Blisko 5h busem z Lublina do Krakowa trochę szukania się na dworcu, a w końcu trasa do Bartkowego domu, w której trakcie miałem okazje przeprowadzić pierwszy test i pokierować autem
Nie zdążyłem jednak sprawdzić zbytnio osiągów swojego nabytku gdy po ok 20-30km dopadło mnie "szczęście nowego nabywcy" czyli bliskie spotkanie ze starą czerwona astrą




Zważywszy na powyższe postanowiłem nie kusić misiaków za bardzo i jadąc całkiem spokojnie dotarłem do domu. W całym tym nieszczęściu udało mi się osiągnąć coś co dla mnie było niewyobrażalne.. spalanie zeszło do 8.0l/100km

Blisko 2 tyg zajęło mi kompletowanie części.. lampa, belka wzmacniająca zderzak (zakup okazał się zbędny bo z oryginalną nic się nie stało) i zderzak (największy problem bo wszędzie dostępne jedynie spawane


Koniec końców kasa którą mogłem zaoszczędzić na standardowym "pakiecie startowym" z racji remontu wykonanego przez Bartka i tak się rozeszła... a cała przygoda dała mi skutecznie do myślenia nad sensem zakładania podtlenku, chociaż LR Evo zakładane w Trans Wagu nie powinno wcale odbiegać od benzyny. Szkoda tylko, że zefir nie jest już bezwypadkowy
Tymczasem trzeba na tygodniu wreszcie uporać się z biurokracją i zmienić blachy