Kierunkowskazy i Tempomat - Działanie manetki i przycisków

Czyli problemy z prądem w Opel Zafira (osprzęt elektryczny, włączniki, przekaźniki, szyby elektryczne, oświetlenie itp.)

Moderatorzy: Mariusz, Tazz

Wiadomość
Autor
Mihó

#16 Post autor: Mihó »

żaden spray !

Chyba, że rozbieracie CIM'a, bo tam w środku są styki od kierunków. Te, które widzicie po wyjęciu manetki, to tylko tempomat. Psikania w otwór manetki bym nie ryzykował
piorun

#17 Post autor: piorun »

Mihó,
ale spray do czyszczenia styków elektrycznych,jest on całkiem bezpieczny
nie żaden WD i inne odrdzewiacze :!:
Awatar użytkownika
diabolog
Przeglądacz
Posty: 87
Rejestracja: 29 mar 2010, 13:23
Imię: Adam
Lokalizacja: Szczytno
Auto: Opel Zafira B 1.9 CDTI Cosmo Panorama
Model: ZB
Oznaczenie silnika: Z19DTH
Gender:

#18 Post autor: diabolog »

Dzięki za sugestie i porady. Rozkręcę obudowę i dopiero na spokojnie zobaczę. "Nic na siłę wszystko młotkiem!"
Zastawa 1100p 55KM; Daewoo lanos 1,5 16V 100KM; ZB 1,9 CDTi 150KM; a co potem ????
swfr

#19 Post autor: swfr »

_blues_ pisze:Jestem świeżym właścicielem Zafiry B (fajny samochód :) ).

Nigdy do tej pory nie miałem "autostradowych" kierunkowskazów (3 mrygnięcia). Wkurza mnie w nich to, że są za krótkie. Czy w komputerze da się to wydłużyć? Jeżeli tak to czy ASO mi to zrobi?
Jak się przyzwyczaisz to później nigdy już nie będziesz chciał mieć innych.
3 mrugnięcia w zupełności wystarczają do wyprzedzenia, zmiany pasa itp.
Do skrętu - pociągnij/popchnij dźwignię mocniej i będzie tradycyjnie.
Ostatnio zmieniony 09 paź 2014, 18:46 przez swfr, łącznie zmieniany 1 raz.
_blues_

#20 Post autor: _blues_ »

nie, nie wystarczą.
Przyzwyczajenie do tego to jest złym przyzwyczajeniem, bo zwyczajnie źle informujesz współużytkowników - jak zaczynam skręcać to już dawno mi nie mryga. Albo za późno informuję.

Zresztą - pytam się czy jest możliwa _technicznie_ zmiana w sofcie, a nie o czymś innym.
Flora

#21 Post autor: Flora »

Dokładnie tak jak pisze swfr: lekkie przesunięcie dźwigni to 3 mrugnięcia przy 'drobnych manewrach', a po mocniejszym wychyleniu (wyczuwalny próg działania) kierunkowskazy działają w połączeniu z czujnikiem kąta skrętu w kierownicy i wyłączają się dopiero po zakończeniu 'dużego manewru' i wyprostowaniu kierownicy.
Nie ma konfiguracyjnej możliwości modyfikacji ilości mrugnięć.
cns80

#22 Post autor: cns80 »

swfr pisze:Jak się przyzwyczaisz to później nigdy już nie będziesz chciał mieć innych.
A ile lat potrzeba na przyzwyczajenie ? ;)
Bo ja od 2004 ujeżdżłaem dwie vectry, jedno signum i obecną zafirę i nadal mnie te kierunki wkurzają. Obecnie pojeżdżam insignią i tam już opel z tego badziewia zrezygnował :P
_blues_ pisze:Przyzwyczajenie do tego to jest złym przyzwyczajeniem, bo zwyczajnie źle informujesz współużytkowników - jak zaczynam skręcać to już dawno mi nie mryga. Albo za późno informuję.
Dokładnie tak. Gdy jeżdżę motocyklem to oprócz buraków pastewnych w drogich furach, którzy wcale nie używają kierunkowskazów to najczęściej zbyt późno sygnalizowany manewr dają kierowcy opla niezależnie od wieku (wieku kierowcy a nie opla ;) ). Wygląda to tak że dojeżdzam do wyprzedzanego a on daje kierunkowskaz równo z ruchem koła kierownicy. I nie wiem dlaczego tym ludziom wyrabia się w podświadomości jakiś odruch że muszą zdążyć skonczyć manewr w tych 3 mrugnięciach :shock:
Wygląda to słabo jak babina 70 lat nagle rzuca vectrą po pasach żeby zmienić pas :roll:
Awatar użytkownika
PiotrWie
Mieszkaniec
Posty: 217
Rejestracja: 24 lip 2014, 09:26
Imię: Piotr
Lokalizacja: dolnośląskie
Auto: Opel Zafira
Model: Family
Oznaczenie silnika: A18XEL

