Jak rozpoznać powypadkowy samochód ?

Czy to auto warto kupić? Co o nim sądzą inni forumowicze? Tutaj możecie się do woli pytać o auta z ogłoszeń.

Moderator: Tunio999

Wiadomość
Autor
Piasek

#16 Post autor: Piasek »

Czasem wystarczy czytać ze zrozumieniem treść ogłoszenia i zapytać wprost co było robione.
Oczywiście ta metoda jest całkowicie nieskuteczna w przyp. komisów bo tam każdy to 101% bezwypadek i idealny stan :lol:
cns80

#17 Post autor: cns80 »

jarocar pisze:
Na Podlasiu jest lakiernik, który ma dobry kompresor i taką rękę że jak dostanie goły błotnik (na którym nie ma lakieru) to pomaluje go w grubości równej fabrycznej (po 2 latach zacznie się łuszczyć, ale przy sprzedaży nie do wykrycia).
nie rozumiem dlaczego ma się łuszczyć ???czyli jest to dobry fachowiec bo maluje z równą grubością czy może partacz bo farba odchodzi po dwóch latach??????
też czasmi oddaje autka do lakierników i jeszcze mi się nie zdarzyło aby po dwóch latach cos się łuszczyło
Jak twój lakiernik pomaluje podkład + baza + klar i zmieści się w 120-180 µm a przy tym nie będzie różnicy do sąsiednich elementów to śmiało mu możesz stawiać flaszkę :)
Piasek

#18 Post autor: Piasek »

Malowanie pod mierniki już sporo lakierników opanowało. Jeżeli tylko nie ma szpachli to drzesz farbę do gołej blachy i normalna procedura tylko po co tyle zachodu kiedy przyjeżdżają klienci i na pytanie co było robione otwierasz kompa i pokazujesz fotki jak wyglądał po sprowadzeniu. Poprzedniego Scenica tak właśnie sprzedałem. Jak mi później powiedzieli "bo byłem jedynym który nie ściemniał że 100% bezwypadek a po wyjęciu miernika że on nie wie co było robione, on niczego nei naprawiał, na pewno za granicą, w serwisie naprawiali..." :lol:
A objeździli 7 czy 8 sztuk włącznie z wyjazdem do DE po auto które na miejscu w rzeczywistości było zupełnie innym samochodem od tego co na zdjęciach było.

Ale też zdaję sobie sprawę że miałem do czynienia z rozgarniętym człowiekiem dla którego przerysowany błotnik i wgniecione drzwi to normalna sprawa. Pewnie 90% pozostałych na wiedzę o tym zawróciłoby na pięcie i poszło tam gdzie napisali 100% bezwypadek a ten szpachel tutaj odpękujący to w niemieckim ASO robili. On już taki kupił.

Głupcami skończonymi jest ten naród i wcale go nie żałuję. Szukamy bezwypadków z małym przebiegiem za cenę 50% faktycznej po ile takie chodzą i takie właśnie dostajemy. A potem płacz i biadolenie bo 130tyś km na liczniku a panewki i wał może 7-szlif wydadzą... Oleju litr na tysiąc i już 2ga turbina w ciągu 10 tyś km włożona a co to będzie jak mrozy przyjdą... A przecież jedyne 130tyś km przebiegu...
Awatar użytkownika
violator
Zafiromaniak
Posty: 929
Rejestracja: 27 lis 2014, 21:53
Imię: Artur
Lokalizacja: Bydgoszcz/Koronowo
Auto: Meriva 1.4 Turbo
Model: B
Oznaczenie silnika: A14NEL
Gender:
Kontakt:

#19 Post autor: violator »

Zafek80 pisze: Głupcami skończonymi jest ten naród i wcale go nie żałuję. Szukamy bezwypadków z małym przebiegiem za cenę 50% faktycznej po ile takie chodzą i takie właśnie dostajemy. A potem płacz i biadolenie bo 130tyś km na liczniku a panewki i wał może 7-szlif wydadzą... Oleju litr na tysiąc i już 2ga turbina w ciągu 10 tyś km włożona a co to będzie jak mrozy przyjdą... A przecież jedyne 130tyś km przebiegu...
Moze i fakt ale czesto i te drozsze które powinny byc bezwypadkami sa w takim samym stanie jak te a pól ceny bo handlarz chce zarobic.Ostanie 1.5mies jezdze za autem ze znajomy ktory zajmuje sie lakiernictwem i szkoda gadać nieraz :evil:
Piasek

#20 Post autor: Piasek »

Podobnie kolega za 407ką kombi w 2-litrowym dieslu... Od sierpnia.
cns80

#21 Post autor: cns80 »

Ostatnie 4 moje samochody wymagały od roku do półtora roku poszukiwań. Dlatego planuję takie zakupy, bo później się okazuje że nic ciekawego na rynku nie ma.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania o auta, porady przed zakupem”