[problem] Akumulator umiera po 24 godzinach (lub mniej)

Czyli problemy z prądem w Opel Zafira (osprzęt elektryczny, włączniki, przekaźniki, szyby elektryczne, oświetlenie itp.)

Moderator: Sebu$

Wiadomość
Autor
adrenalbooster

[problem] Akumulator umiera po 24 godzinach (lub mniej)

#1 Post autor: adrenalbooster »

Hej,
nie planowałem prosić o pomoc, ale muszę, bo mechanicy średnio pomocni, kasa ucieka a żona wkrótce rodzi (i nie będzie czym jej zawieźć kiedy Zosia nie chce współpracować).

Od jakiegoś czasu miałem problemy z akumulatorem - czasem przy odpalaniu wskazówki skakały jakby prądu brakowało. Ignorowałem, myślałem, że jak akumulator padnie to się wymieni i tyle.
No i stało się. Dwa dni temu na stacji benzynowej zatankowałem i już nie zapaliłem auta. Udało się odpalić od innego samochodu - akumulator był zasyfiony (minus głównie), klemy też. Myślę sobie - padł wkońcu. Kupiłem akumulator, wsadziłem (wyczyściłem klemy). Pojeździłem aż jeden dzień. Wczoraj Zosia nie odpaliła po raz kolejny, akumulator padł.
Patrzę - klema zasyfiona. No co jest kurde. Nic to, ładowanie, odpalanie, działa niby.
Pojawił się problem inny, nie domykają się szyby z pilota (modyfikacja 'stąd'). Jak przekręcam kluczyk w drzwiach i trzymam to też się nie domykają. Czy to możliwe, że padł moduł komfortu i jest tam jakieś zwarcie, które czyści akumulator?
Sprawdzałem bezpieczniki - są dwa (22, 28) przy których słychać jakieś 'pykanie' jak je wkładam. Nie palą się, słychać tylko to pykanie. Czy to normalne?
Jeśli to nie moduł jednak to jak mogę sprawdzić co się może dziać?
Czy może podczas serwisu klimy coś mi porobili i jest zwarcie (był robiony w piątek)? Jak mogę sprawdzić, co się dzieje?
Ratujcie, jak mi się zacznie syn rodzić z zaskoczenia i nie będzie czym jechać to zejdę na zawał chyba :(

PS Zosia A, 2001, 2.0d
PPS nie wiem, czy to normalne (zauważyłem dopiero teraz), ale jak odpalę silnik słyszę jakieś stukanie (jakby coś chciało się ruszyć a nie mogło) w okolicach zbiornika z płynem do chłodnicy - właściwie to między zbiornikiem a silnikiem
Załączniki
5182745235.jpeg
Ostatnio zmieniony 04 lip 2016, 21:50 przez adrenalbooster, łącznie zmieniany 2 razy.
Awatar użytkownika
gRZENIU
Zafiromaniak
Posty: 2136
Rejestracja: 17 maja 2015, 03:30
Imię: Grzegorz
Lokalizacja: Błonie
Auto: Signum
Model: Polift
Oznaczenie silnika: Z19DTH
Gender:

#2 Post autor: gRZENIU »

adrenalbooster pisze:Czy to możliwe, że padł moduł komfortu
Moduł nie padł , poprostu musisz kilka razy zamknąć i otworzyć szyby do usłyszenia kliknięcia. Dopuki same nie zaczną się opuszczać po chwilowym trzymaniu przycisku.

A co do akumulatora to sprawdź pobór prądu na postoju :

https://www.youtube.com/watch?v=obsE2VnV7rs
https://www.youtube.com/watch?v=T5bmfo4KK_k
adrenalbooster

#3 Post autor: adrenalbooster »

Dzięki, jutro pójdę po miernik i będę sprawdzał,
dam znać.
pozdrawiam,
k
<edit>

i po sprawdzeniu. Mój miernik amperów mi nie pomierzy (zakres do 300mA), jeśli chodzi o V to:

nie pamiętam, czy dobrze odczytuję, ale..
wybrałem 60V na mierniku. O ile dobrze patrzę i liczę wychodzi, że:
- na włączonym silniku i nic więcej: 18V
- włączony silnik + klima + światła: 14.8V

Przy samym silniku czasem spada, potem znowu rośnie. Przy klimie też czasem spada i się odpala - pewnie wtedy, kiedy klima zaczyna pracować bardziej intensywnie.

