giant19s pisze:Właśnie problem w tym że śruba jakoś uparcie nie chce zmienić swego położenia dół/góra
Wychodzi na to że się zapiekła (jeżeli się nie kręci) albo faktycznie zerwany jest gwint na śrubie albo w nadwoziu. Dziwi mnie to, bo moja - odkręcana pierwszy raz od nowości - kręciła się jak w maśle. Zero rdzy, ale tłumaczę to sobie tym że auto jest z Italii.
giant19s pisze:A co do linek pomocniczych to nie dostrzegłem u siebie takiego udogodnienia

Żeby kosz nie opadł z impetem na glebę, po całkowitym wykręceniu śruby jest taka linka (u mnie parciana z plastikowymi

karabińczykami na końcach). Jest to i udogodnienie i pewnie zabezpieczenie przed opadnięciem kosza.
Co mnie zdziwiło po opuszczeniu kosza to:
1) Zapas jest 15to calowy (Conti PremiumContact 195/65/15) a auto z fabryki wyjechało na 16tkach
2) Opona strasznie się odkształca od stelaża kosza - widoczne są wgnioty na oponie. Ciekawe czy to w czymś przeszkadza i np. opona ułoży się po pierwszych kilometrach
3) I tak poza tematem: kilka dni temu u rodziców pod domem jakiś gość złapał kapcia w Astrze G kombi. Wyjął zapas i ... okazało się że zapas ma mniejszą średnicę otworu na piastę niż piasta w kole. Żeby było pikantniej gość był pierwszym właścicielem Astry G i pierwszy raz miał potrzebę wymiany koła, a tu taki zonk...sprawdźcie zapasy
