Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
jestem nowym użytkownikiem forum Zafiry stąd nie wiem czy w taki sposób mogę zwrócić się o poradę Mam nadzieję, że nie popełniam żadnego faux pas
Teraz do rzeczy.
Wczoraj oglądałem Zafirę z linku, który podaję w wiadomości. Auto na pierwszy rzut oka jest w porządku ( wymieniony rozrząd, komplet hamulców ) dokumenty będę miał do wglądu w piątek, zobaczę na jakich częściach jest składany. Do zrobienia kilka zaprawek ( prawy próg, tylna klapa, która była już malowana w okolicy rantu ) a także środkowy i końcowy wydech. Środek nie jest ściuchany, klima się załącza wszystkie światła działają. Jest problem z wycieraczkami przednimi - nie mogą skończyć pracy w położeniu dolnym : kompletnie nie mam pomysłu dlaczego tak się dzieje. Karoseria posiada kilka wgniotek - typowe dla miejskiego użytkowania. Czytając opinie o silniku natrafiłem na opinie, że silniki te lubią brać olej zwłaszcza przy przebiegach powyżej 200 tyś. Czy możecie coś o tym powiedzieć?
Jak ewentualnie sprawdzić poprawność wskazanego przebiegu ? sprzedający zarzeka się że nie cofał licznika. Na co jeszcze ewentualnie zwrócić uwagę podczas oględzin auta na kanale? ( sprzedający zgodził się na wizytę na rolkach ) Dziś popołudniu będę miał VIN, być może tutaj uda się jeszcze coś wydedukować.
Co do auta - na zdjęciach prezentuje się dobrze. Jeśli jest dobrze prowadzone, a takie być powinno - nie bardzo masz się czego obawiać. Na siłę nie szukaj dziury w całym. Pakiet startowy i tak jest do założenia w każdym kupowanym aucie na dzień dobry, więc kilka $ na drobiazgi zawsze musisz mieć przeznaczone. Najważniejsze, żeby podczas oględzin nie wyszło Ci, że auto było składane z kilku czy robiło za rybkę na wisłostradzie, gdy ją zalało...
700 zł jak sądzę jest do zjechania na dzień dobry z ceny. Zwłaszcza jak wytkniesz te drobiazgi o których sam piszesz.
Rozmawiałem z właścicielem, niestety nie ma faktur na wymieniony rozrząd stąd zostaje tylko ocena wizualna paska rozrządu. Może ktoś polecić dobry warsztat w okolicy Woli, Ursusa, Bemowa gdzie będę mógł rzetelnie sprawdzić stan auta?
Drodzy forumowicze, proszę jeszcze o opinie co do samego silnika. Czy przebieg 220k kwalifikuje go do jakichkolwiek napraw czy wszystko jeszcze przed nim ?
U nas na forum powiedziało by się, że po przekroczeniu 200 tys dopiero Zośka wyszła z pieluch..
A tak poważnie to wszystko zależne jest od prowadzenia auta. Źle prowadzony silnik z zaniedbywanymi sprawami eksploatacyjnymi może być zajeżdżony po 50 tys. Nie ma tu reguły. Jeśli nie jeździł jako wóz pociągowy do wożenia masy ładunkowej tylko do auto służyło do normalnej eksploatacji to 200 tys nie jest dużym przebiegiem.
Gaz niestety jest bardziej suchy od benzyny i przy spalaniu ma wyższą temperaturę, co za tym idzie silnik jest narażony na większe zmęczenie w trakcie eksploatacji. Dawid trudno tutaj o oględziny ze zdjęć. Trochę to jak wróżenie z fusów. Dobrze by było faktycznie podjechać do jakiegoś zaufanego mechanika, żeby zwrócił uwagę czy nie masz wycieków oleju, czy silnik pracuje równo na benzynie jak i na gazie, czy zbiera się prawidłowo, oczywiście obowiązkowo podłączenie pod komputer w celu weryfikacji ewentualnych błędów zapisanych w pamięci komputera.
