Tzn. Po przejechaniu około 10-15km strasznie piszczy mi coś w lewym tylnym kole. Gdy wciskam pedał hamulca przestaje. Natomiast gdy puszczam dalej piszczy. (felga w tym miejscu jest gorąca).
Dziś rano rozebrałem wszystko. Zrobiłem to co wyczytałem w innych tematach, czyli:
Tarcza ok, klocki również. Zdemontowałem zacisk. Tłoczek chodzi normalnie. Wszystko nasmarowałem, przeczyściłem - złożyłem.
Teraz jazda testowa. 15km - dalej to samo!
Co to może być? Jakieś pomysły? Może wymiana płynu/odpowietrzenie układu?
+ Przepraszam, ze tutaj ale "nie mam uprawnień" by pisać w odpowiednim dziale.