We wtorek odebrałem auto po zagazowaniu, ale problem pojawiał się wcześniej (kontrolka auta z kluczykiem na chwilę od czasu do czasu się zapalała). Wczoraj w drodze z pracy paliła się częściej aż przeobraziła się w check... żadnych zmian w pracy silnika nie zauważyłem (zrywny, obroty w pełnym zakresie, brak trybu serwisowego). Zatankowałem na stacji do pełna gazu, szybki skan błędów i kasowanie... wiedzcie, że kasowanie błędu z komórki stojąc na pole position na skrzyżowaniu to nienajlepszy pomysł

hehe. Błąd wywalił P0170 (bank1), który już wcześniej kasowałem (pojawiał się sporadycznie, ale nie zawsze i bez świecenia checka). Silnik pracuje równo na wolnych, jest zrywny, ogólnie ok, poza tym, że zimny na ssaniu ma muła przez ok. 1 minutę. Spalanie PB 8,2l/100km, na gazie nie wiem, bo zrobiłem ledwo 60km od założenia instalacji. Od wczoraj sprawdzam napięcia na sondach i przepływkę (elm327 na bt i torque pro). Przepływka wskazuje płynnie przy zwiększaniu obrotów i w zależności od obciążenia 3-25g/s, chyba jest ok, ale sondy:
1. na wolnych pokazuje 0,8-0,9V, podczas jazdy spada do 0,015v, przy hamowaniu silnikiem wywala 0v
2. pracuje bardzo podobnie, na wolnych 0,7-0,8v, jazda 0,03-0,04v, hamowanie silnikiem 0,01v
Wyniki są plus/minus, bo nie patrzę non stop na telefon podczas jazdy, podczas postoju i przegazowaniu napięcia zmieniają się nie płynnie, wolne ok. 0,8v a powyżej 4000obrotów znowu rośnie do ok. 0,7 ale skacze...
nie wiem w czym problem, 1 sonda chyba oryginalna jeszcze, druga bosch ale dedykowana do skody felicii (nie komentujcie-tak kupiłem

)