#23 Post autor: PiotrWie »

Ja się przyzwyczaiłem po kilku dniach, moja żona tez - więc nie jest to takie trudne. Ale też nie bardzo rozumiem po co to - i tak używam tylko tego drugiego stopnia.
PiotrWie
swfr

#24 Post autor: swfr »

cns80 pisze:muszą zdążyć skonczyć manewr w tych 3 mrugnięciach
A kto ci każe kończyć manewr w 3 mrugnięciach?

Na jezdni dwukierunkowej: włączasz lewy - zmieniasz pas. Jesteś na lewym - kierunkowskaz nie jest potrzebny - wyprzedzasz - kończysz wyprzedzanie - włączasz prawy - wracasz na swój pas.

Rozumiem, że tego nie lubisz, ale żeby zaraz badziew?

Wolisz takich co później jadą przez parę kilometrów z włączonym kierunkowskazem - bo ruch powrotny kierownicy był za mały do wyłączenia?

Ja bym się z powrotem na jednopozycyjną dźwignię nie zamienił.
cns80

#25 Post autor: cns80 »

swfr pisze:A kto ci każe kończyć manewr w 3 mrugnięciach?
Mi nikt. Czytamy ze zrozumieniem całość:
I nie wiem dlaczego tym ludziom wyrabia się w podświadomości jakiś odruch że muszą zdążyć skonczyć manewr w tych 3 mrugnięciach :shock:
swfr pisze:Na jezdni dwukierunkowej: włączasz lewy - zmieniasz pas. Jesteś na lewym - kierunkowskaz nie jest potrzebny - wyprzedzasz - kończysz wyprzedzanie - włączasz prawy - wracasz na swój pas.
A na jednokierunkowej gdy są 3 pasy ruchu w praktyce wygląda to tak że albo włączysz odpowiednio wcześniej (manewry sygnalizujemy z wyprzedzeniem jak każą przepisy) i zanim zaczniesz płynnie zmieniać pas to już się wyłączyły, albo zrobisz to niezgodnie z przepisami i włączysz jednocześnie ze skrętem kierownicy co zaowocuje klaksonem i długimi u nadjeżdżającego.
Kierunkowskaz służy do zasygnalizowania zamiaru wykonania manewru, a nie do potwierdzenia że się ten manewr wykonuje ;)
swfr pisze:Wolisz takich co później jadą przez parę kilometrów z włączonym kierunkowskazem - bo ruch powrotny kierownicy był za mały do wyłączenia?
Akurat to najczęściej występuje w oplach, bo jak ktoś przełamie dźwignię do całkowitego włączenia to mu się później nie wyłącza :)
swfr pisze:Rozumiem, że tego nie lubisz, ale żeby zaraz badziew?
Jakimś dziwnym sposobem opel się z tego wycofał :) Ja ogólnie nie lubię jak maszyna za mnie decyduje. Przykładowo:
Jadę za dostawczakiem i ten nagle bez sygnalizacji wyprzedza rowerzystę (90% kierowców nie sygnalizuje wyprzedzania rowerzysty). I ja mam nagle niespodziankę więc nie mając miejsca na hamowanie lub po prostu chcąc także wyprzedzić włączam ten "magiczny" migacz żeby chociaż w ostatniej chwili ostrzec innych żeby nie próbowali mnie w tym momencie wyprzedzać. Tyle że po manewrze chciałbym zasygnalizować powrót na swój pas, ale nie mogę tego zrobić normalnie, bo jeszcze miga lewy "magiczny". Muszę raz nacisnąć żeby wyłączyć lewy "magiczny" i drugi raz żeby włączyć prawy "magiczny". Zwykle w tym momencie dziadek na rowerze jest już dobre 50-100 metrów za mną (w zależności od prędkości) czyli jest pozamiatane. Przy szybkich wyprzedzaniach też jest ten problem :(
PiotrWie pisze:Ale też nie bardzo rozumiem po co to - i tak używam tylko tego drugiego stopnia.
Czyli de facto nie przyzwyczaiłeś się tylko zignorowałeś to "udogodnienie" :) Można i tak. Moja żona też tak robi i też ją to wkurza tak jak mnie. Tyle że ona ma z tym do czynienia dopiero niecałe 2 lata :P
swfr

