Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Hej! Ponieważ zbliża się zima (wiadomo może być sól, mogą być duże wahania temperatur) zabieram się za konserwację podwozia (a raczej uzupełnienie ubytków) i profili zamkniętych.
Zauważyłem lekki osad korozji na przewodach (hamulcowe i paliwowe)... Czy można to pomalować środkiem zatrzymującym korozję typu Loctite 7505 Rost Killer, Cortanin, Brunox. Czy zostawić jak jest? Zastanawiam się czy pomalowanie nie będzie podwyższać temperatury pracy przewodów hamulcowych...
:roll :
Ostatnio zmieniony 02 paź 2015, 16:34 przez MARCEL!, łącznie zmieniany 1 raz.
Kolego, jeżeli na błotniku będziesz miał rdzę to pomalujesz tak jak jest? Raczej nie, tylko zedrzesz rdzę, zakonserwujesz i pomalujesz. Tych przewodów raczej nie potraktujesz szlifierką, aby oczyścić, a malowanie ich jakimkolwiek, nawet najlepszym barankiem tylko zakamufluje rdzę, a przewód hamulcowy zaskoczy Cię w najbardziej nieodpowiednim momencie... odpukać. Kolego, takie przewody się wymienia. U mnie wymienione tego lata (hamulcowe) na miedziane, 14 lat wytrzymały i wierz mi, wyglądały lepiej niż Twoje, a mechanik powiedział, że jak chcę bezpiecznie to trzeba wymienić. Nie warto oszczędzać, przed zimą i konserwacją wymień, później ładnie zakonserwuj, naprawdę warto, koszt nie jest jakiś kosmiczny (przewód hamulcowy miedziany dla mojego mechanika to 115zł za 10m, więc starcza na całość - 2 przewody + zakuwki i inne duperele, myślę, że 200-250zł z robocizną się zmieścisz). Bezpieczeństwo przede wszystkim, to tak jakby pytać czy poduszkę powietrzną można poszyć
Te przewody są do wymiany.
Sam w robocie czasem wyminiam lepsze bo ludziska chcą mieć spokojną głowę.
Mi strzelił przew9d kiedyś ale gumowy.
Oj nie jest to fajna sytuacja.
Przewód wymień. On jest z przodu łączony więc nie trzeba do pompy wymieniać.
Witam, u mnie też się szukuje wymiana przewodów hamulcowych. Powiedzcie mi proszę czy jest u nich utrudniony dostęp aby je wymienić, czy trzeba demontować co poniektóre elementy np. zbiornik paliwa... pytam bo nie chce aby mechanik mnie naciągał na koszty robocizny.
Dzięki za odpowiedź. Konserwacja juz zrobiona ale to nie problem same nowe przewody ewentualnie zabezpieczyc.
Lepiej oryginalne fabryczne czy miedziane?:)
P.S. A ten jest hamulcowy? http://www.imagebam.com/image/dbed63438815768
Ostatnio zmieniony 03 paź 2015, 10:52 przez MARCEL!, łącznie zmieniany 1 raz.
Marcel, wymień przewody i potem je zabezpiecz jeżeli chcesz już mieć super spokój, miedź powinna wytrzymać nawet bez zabezpieczania. Tak jak pisał Robert - często ludzie dla swojego spokoju wymieniają przewody w dużo lepszym stanie, tak, jak sam napisałem, moje były lepsze i też wymieniłem, bo mam do roboty prawie 30km, z czego 15 autostradą, więc bezpieczeństwo stawiam na przodzie... wiem, błotniki mi trochę rdzewieją, lekko drzwi, ale najpierw mechanika i bezpieczeństwo, potem detailing... dla mnie autko ma mi się odwdzięczać bezpieczną i wygodną jazdą, potem ma cieszyć oko, choć k... czasem mi Zosi żal tej rdzy jak wygram w eremefie to wynagrodzę
Wymienię. Już się umówiłem z mechanikiem. Po prostu dopiero korozje przewodów dostrzegłem jak zacząłem usuwać nalot korozji z innych elementów podwozia...
No u mnie jakoś nie rdzewieje poza tym samochód bardzo. Fakt, że po kupnie, tzn. po sprowadzeniu do Polski była robiona konserwacja dodatkowa no i teraz uzupełniłem ubytki... kacza1982 a dokładniej co Ci koroduje?
Zabezpiecz profile zamknięte, ok 2-3 puszek idzie, najlepsze środki to Valvoline albo Fluid-Film. Na Bolla czy inne Fluidole to szkoda kasy, bo zapłacisz za coś co nic nie da... Lepiej dołożyć i mieć efekt.
Co do podkładu antykorozyjnego to Rost Killer (Loctite) firmy Henkel...
Nie mogę edytować wiadomości, dlatego dodaje nową.
Wymieniłem przewody. Po zdjęciu faktycznie, ich stan był już agonalny.
Tzn. jeszcze zimę by wytrzymały ale... na styk. Wymienione i spokój.
Sorry, że dopiero teraz odpisuję, ale dopiero teraz zauważyłem... co mi koroduje - błotniki z przodu na dole pod listwą i delikatnie przy uszczelkach na tylnych nadkolach, ale pewnie jak bym zdjął listwy ozdobne to mógłbym się wystraszyć... dodatkowo na tylnej klapie przy listwie nad tablicą i przy spryskiwaczu. Wszystko to jednak niewielkie rzeczy, jednak nie znam się na lakierowaniu, zaprawkach itp. a druga sprawa to auto potrzebuję prawie 24h/dobę, więc nie ma czasu auta do lakiernika postawić... tak jak pisałem, najpierw zajmuję się mechaniką i bezpieczeństwem, potem wygoda i na końcu wygląd niestety, ale uważam, że najpierw ma auto jeździć, a później wyglądać. Marcel, cieszy mnie, że jesteś zadowolony z wymiany przewodów - niech to będzie kolejna lekcja dla ludzi, którzy chcą oszczędzać z tekstem: "a ch... wymienię za rok"