Jak rozpoznać powypadkowy samochód ?

Czy to auto warto kupić? Co o nim sądzą inni forumowicze? Tutaj możecie się do woli pytać o auta z ogłoszeń.

Moderator: Tunio999

Wiadomość
Autor
organista15

Jak rozpoznać powypadkowy samochód ?

#1 Post autor: organista15 »

Witam serdecznie forumowiczów! :) Chciałbym się dowiedzieć jak samodzielnie rozpoznać czy zafirka b nie miała czasem wypadku. Do głowy przychodzi mi mierzenie lakieru miernikiem oraz zaobserwowanie czy wszędzie lakier ma ten sam kolor. Chciałbym jednak poznać jakieś inne sugestie bo to co wiem to chyba przymało ;) . Na mechanice zawieszenia i hamulców się znam bo w swojej astrze sobie takie rzeczy robię sam, raz wziąłem się za pordzewiałe nadkola jednak nie wyszło to najlepiej aczkolwiek rdzę usunąłem ;)

Dzięki z góry za pomoc i pozdrawiam :)
miodzik

#2 Post autor: miodzik »

Mateusz, samemu rozpoznać jak piszesz z czujnikiem lakieru to jedno.

Ja na Twoim miejscu zdecydowanie pojechał bym gdzieś na SKP. W świdwinie za oględziny dokładne jakie robi diagnosta płaci się kilkadziesiąt złotych. I nie ma tutaj żadnych krzywizn. Jeśli nie masz ASO pod ręką to zdecydowanie polecam wizytę właśnie na Stacji Kontroli Pojazdów.

Kupując ZB nie kupujesz auta za 5 zł. Nie ryzykuj wpadki..

Zewnętrznie auto może wyglądać na lalkę, ale bardzo dużo potrafi wyjść nie tylko na trzepakach czy ścieżce zdrowia, jaką przechodzi auto w SKP, ale przede wszystkim wejście pod auto i dokładne oględziny powiedzą Ci bardzo dużo o jego stanie.

Chytry dwa razy traci. Nie oszczędzaj kilku złotych dla zaryzykowania wpadki z powypadkowym autem.
organista15

#3 Post autor: organista15 »

Oszczędzać chyba nie będę musiał bo prawdopodobnie mój budżet(20 tyś) się zwiększy ;)
miodzik

#4 Post autor: miodzik »

organista15 pisze:Oszczędzać chyba nie będę musiał
Mam na myśli o oszczędzaniu na diagnostyce. Nie na budżecie co do zakupu auta ;)
organista15

#5 Post autor: organista15 »

A w środku jakieś elementy mogą świadczyć o wypadku ?
Robert LTM

#6 Post autor: Robert LTM »

spasowanie plastików czy jest dobrze poskręcany poduszki jak jest jak sprawdzić i chyba tyle...
Awatar użytkownika
lawless
Zafiromaniak
Posty: 1167
Rejestracja: 08 lis 2013, 23:32
Imię: Adam
Lokalizacja: PCH
Auto: Opel Zafira
Model: B
Oznaczenie silnika: Z1.8XER
Gender:
Kontakt:

#7 Post autor: lawless »

Tak na szybko jak kontrolki gasną po przekreceniu kluczyka ? ew uruchomieniu silnika a by wszystkie równocześnie nie gasły :) poduszki itp chociaz słyszałem że są talenci też od tego :)
Myśl samodzielnie!
organista15

#8 Post autor: organista15 »

A jak sprawdzić czy poduszki faktycznie są?
GOTI

#9 Post autor: GOTI »

organista15 pisze:A jak sprawdzić czy poduszki faktycznie są?
Sprawdzisz dopiero jak sie do nich dobierzesz ;)

Nawet test poduszek po wlutowaniu odpowiednich oporników może wyjść prawidłowo także jedynie pozostaje samemu sprawdzić.

