Jak Wasze ropniaki znoszą bardzo krótkie trasy?
Moderator: Sebu$
-
gwizdenson
Jak masz takie osiągi to nie trenowałbym z termostatem.Sam przerobiłem temat gruntownie(tylko nie wymieniałem na orginał z obudową)i zachowuje się tak jak twój.Po wymianie możesz być bardziej rozczarowany niż przed.Mrozy są dokuczliwe ale jak się ociepli to zapomnisz o temacie.Mój dopóki się trochę nie rozgrzeje idzie jak muł , zero doładowania ale myślę,że jest zawór który przy takich temperaturach nie pozwala na całkowite otwarcie gardła. Byle do wiosny.
-
TUX
u mnie dokładnie tak samo - jedynie inaczej toto, że nie mam korków przed stolicąZAKROPIOLO pisze:trasa jakieś 20 km po 3-4 km temp. ok 70' po następnych 2,3 km ok 85'- za jakiśczas już 90' - czyli ok.
dojazd w korek przed stolicą------------spadek temp. praktycznie na minimum. Po mieście - w samochodzie ciepło,
widac ze te auta tak mają - sytuacja nie zmienia sięnawet jak auto stoi i się "grzeje" przed jazdą.
-oby do wiosny
-
Maciek
-
Jarek 67
Witam. Carlito - od niedawna jestem posiadaczem zafiry z 2004 r 2,0 DTi . Tez rozwazalem zakup scenica lub Picasso ale tylko ze wzgledu na brak odpowiedniej kasy na Zafire . Zafira tez sie psuje , ale jak sie naczytalem na forach o scenicu , to wolalem poczekac i po "uciulaniu " wiekszej ilosci pieniedzy kupilem jednak ZAFCIE. Teraz nie zaluje , choc rzeczywiscie EGR tez dal mi sie we znaki . O Picasso i Scenicu rozmawialem tez ze znajomymi ktorzy mieli kontakt z tymi modelami - ich opinie byky nieraz rozne , ale ogolnie niezbyt pochlebne . Zreszta zawsze podobala mi sie Zafirka , tylko brak bylo kasy .
-
Carlito
-
Krzysztof Zaw
-
Carlito
co do dbania o auto poprzednich użytkowników to nie ma dwóch zdań. poprzednim autem kupionym od znajomego znajomego i świetnie utrzymanym jeździłem przez 3 lata: wyszydzanym powszechnie lanosem. poza typowymi eksploatacyjnymi sprawami ani razu nie nawalił ani nie naraził na koszta (auto nie zachwycało osiągami, ale to zupełnie inna kwestia - interesowało mnie auto rodzinne do spokojnej jazdy).jacek2308 pisze: znam kilku użytkowników renówki (nie scenic )i nic dobrego poza dobrym komfortem jazdy to autach nie mówią... cry: choć ja uważam że sporo zależy od właściciela
no ja również zaczynam dochodzić do podobnych wniosków, tj. scenic (reno i francuzy generalnie) przyciągają raczej osoby stawiające 'komfort' ponad niezawodność i trwałość... dla mnie na 1szym miejscu jest niezawodność i trwałość... chyba zafira (i opel generalnie) zbiera pod tym względem lepsze notowania, prawda?
Ostatnio zmieniony 24 sty 2010, 12:02 przez Carlito, łącznie zmieniany 1 raz.
-
TUX
-
yach
Jestem użytkownikiem trzeciego już opla ( to o czymś świadczy) , miałem też dwa VW , jednego forda, renaulta i oczywiście jednego fiata ( wiadomo jakiego -
126p). I na temat renaulta powiem jedno samochód zaskoczył mnie bardzo pozytywnie , sprzedałem po czterech latach użytkowania z mocnym postanowieniem zakupu następnej renówki( nie trafiłem na dobry egzemplarz same "bezwypadkowe") . Powiem jedno jeżeli samochód jest zadbany , nie był powypadkowy lub po brudasie który wymienia podzespół ( część) bo mu się urwała to z opelkiem czy renówką nie będzie problemu, reszta z wymienionych jest przereklamowana , zarówno w kwestii trwałości jak i jakość wykonania (rdza wpierd...) 
-
TUX
no co do ww. cytowanego to jeżeli ktos kupi opelka "bezwypadkowego" to moze się zdziwićyach pisze:(rdza wpierd...)
vectre kupowałem dawno temu [też poniemiecka] - miała lekkie wgniecenie na tylnej klapie
[chyba niemiec otworzył ją w niskim garażu
yach pisze:(rdza wpierd...)
jak zje do końca to założę nową klapę
morał - lekkie stuknięcie w opelka = duża rdza po 5 latach
-
yach
"Rdza wpier... " to hasło wcale nie dotyczyło opla . Ople jakie są każdy wie to w super VW i fordzie rdza atakowała w najmniej spodziewanych elementach ( gniazda amortyzatorów, zakamarki bagażnika, podłoga w miejscu mocowania foteli itp). Rdza w starszych modelach opla dotyczyła w większości przypadków tylnych nadkoli oraz łączących się z nimi progów. Zawsze jak rozważałem zakup poprzednich samochodów w grę wchodziły naspepujące czynniki: cena zakupu/jakość/koszty eksploatacji/ cena sprzedażny( jak również jej czas). I co ciekawe z perspektywy czasu Opel nie królował w każdej z tych kategorii ale średnią okazało się miał najlepszą ( pomimo rdzy
dodajmy w przewidywalnych miejscach:lol:)
-
Carlito
-
areks2