Dowiedz się kiedy auto zostało sprowadzone do polski. Postaraj się o weryfikację przebiegu z dokumentami jakie dostaniesz do auta. Przyjmij średnio do jazdy po Polsce 25 tys rocznie plus to co było nalatane w Belgii przed sprowadzeniem. Niestety Belgijskie auta cieszą się dość dużymi przebiegami. I nawet jeśli ten sprzedawca nie korygował przebiegu mógł to ktoś inny zrobić zanim to auto trafiło w jego ręce.
Co nie znaczy, że auto masz odpuszczać. Zwiększ tylko szczegółową czujność.
Jadę jutro na kolejne oględziny autka, tym razem w godzinach porannych
Dołożę do tego dłuższą jazdę próbną. Jeżeli wszystko wypadnie pomyślnie zabieram auto pełną ścieżkę + komp ale to już pewnie po weekendzie. Być może uda mi się dodać kilka fotek z piątkowych oględzin.
Dzięki Panowie za pomoc
jeśli prawdą jest że zrobił rozrząd + olej + hamulce czyli jakieś 800 zł lekko, to byłbym bardzo ciekawy z jakiego powodu sprzedaje... po trzech miesiącach!
wg VIN rocznik 2003 a nie 2004 jak w ogłoszeniu
VIN: W0L0TGF7532307319
Kod modelu: 0QX75
Kod opakowania: KHSA
REG:
Data produkcji: 29072003
Typ silnika: Z18XE
W0L:General Motors
0:Pojazd Nie Specjalny
T:Astra
G:Astra
F75:Zafira
3:2003
2:Bochum
307319:SERIAL NUMBER
W ogłoszeniu jest napisane, że:
- samochód serwisowany - a faktur nie ma
- czujnika deszczu - nie ma
miodzik pisze:...Dowiedz się kiedy auto zostało sprowadzone do polski. Postaraj się o weryfikację przebiegu z dokumentami jakie dostaniesz do auta. Przyjmij średnio do jazdy po Polsce 25 tys rocznie plus to co było nalatane w Belgii przed sprowadzeniem. Niestety Belgijskie auta cieszą się dość dużymi przebiegami. I nawet jeśli ten sprzedawca nie korygował przebiegu mógł to ktoś inny zrobić zanim to auto trafiło w jego ręce......
tak - ale raczej diesle, to chyba zagazowane po sprowadzeniu
miodzik pisze:...Co nie znaczy, że auto masz odpuszczać. Zwiększ tylko szczegółową czujność.
można na żywo pooglądać - oczywiście czujnie i bez emocji
odnośnie hamulców jestem na 100%, że zostały zrobione ( widać nowe tarcze i klocki pod felgami ) Co do rozrządu pewności nie ma, pozostaje zdjęcie pokrywy i obczajenie paska - jeśli jest robiony będzie to widoczne. Co do powodów sprzedaży: zakupił Skodę Octavie jako nowsze auto ale wiadomo, że każdy kto chce sprzedać auto będzie pisał baśnie...
W obecnej chwili jeżdżę niezniszczalnym 1.9 TDI AFN, z przebiegiem około 600k : olej od wymiany do wymiany, brak problemów z paleniem spalanie na poziomie 6l tylko kopci jak Ikarus
Stąd moje pytania czy przebieg 220k dla Oplowskiego motoru jest czymś czego powinienem się bać.
