Zafira B - silnik diesel czy benzyna.
Moderator: Tunio999
-
prawnuczek
A to i ja coś dorzucę do dyskusji. Przesiadłem się z PB (z LPG) na ON i o koszach nie będę może dyskutował bo na pewno na ON wyjdzie nieco więcej, ale entuzjastów benzyny zapraszam do porównania dynamiki jazdy - tylko żeby było jasne postawcie silniki o tej samej mocy obok siebie, benzyna zanim ruszy do diesel będzie już daleko. Przynajmniej ja mam takie spostrzeżenia po przesiadce z 1.6 (107 KM) na 1.7 (110 KM).
P.S. Spalanie na poziomie poniżej 6.5 l/100km to żaden problem - ja mam średnią z 6 tys km na poziomie 6,3 a jak emeryt nie jeżdżę.
P.S. Spalanie na poziomie poniżej 6.5 l/100km to żaden problem - ja mam średnią z 6 tys km na poziomie 6,3 a jak emeryt nie jeżdżę.
- gRZENIU
- Zafiromaniak
- Posty: 2136
- Rejestracja: 17 maja 2015, 03:30
- Imię: Grzegorz
- Lokalizacja: Błonie
- Auto: Signum
- Model: Polift
- Oznaczenie silnika: Z19DTH
- Gender:
prawnuczek, Rozumiem ,że może na starcie to i kop jest ( wystarczy popatrzć na max. moment obr. przy jakich obr. jest ) , benzynka szybko Cię dojdzie jak ją wkręcisz na obrotki ...
Ja zawsze jeździłem benzynką i zawsze słyszę jak znajomi płaczą ile to muszą wydać , to pompa , to turbina , to wtryski ,dpf, to dodatki na zimę aby paliwko nie zamarzło itp. to się zastanawiam o co im chodzi???
Słysząc to wszystko nie wiem czy się kiedyś przesiądę na diesla ...(nawet dla tego momentu obr.) Ale to tylko moje zdanie ... Nie powiem ,że w benzynka jest bezawaryjna , ale koszta utrzymania jak dla mnie
Ważne aby auto było jak najmniej awaryjne... 
Ja zawsze jeździłem benzynką i zawsze słyszę jak znajomi płaczą ile to muszą wydać , to pompa , to turbina , to wtryski ,dpf, to dodatki na zimę aby paliwko nie zamarzło itp. to się zastanawiam o co im chodzi???
Słysząc to wszystko nie wiem czy się kiedyś przesiądę na diesla ...(nawet dla tego momentu obr.) Ale to tylko moje zdanie ... Nie powiem ,że w benzynka jest bezawaryjna , ale koszta utrzymania jak dla mnie
-
prawnuczek
Co do kosztów to wydaje mi się że 50% zależy od tego jak dbasz o auto, owszem w dieslu jest więcej tych serwisowych wymian niż w benzynie ale jeśli robi się wszystko na czas auto odwdzięczy się bezawaryjną jazdą przez długi okres.
Ja zrezygnowałem z PB plus LPG (przy naszych dochodach innej konfiguracji sobie nie wyobrażam) również dlatego że dość często parkuję w podziemnych parkingach - a tam teoretycznie jest zakaz dla aut z LPG.
Myślę że każdy musi wybrać wg swego uznania - doradzanie na ten temat to jak dyskusja o wyższości świąt BN nad Wielkanocnymi, ile osób tyle opinii.
Ja zrezygnowałem z PB plus LPG (przy naszych dochodach innej konfiguracji sobie nie wyobrażam) również dlatego że dość często parkuję w podziemnych parkingach - a tam teoretycznie jest zakaz dla aut z LPG.
Myślę że każdy musi wybrać wg swego uznania - doradzanie na ten temat to jak dyskusja o wyższości świąt BN nad Wielkanocnymi, ile osób tyle opinii.
-
Skasowany użytkownik 6483
Mimo iż nie jestem jeszcze dziadkiem , to zgadzam sie z prawnuczkiem
. Wazne by dbać o auto a jak wiemy, do Polski trafiaja przede wszystkim auta nie doinwestowane , przed wymianami podzespołów i ew remontami . Mnie tez to spotkało , musiałem robic skrzynie biegów , wysprzęglik, wymiany rozrządu, olejów , hamulców i akumulatora . pomijam drobniejsze naprawy jak przewód róznicy ciśnień DPF. Kupiłem równiez 4 nowe opony ale tylko dlatego ,że zamierzam tym autem sobie pojeździć parę ładnych lat . Dlatego ta inwestycja powinna zaowocować bezawaryjną jazda przez wiele lat. Jak kupisz klamota z wyrąbanym zawieszeniem , zdychającym aku , łysymi oponami to nie ważne , czy to benzyna czy diesel.. prędzej czy później przeklniesz to auto
. Benzynka jest wspaniała bo cicho i wogóle..ale...ja i tam uwielbiam ten rechot diesla i to wciskanie w fotel podczas przyśpieszania. Kiedys miałem VB z silnikeim 1,8 benzyna. Przesiadłem sie z diesla renault 1,5 Dci 105KM . Włączam pierwszy bieg i zastanawiałem sie , co sie stało ,że auto nie jedzie...