#26 Post autor: swfr »

cns80 pisze:Jakimś dziwnym sposobem opel się z tego wycofał Ja ogólnie nie lubię jak maszyna za mnie decyduje. Przykładowo:

Jadę za dostawczakiem i ten nagle bez sygnalizacji wyprzedza rowerzystę (90% kierowców nie sygnalizuje wyprzedzania rowerzysty). I ja mam nagle niespodziankę więc nie mając miejsca na hamowanie lub po prostu chcąc także wyprzedzić włączam ten "magiczny" migacz żeby chociaż w ostatniej chwili ostrzec innych żeby nie próbowali mnie w tym momencie wyprzedzać. Tyle że po manewrze chciałbym zasygnalizować powrót na swój pas, ale nie mogę tego zrobić normalnie, bo jeszcze miga lewy "magiczny". Muszę raz nacisnąć żeby wyłączyć lewy "magiczny" i drugi raz żeby włączyć prawy "magiczny". Zwykle w tym momencie dziadek na rowerze jest już dobre 50-100 metrów za mną (w zależności od prędkości) czyli jest pozamiatane. Przy szybkich wyprzedzaniach też jest ten problem
Przykład z rowerzystą jest akurat idealny do zastosowania - jak ty to nazywasz "magicznych". Wystarczy tylko dotknąć dźwigni i już mruga. Szybciej i bezpieczniej. Dla ciebie i innych.

W tej sytuacji "zwykły" prawie na pewno się nie wyłączy więc musisz to zrobić sam.

Wybacz ale nie wierzę, że po nagłym manewrze (rowerzysta) włączasz prawy. A jeśli nawet - to "magiczny" będzie wygodniejszy i na pewno sam się wyłączy.
cns80 pisze:A na jednokierunkowej gdy są 3 pasy ruchu w praktyce wygląda to tak że albo włączysz odpowiednio wcześniej (manewry sygnalizujemy z wyprzedzeniem jak każą przepisy) i zanim zaczniesz płynnie zmieniać pas to już się wyłączyły, albo zrobisz to niezgodnie z przepisami i włączysz jednocześnie ze skrętem kierownicy co zaowocuje klaksonem i długimi u nadjeżdżającego.
Kierunkowskaz służy do zasygnalizowania zamiaru wykonania manewru, a nie do potwierdzenia że się ten manewr wykonuje
Jeżeli chcesz włączyć wcześniej - to naciskasz dzwignię mocniej - mruga cały czas.
Chyba sobie strasznie komplikujesz życie (jazdę), skoro tak analizujesz każdy manewr, ale ja absolutnie ci tego nie bronię. W końcu to wolny kraj.

Moim zdaniem dwupozycyjne kierunkowskazy w Z są bardzo wygodne i ergonomiczne. Może wymagagają przyzwyczajenia, alenie jest to proces długotrwały ani trudny. Ja nie widzę w tym wad a same zalety.
cns80

#27 Post autor: cns80 »

