Oczywiście ta metoda jest całkowicie nieskuteczna w przyp. komisów bo tam każdy to 101% bezwypadek i idealny stan
Jak rozpoznać powypadkowy samochód ?
Moderator: Tunio999
-
Piasek
-
cns80
Jak twój lakiernik pomaluje podkład + baza + klar i zmieści się w 120-180 µm a przy tym nie będzie różnicy do sąsiednich elementów to śmiało mu możesz stawiać flaszkęjarocar pisze:nie rozumiem dlaczego ma się łuszczyć ???czyli jest to dobry fachowiec bo maluje z równą grubością czy może partacz bo farba odchodzi po dwóch latach??????Na Podlasiu jest lakiernik, który ma dobry kompresor i taką rękę że jak dostanie goły błotnik (na którym nie ma lakieru) to pomaluje go w grubości równej fabrycznej (po 2 latach zacznie się łuszczyć, ale przy sprzedaży nie do wykrycia).
też czasmi oddaje autka do lakierników i jeszcze mi się nie zdarzyło aby po dwóch latach cos się łuszczyło
-
Piasek
Malowanie pod mierniki już sporo lakierników opanowało. Jeżeli tylko nie ma szpachli to drzesz farbę do gołej blachy i normalna procedura tylko po co tyle zachodu kiedy przyjeżdżają klienci i na pytanie co było robione otwierasz kompa i pokazujesz fotki jak wyglądał po sprowadzeniu. Poprzedniego Scenica tak właśnie sprzedałem. Jak mi później powiedzieli "bo byłem jedynym który nie ściemniał że 100% bezwypadek a po wyjęciu miernika że on nie wie co było robione, on niczego nei naprawiał, na pewno za granicą, w serwisie naprawiali..."
A objeździli 7 czy 8 sztuk włącznie z wyjazdem do DE po auto które na miejscu w rzeczywistości było zupełnie innym samochodem od tego co na zdjęciach było.
Ale też zdaję sobie sprawę że miałem do czynienia z rozgarniętym człowiekiem dla którego przerysowany błotnik i wgniecione drzwi to normalna sprawa. Pewnie 90% pozostałych na wiedzę o tym zawróciłoby na pięcie i poszło tam gdzie napisali 100% bezwypadek a ten szpachel tutaj odpękujący to w niemieckim ASO robili. On już taki kupił.
Głupcami skończonymi jest ten naród i wcale go nie żałuję. Szukamy bezwypadków z małym przebiegiem za cenę 50% faktycznej po ile takie chodzą i takie właśnie dostajemy. A potem płacz i biadolenie bo 130tyś km na liczniku a panewki i wał może 7-szlif wydadzą... Oleju litr na tysiąc i już 2ga turbina w ciągu 10 tyś km włożona a co to będzie jak mrozy przyjdą... A przecież jedyne 130tyś km przebiegu...
A objeździli 7 czy 8 sztuk włącznie z wyjazdem do DE po auto które na miejscu w rzeczywistości było zupełnie innym samochodem od tego co na zdjęciach było.
Ale też zdaję sobie sprawę że miałem do czynienia z rozgarniętym człowiekiem dla którego przerysowany błotnik i wgniecione drzwi to normalna sprawa. Pewnie 90% pozostałych na wiedzę o tym zawróciłoby na pięcie i poszło tam gdzie napisali 100% bezwypadek a ten szpachel tutaj odpękujący to w niemieckim ASO robili. On już taki kupił.
Głupcami skończonymi jest ten naród i wcale go nie żałuję. Szukamy bezwypadków z małym przebiegiem za cenę 50% faktycznej po ile takie chodzą i takie właśnie dostajemy. A potem płacz i biadolenie bo 130tyś km na liczniku a panewki i wał może 7-szlif wydadzą... Oleju litr na tysiąc i już 2ga turbina w ciągu 10 tyś km włożona a co to będzie jak mrozy przyjdą... A przecież jedyne 130tyś km przebiegu...
- violator
- Zafiromaniak
- Posty: 929
- Rejestracja: 27 lis 2014, 21:53
- Imię: Artur
- Lokalizacja: Bydgoszcz/Koronowo
- Auto: Meriva 1.4 Turbo
- Model: B
- Oznaczenie silnika: A14NEL
- Gender:
- Kontakt:
Moze i fakt ale czesto i te drozsze które powinny byc bezwypadkami sa w takim samym stanie jak te a pól ceny bo handlarz chce zarobic.Ostanie 1.5mies jezdze za autem ze znajomy ktory zajmuje sie lakiernictwem i szkoda gadać nierazZafek80 pisze: Głupcami skończonymi jest ten naród i wcale go nie żałuję. Szukamy bezwypadków z małym przebiegiem za cenę 50% faktycznej po ile takie chodzą i takie właśnie dostajemy. A potem płacz i biadolenie bo 130tyś km na liczniku a panewki i wał może 7-szlif wydadzą... Oleju litr na tysiąc i już 2ga turbina w ciągu 10 tyś km włożona a co to będzie jak mrozy przyjdą... A przecież jedyne 130tyś km przebiegu...
-
cns80