. Dopiero później nauczyłem sie wciskać gaz do oporu by ruszyć z równym impetem jak moim wczesniejszym dieslem , tyle ,że w jego przypadku lekko nacisnałem gaz a auto pognało jak szalone do przodu . i to własnie lubie w rechotach 
-
Pepit
Zafira z silnikiem Z18XER + lpg naprawdę przyzwoicie się zbiera, dla mnie charakterystyką trochę idzie w stronę diesla. Ja praktycznie nie przekraczam 4 tys obr., bo dynamika od dołu jest więcej jak zadowalająca. Mam porównanie bo wcześnjej jeździłem ZA 1,8 i tam wyżej trzeba było heblować. Zmienne fazy rozrządu robią swoje. A spalanie - tu miłe zaskoczenie, przy swojej masie i mocy, nie przekracza 10l lpg . W tej kategorii jak i kosztów eksploatacji ma sporą przewagę nad ON. Może nie wciska tak w fotel jak cdti ale w sprincie do 100 km/h jest nic nie gorsza. Kolejne podobieństwa do diesla to niezbyt cicha praca. W sumie dla każdego coś miłego 
- gRZENIU
- Zafiromaniak
- Posty: 2136
- Rejestracja: 17 maja 2015, 03:30
- Imię: Grzegorz
- Lokalizacja: Błonie
- Auto: Signum
- Model: Polift
- Oznaczenie silnika: Z19DTH
- Gender:
prawnuczek, jarecki69, Jeden lubi rybki drugi akwarium , zgodzę się z powiedzeniem ile ludzi tyle opinii
Czy to Diesel , czy benzyna i tak trzeba wymieniać wszystko na czas , bo jak dbasz tak masz...
Powiem tak , że ja na dynamikę nie narzekam czy to w dolnych partiach ,czy górnych obrotach , ale 6.5l/100 km to jak bym chyba pchał moją Zosie z górki na wolnych obr. to może by tyle wyszło
Wiem , jakie mankamenty ma serce mojej Zosi , ale wiedziałem o tym zanim się zapoznaliśmy ...
Więc widziały gały co brały...
A każdemu życzę aby znalazł wymarzony i bezawaryjny egzemplarz dla siebie ... 
Czy to Diesel , czy benzyna i tak trzeba wymieniać wszystko na czas , bo jak dbasz tak masz...
Powiem tak , że ja na dynamikę nie narzekam czy to w dolnych partiach ,czy górnych obrotach , ale 6.5l/100 km to jak bym chyba pchał moją Zosie z górki na wolnych obr. to może by tyle wyszło
Wiem , jakie mankamenty ma serce mojej Zosi , ale wiedziałem o tym zanim się zapoznaliśmy ...
Ostatnio zmieniony 18 lis 2015, 15:09 przez gRZENIU, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Rafoooo
gRZENIU pisze:prawnuczek, jarecki69, Jeden lubi rybki drugi akwarium , zgodzę się z powiedzeniem ile ludzi tyle opinii
Czy to Diesel , czy benzyna i tak trzeba wymieniać wszystko na czas , bo jak dbasz tak masz...
Powiem tak , że ja na dynamikę nie narzekam czy to w dolnych partiach ,czy górnych obrotach , ale 6.5l/100 km to jak bym chyba pchał moją Zosie z górki na wolnych obr. to może by tyle wyszło![]()
Wiem , jakie mankamenty ma serce mojej Zosi , ale wiedziałem o tym zanim się zapoznaliśmy ...![]()
Więc widziały gały co brały...
A każdemu życzę aby znalazł wymarzony i bezawaryjny egzemplarz dla siebie ...
.......... Też mi się to podoba
-
Janus
To ja wtrące swoje 3 grosze...
Jeśli ktoś ceni sobie dynamikę jazdy i potrzebuje sprawnego wyprzedzania - tylko diesel albo benzyna w turbo. Niestety to może być wybór bardzo kosztowny w przyszłości.
Dużo elementów ulegających zużyciu, trudnych w naprawach... zużyte silniki benzynowe turbo, zużyte turbiny, koła dwumasowe, zapychające się DPF-y albo już nieudolnie usunięte...
Jeżeli ktoś potrzebuje auta na krótkie dystanse, do miasta na zakupy, ewentualnie na jakiś dłuższy wypad od wielkiego dzwonu - tylko benzyna. Nowe diesle długo się nagrzewają, przez co szybciej zużywają jeźdźąc niedogrzane, DPF się nie wypala i z czasem zapycha.