swfr pisze:Przykład z rowerzystą jest akurat idealny do zastosowania - jak ty to nazywasz "magicznych". Wystarczy tylko dotknąć dźwigni i już mruga. Szybciej i bezpieczniej. Dla ciebie i innych.
Co z tego jak w tym przypadku mruga za długo ? A w pozostałych za krótko ?
swfr pisze:W tej sytuacji "zwykły" prawie na pewno się nie wyłączy więc musisz to zrobić sam.
Przez 20 lat od tego nie umarłem więc myslę ze jakoś bym sobie poradził ;)
swfr pisze:Wybacz ale nie wierzę, że po nagłym manewrze (rowerzysta) włączasz prawy.
Z powodów zawodowych Ustawa Prawo o Ruchu Drogowym nie służy mi jako podstawka pod doniczkę tylko z niej korzystam. Zawsze włączam kierunkowskaz. Nawet jak skręcam z jednej leśnej dróżki w drugą i to w środku nocy. Żona się ze mnie śmieje, bo jak manewruję po własnym podwórku, albo u teścia to też sygnalizuję zawracanie "na trzy" :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
A jeśli nawet - to "magiczny" będzie wygodniejszy i na pewno sam się wyłączy.
Tylko że nie da się go włączyć, bo jeszcze miga lewy :> Tzn. da się tylko trzeba go nacisnąć 2 razy: raz żeby wyłączyć lewy i drugi raz żeby włączyć prawy. A jak się to nie zgra w czasie to lewy wyłączy się gdy ja go wyłączam i mam w efekcie dwa razy prawy czyli dłuższy cykl. Normalnie po serii szybkich manewrów to czasem ręce opadają.
swfr pisze:Chyba sobie strasznie komplikujesz życie (jazdę), skoro tak analizujesz każdy manewr,
Dzięki temu 4 razy w sądzie się wybroniłem i raz nie zostałem sprawcą kolizji :lol: Ja kierukowskazów klasycznych używam intuicyjnie. I od lat potrafię tak używać klasycznych żeby ich nie włączyć na stałe a uzyskać ten efekt co w ZB jeśli go akurat potrzebuję :P
swfr

#28 Post autor: swfr »

cns80 pisze:Tylko że nie da się go włączyć, bo jeszcze miga lewy Tzn. da się tylko trzeba go nacisnąć 2 razy: raz żeby wyłączyć lewy i drugi raz żeby włączyć prawy. A jak się to nie zgra w czasie to lewy wyłączy się gdy ja go wyłączam i mam w efekcie dwa razy prawy czyli dłuższy cykl. Normalnie po serii szybkich manewrów to czasem ręce opadają.
Oczywiście, że się da wyłączyć - krótki ruch dzwigni do poz. neutralnej. Co więcej - można trącić ją w tym samym kierunku w którym włączyłeś. Czyli: miga lewa strona - przełącznik w dół, miga prawa - w górę. Przećwicz w wolnej chwili.

Jestem za tym, aby zakończyć tę dyskusję bo to do niczego nie prowadzi.

Ja uważam oplowskie (Zafirowe) rozwiązanie kierunkowskazów za znakomite. Ty nie.

Być może z jakimś innym elementem/mechanizmem będzie odwrotna sytuacja.

Nie będę cię przekonywał bo każdy ma prawo do swojego zdania, przyzwyczajeń itd., a nudno by było gdyby wszyscy byli zadowoleni.

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Czesław
Zafiromaniak
Posty: 1087
Rejestracja: 30 gru 2013, 22:38
Imię: Czesław
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Auto: Meriva B 1,4 120 KM
Model: B
Oznaczenie silnika: Nel
Gender:
Kontakt:

#29 Post autor: Czesław »

I ja uważam że ten kierunkowskaz to całkiem fajny patent, mnie denerwuje tempomat i miejsce gdzie go umieścili i z racji że często używam temp.. zdaża mi się wł. lewy albo prawy kier.. no i brak resetu w tym tempo. :mrgreen:
czesiek_ze
Zdenek2007
Zafiromaniak
Posty: 853
Rejestracja: 08 lip 2010, 08:51
Lokalizacja: śląskie[SGL]
Model:

#30 Post autor: Zdenek2007 »

czesław pisze:I ja uważam że ten kierunkowskaz to całkiem fajny patent, mnie denerwuje tempomat i miejsce gdzie go umieścili i z racji że często używam temp.. zdaża mi się wł. lewy albo prawy kier.. no i brak resetu w tym tempo. :mrgreen:
Nie wiem co masz na myśli "brak resetu" ale jeśli chodzi o wyłączenie to na manetce jest jeszcze trzeci przycisk niestety nie wszyscy o tym wiedzą. A co do reszty to się zgadzam, jak się używa to często można jednocześnie włączyć mrygadło :mrgreen:
Rozumiem że nie wszystkim pasuje system kierunkowskazów Opla ale ja martwię się o siebie bo nie widzę lepszego a w końcu przyjdzie czas na zmianę auta :oops:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Elektryka i elektronika”