILSTEIN.
Mechanior polecił że to dobry zamiennik i nie miał jeszcze na nie żadnej reklamacji.
Osobiście w poprzednim aucie też miałem z tej firmy i były ok.
Póki co tarcze wymienione - zobaczę co się będzie dalej działo.
Zastanawiam się tylko czy jest może jakiś korektor siły hamowania czy coś podobnego który mógłby powodować przegrzanie tarcz ?
Tarcze można przegrzać i to bardzo szybko .B. ważne jest pierwsze 500 km aby wówczas je dobrze dotrzeć ale nie przegrzać .Wystarczy jedno ostre hamowanie z większej prędkości i tarcze do wyrzucenia ...Montaż oczywiście też ma znaczenie no i firma ...
Życie jest Piękne a z Zafirką jeszcze piękniejsze he he
Wojti pisze:Tarcze można przegrzać i to bardzo szybko .B. ważne jest pierwsze 500 km aby wówczas je dobrze dotrzeć ale nie przegrzać .Wystarczy jedno ostre hamowanie z większej prędkości i tarcze do wyrzucenia ...Montaż oczywiście też ma znaczenie no i firma ...
Wiem że można tarcze bardzo szybko przegrzać i teraz też po wymianie jeżdżę jak emeryt.
W "Sam naprawiam" wyczytałem aby po zmianie tarcz wyhamować kilkakrotnie z 80km/h do 40. Stosował ktoś ten patent ?
Zauważyłem że nawet jak przejadę ok 10 km bez specjalnego hamowania (miasto) to felgi mam dobrze ciepłe. Może to kwestia dotarcia się elementów ?
Wojti pisze:Tarcze można przegrzać i to bardzo szybko .B. ważne jest pierwsze 500 km aby wówczas je dobrze dotrzeć ale nie przegrzać .Wystarczy jedno ostre hamowanie z większej prędkości i tarcze do wyrzucenia ...Montaż oczywiście też ma znaczenie no i firma ...
Wiem że można tarcze bardzo szybko przegrzać i teraz też po wymianie jeżdżę jak emeryt.
W "Sam naprawiam" wyczytałem aby po zmianie tarcz wyhamować kilkakrotnie z 80km/h do 40. Stosował ktoś ten patent ?
Zauważyłem że nawet jak przejadę ok 10 km bez specjalnego hamowania (miasto) to felgi mam dobrze ciepłe. Może to kwestia dotarcia się elementów ?
Po wymianie tarcz i klocków powinno się wszystko ładnie ułożyć po około 50-100km - i bez szaleństw
Dużo zależy od materiału z jakiego wykonano tarcze. I tu właśnie nie wiem czy w tym nie tkwi problem bo o Febi dobrych rzeczy nie słyszałem niestety. Sam zmieniałem w Beetlu na wiosnę i coś kojarzę to to jednak dolna półka. Najlepszy sprawdzony zestaw to Tarcze Brembo i klocki Ferodo. Może droższe ale hamulce to chyba najważniejszy element w samochodzie
Po wymianie tarcz i klocków powinno się wszystko ładnie ułożyć po około 50-100km - i bez szaleństw
Mi mechanior zalecił 200,300 km spokojnej jazdy i tego się trzymałem po pierwszej wymianie i teraz tez tak robię.
Co nie zmienia faktu że generalnie u mnie hamulce mają lekki żywot tym bardziej że demonem prędkości to moja zafi nie jest
Też się zastanawiam czy nie warto było dołożyć trochę i kupić coś lepszego ale poczekam co będzie się działo z obecnymi tarczami.