Obawiam się, że ten akurat egzemplarz będzie lepszym rozwiązaniem niż "okazje" z komisów z Radomia i okolic, choć przyznaj że auta te na zdjęciach prezentują sie fenomenalnie
jestem po ostatecznych oględzinach auta z ogłoszenia. Ostatecznych ponieważ auto jest mocno przekombinowane, sam nie wiem jak mogłem nie zauważyć wszystkich defektów podczas pierwszych oględzin. Do rzeczy: wszystkie drzwi były szpachlowane i malowane ale tu ciekawostka od listew w dół. Albo auto pływało albo miało bardzo wielkiego pecha i zerdzewiały wszystkie drzwi w tych samych miejscach, łącznie z tylną klapą. Przedni lewy błotnik to samo, szpachlowany i bardzo nieudolnie pomalowany. Jazda próbna wypadła całkiem nieźle, auto zbierało się na gazie i benzynie. Jak dla mnie auto jest zdyskwalifikowane, jeśli komuś nie będą przeszkadzały mankamenty blacharskie, myślę że warto się zainteresować autem, ponieważ ten akurat egzemplarz wygląda zdecydowanie lepiej od "okazji" z radomskich komisów. Swoją drogą to dziwne, że wszystkie auta z radomskich komisów nie mają przebiegu większego niż 170kkm
hatorrihanzo pisze:Jak dla mnie auto jest zdyskwalifikowane, jeśli komuś nie będą przeszkadzały mankamenty blacharskie,
Dawid ciekawi mnie co masz na myśli...
Jeżeli zauważyłeś poniżej linii listew takiego jakby "baranka" to tak ma być. Jest to zabezpieczenie antykorozyjne i było by źle gdyby właśnie tego efektu nie było. Nawet jeśli będziesz sprawdzał grubość powierzchni lakierniczej miernikiem w tych miejscach będzie więcej niż powyżej listwy. Ważne, żeby rozkład grubości był równomierny.
Nie bardzo chce mi się wierzyć, żeby auto, nawet jeśli stało w wodzie, wymagało tak dokładnego szpachlowania i malowania. Powodziowe auta łatwiej jest rozpoznać po korozji podwozia (podnośnik, ASO, oględziny mechaniczne od spodu). Nie poznasz za bardzo zalania po elementach blacharskich nadwozia w dolnych jego partiach w Zafirze, gdyż wersje poliftowe z całą pewnością są już ocynkowane i zabezpieczone antykorozyjnie.
hatorrihanzo pisze:wszystkie auta z radomskich komisów nie mają przebiegu większego niż 170kkm
A tak się dzieje nie tylko w Radomiu. Polak chce kupić auto z licznikiem na poziomie 170-180 tys max, nie ważne, że auto jest zajeżdżonym sztruclem. Być może (My) Polacy nie gęsi i swój język mają, ale rozumu niestety w większości nam brak. Sami, jako społeczeństwo, nakręcamy handlarzy do kombinowania i przekłamywania liczników.
Co do auta. Nie to - będzie następne. Fakt, że nie jest łatwo trafić dobry egzemplarz. Ale jest to możliwe, czego i Tobie życzę. Pamiętaj, że masz to forum i zawsze postaramy się rozwiać Twoje jakiekolwiek istniejące wątpliwości.
Miodzik, cieszę się że odezwałeś się w temacie już tłumaczę o co chodzi. Na drzwiach poniżej listew każde drzwi były najpierw szpachlowane a później malowane. Szpachla nie byłą dobrze doszlifowana widoczne były wgłębienia, rysy itp. Lakier położony był tak że był miejscami matowy, miejscami idealnie gładki. Wyglądało to żałośnie wręcz..przedni błotnik nosił również ślady szpachlowania + zaciek z farby extra. Klapa tylna wyglądała zdecydowanie lepiej. Dodam jeszcze, że podwozie wyglądało na fabrycznie zabezpieczone.
Odnośnie baranka, w weekend oglądałem chyba z 10 egzemplarzy Zosiek. Co chyba tylko dwie miały na rantach "baranka" o którym pisałeś - byłem przekonany że Zośki nie wychodziły tak z fabryki w oryginale- dzięki za rozwianie wątpliwości. Jutro jadę na oględziny następnej, jeśli będziesz mógł zerknąć wyślę Ci link na priv.