W każdym modelu jest coś, co lubi się zepsuć i jest droga naprawa: w dieslach DTI padające pompy i dwumasy, w CDTI dwumasy, ewentualnie pompy wysokiego ciśnienia zużyte i wtryskiwacze, zapychane DPF-y, w benzynie Z18XER kółka zmiennego rozrządu i ich zawory. Nie wiem jak wygląda trwałość przekładni kierownicznych w ZB, ale mnie dopadła regenracja w ZA
W pracy poruszałem się ostatnio od nowości przez 44 miesiące Astrą H 1.7CDTI 110KM z DPF. Nic się w tym aucie z silnikiem nie działo poza awarią sterownika świec żarowych. Pilnowałem tylko oleju, lałem paliwo i jeździłem. Dziennie co najmniej 100km. Słysząc jednak dźwięk silnika tego auta na koniec kontraktu nie kupiłbym go dla siebie z przebieg 200kkm nawet za dobrą cenę - mimo że dobrze jeździło.
Prywatnie - mając obecnie Zośkę Y20DTH z 2005 roku żałuję że nie kupiłem benzyny i nie wsadziłem LPG (bo chcialem zaoszczędzić na montażu LPG, zmianie rozrządu i cenie zakupu). Co prawda diesel lata dziennie po 50km, spalanie latem maks 7,5l z klimą. Ale przerobiłem już regenerację serwa, sprzęgło, wysprzęglik, dwumasę. Teraz trzęsę się na myśl o pompie i turbinie... Jak się nie ma worka kasy, a potrzebuje "dupowozu", to kupować trzeba auta jak najprostsze, z minimalną liczbą statystycznych awarii i drogich podzespołów...
Jeśli ktoś ceni sobie dynamikę jazdy i potrzebuje sprawnego wyprzedzania - tylko diesel albo benzyna w turbo. Niestety to może być wybór bardzo kosztowny w przyszłości.
Dużo elementów ulegających zużyciu, trudnych w naprawach... zużyte silniki benzynowe turbo, zużyte turbiny, koła dwumasowe, zapychające się DPF-y albo już nieudolnie usunięte...
Jeżeli ktoś potrzebuje auta na krótkie dystanse, do miasta na zakupy, ewentualnie na jakiś dłuższy wypad od wielkiego dzwonu - tylko benzyna. Nowe diesle długo się nagrzewają, przez co szybciej zużywają jeźdźąc niedogrzane, DPF się nie wypala i z czasem zapycha.
W każdym modelu jest coś, co lubi się zepsuć i jest droga naprawa: w dieslach DTI padające pompy i dwumasy, w CDTI dwumasy, ewentualnie pompy wysokiego ciśnienia zużyte i wtryskiwacze, zapychane DPF-y, w benzynie Z18XER kółka zmiennego rozrządu i ich zawory. Nie wiem jak wygląda trwałość przekładni kierownicznych w ZB, ale mnie dopadła regenracja w ZA
W pracy poruszałem się ostatnio od nowości przez 44 miesiące Astrą H 1.7CDTI 110KM z DPF. Nic się w tym aucie z silnikiem nie działo poza awarią sterownika świec żarowych. Pilnowałem tylko oleju, lałem paliwo i jeździłem. Dziennie co najmniej 100km. Słysząc jednak dźwięk silnika tego auta na koniec kontraktu nie kupiłbym go dla siebie z przebieg 200kkm nawet za dobrą cenę - mimo że dobrze jeździło.
Prywatnie - mając obecnie Zośkę Y20DTH z 2005 roku żałuję że nie kupiłem benzyny i nie wsadziłem LPG (bo chcialem zaoszczędzić na montażu LPG, zmianie rozrządu i cenie zakupu). Co prawda diesel lata dziennie po 50km, spalanie latem maks 7,5l z klimą. Ale przerobiłem już regenerację serwa, sprzęgło, wysprzęglik, dwumasę. Teraz trzęsę się na myśl o pompie i turbinie... Jak się nie ma worka kasy, a potrzebuje "dupowozu", to kupować trzeba auta jak najprostsze, z minimalną liczbą statystycznych awarii i drogich podzespołów...
Ostatnio zmieniony 20 lis 2015, 12:43 przez Janus, łącznie zmieniany 1 raz.
-
prawnuczek
-
Janus
Dwumasy to może nie miały Astry G 1.7DTI i CDTI... Astra H w dieslu moźe w wersji 100KM nie miała, a może miała. Mocniejsze silniki na bank miały dwumasęBodek pisze:Jak ktoś nie lubi benzyny z lpg zawsze można kupić diesla 1.7 z słabszym silnikiem - nie ma dwumasy, więc będzie taniej w eksploatacji.
-
Janus
Ja kupowałem 2.0DTI bo niby dwumasy nie padają, bo mała moc i moment - tak mi w zaprzyjaźnionym serwisie powiedzielibravomen pisze:Astra H 1.7 CDTI 101 Km u ojca w rękach, znajomy jak mu doradzał przy kupnie to też twierdził, ze nie ma dwumasa, jak się okazało za 40 tkm... jednak miała... pękło 3,5 tyś ze wszystkim razem z robotą
Natomiast moja dwumasa padła ewidentnie od pyłu ze sprzęgła zmieszanego z olejem spod uszczelniacza wału