W przypadku ZA do poduszek jest bardzo łatwy dostęp, a najlepszy moim zdaniem do bocznych :)
organista15

#10 Post autor: organista15 »

No wątpię by jakiś komis dałby mi rozbierać auto, szkoda, że nie mogę kupić auta od takich osób jak pan Andrzej bo muszę mieć na codzień auto do pracy, której blisko nie mam.
cns80

#11 Post autor: cns80 »

lawless pisze:Tak na szybko jak kontrolki gasną po przekreceniu kluczyka ? ew uruchomieniu silnika a by wszystkie równocześnie nie gasły :) poduszki itp chociaz słyszałem że są talenci też od tego :)
To jest banalnie proste i każdy cwaniak wie jak wstawić kondensator pod kontrolkę żeby gasła z opóźnieniem.
GOTI pisze:Sprawdzisz dopiero jak sie do nich dobierzesz ;)
I nadal jesteś w tym samym miejscu co przed sprawdzeniem, bo magicy czyszczą w rejestrach sterownika fakt odpalenia poduszki i używaną wkładają jako nową :(

Nie da się w 100% sprawdzić czy samochód jest bezwypadkowy. Na Podlasiu jest lakiernik, który ma dobry kompresor i taką rękę że jak dostanie goły błotnik (na którym nie ma lakieru) to pomaluje go w grubości równej fabrycznej (po 2 latach zacznie się łuszczyć, ale przy sprzedaży nie do wykrycia). Profesjonalny pomiar płyty podłogowej, który trwa kilka godzin kosztuje na Mazowszu przynajmniej 500 zł, a on powie tylko czy auto jest proste, a nie czy nie było walone.
Żeby mieć pewność trzeba by trochę porozbierać samochód i sprawdzić czy fabryczne zgrzewy nie są zastąpione spawami.
Rudiov

#12 Post autor: Rudiov »

Dodam tylko dla potomnych, że jak już panowie i panie sprawdzacie samochód pod kątem powypadkowości to czujnikiem lakieru nie sprawdzamy na łapu-capu tylko co jest ważne i często pomijane:
- słupek C (tylni skrajny) obie strony co 1 cm od dachu do lini dolnej szyby - ma to za zadanie wychwycić wstawianą ćwiartkę - bardzo duże ryzyko w drogich autach z małymi przebiegami . Jeśli prawie cały słupek C ma lakier +/- fabryka a na 2 cm powierzchni jest szpachla na 600 mikronów to znaczy że jest naprawa = bardzo duża kolizja.
- to samo słupki A i B - ważne wewnetrzna strona !!! jesli na słupku C jest ok natomiast B i A są powyżej fabrycznych parametrów lakierniczych - to znaczy składanie samochodu 2/1 tzn tył z dachem do przodu z podłogą :)
- Jedna zasada : Jeśli osoba sprzedająca samochód (drogi typu 60-100-150tyś zł) kupiła samochód w dobrej cenie np. mozno rozbity i ma odpowiedni budżet na "tuning" i wyreżyserowanie dobrej sztuki pod klienta - NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOSCI aby ASO, mechanik, lakiernik, teść, spec od danej marki wychwycił cokolwiek. Dlatego tak ważna jest postać sprzedawcy !

I w dzisiejszych czasach nie ważny jest stan samochodu a więcej powie nam właściciel - jego mowa, zachowanie, reakcja na podchwytliwe pytania, rzeczowość odpowiedzi, braki pamięci - częste u handlarzy niższego poziomu profesjonalizacji zawodu ;)

Pozdrawiam
cns80

#13 Post autor: cns80 »

Rudiov pisze: to samo słupki A i B - ważne wewnetrzna strona !!!
Bez rozbierania tapicerki raczej tego nie sprawdzisz;)
Z pozostałą częścią się zgadzam.
jarocar

#14 Post autor: jarocar »

Na Podlasiu jest lakiernik, który ma dobry kompresor i taką rękę że jak dostanie goły błotnik (na którym nie ma lakieru) to pomaluje go w grubości równej fabrycznej (po 2 latach zacznie się łuszczyć, ale przy sprzedaży nie do wykrycia).
nie rozumiem dlaczego ma się łuszczyć ???czyli jest to dobry fachowiec bo maluje z równą grubością czy może partacz bo farba odchodzi po dwóch latach??????
też czasmi oddaje autka do lakierników i jeszcze mi się nie zdarzyło aby po dwóch latach cos się łuszczyło
Maćku
Zafiromaniak
Posty: 2451
Rejestracja: 09 wrz 2014, 16:00
Imię: Maciej
Lokalizacja: Międzyrzecze G.[SBI]
Auto: seria 3
Model: e46
Oznaczenie silnika: M47,M54

#15 Post autor: Maćku »

łatwo idzie poznać po spawach, śrubach itp. ;) Ja nigdy nie szukałem auta nie bitego, oczywiście nie złożonego z kilku! drobne stłuczki czy naprawy po otarciach to normalka :P dobrze jest też sprawdzić geometrie na niej wyjdzie czy auto ma tzw. zapędy czteroślada :lol:
Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania o auta, porady przed zakupem”