Cały czas na prawo od akumulatora słychać jakieś stukanie dziwne.

Co do szyb miałeś rację, po wymianie akumulatora zapomniałem o 'programowaniu' całkowicie - a robiłem to i u siebie i w Zośce rodziców nie tak dawno:)
Ostatnio zmieniony 05 lip 2016, 10:17 przez adrenalbooster, łącznie zmieniany 2 razy.
maoie

#4 Post autor: maoie »

:shock: 18V to zdecydowanie za dużo regulator napięcia do wymiany
adrenalbooster

#5 Post autor: adrenalbooster »

maoie pisze::shock: 18V to zdecydowanie za dużo regulator napięcia do wymiany
dzięki, sprawdzę jeszcze później innym miernikiem żeby wykluczyć problem z miernikiem.
Czy dobrze rozumiem, że w takim przypadku alternator jest odłączany i po prostu nie ładuje akumulatora, mimo że jest słaby?

edit:
no i du**. Myślałem, że wszystko jest już ok i pojechałem się przejechać. Po 500 metrach zaczęło padać wspomaganie, wszystkie zegary stanęły w miejscu, chwilę potem samochód zgasł. Silnik gorący, płyn do chłodnicy się zagotował (na szczęście uszczelka pod głowicą na miejscu). Z pomocą znajomego na dwa razy ledwo dojechałem do domu. Po drugi miernik nawet nie dojechałem.
Dziwna rzecz - jak akumulator był padnięty moduł komfortu wydawał jakieś dźwięki co kilka sekund. Nawet jak wypiąłem z niego kable to te dźwięki przez kilka minut jeszcze były. To normalne?
Nic to, trzeba szukać elektryka w okolicy..
Ostatnio zmieniony 05 lip 2016, 20:08 przez adrenalbooster, łącznie zmieniany 1 raz.
Skasowany użytkownik 6483

#6 Post autor: Skasowany użytkownik 6483 »

Kolego , wykończysz każdy akumulator , jesli alternator podaje faktycznie 18 V , aku zagotujesz w mig . Podjedź tam gdzie kupowałes akumulator, niech Ci posprawdzają to jeszcze raz miernikiem fachowo , bo jesli jest tak jak piszesz , regulator napiecia Ci pewnie padł i wszystko inne od tego pewnie wariuje. Powinieneś mieć max 14,4 V na biegu jałowym a pod obciążeniem czyli klima itp , nie mniej niz 14,04V . inne parametry czy to niżej czy wyżej wskazuja ,że masz problemy z układem ładowania.
adrenalbooster

#7 Post autor: adrenalbooster »

jarecki69 pisze:Kolego , wykończysz każdy akumulator , jesli alternator podaje faktycznie 18 V , aku zagotujesz w mig . Podjedź tam gdzie kupowałes akumulator, niech Ci posprawdzają to jeszcze raz miernikiem fachowo , bo jesli jest tak jak piszesz , regulator napiecia Ci pewnie padł i wszystko inne od tego pewnie wariuje. Powinieneś mieć max 14,4 V na biegu jałowym a pod obciążeniem czyli klima itp , nie mniej niz 14,04V . inne parametry czy to niżej czy wyżej wskazuja ,że masz problemy z układem ładowania.
Nie dojadę tam - 20km od domu, ale dzięki. Nie ruszam się już z miejsca, kupię jakiś regulator na szybko wymienię i zobaczymy co będzie. Jest pewnie jak mówicie, bo nawet jeśli coś źle odczytałem o przedziałkę albo nawet dwie to wskazówka i tak nie powinna latać na prawo i lewo.
Dam radę wymienić sam (z książką), i odrobiną ogarnięcia narzędzi? Mechanikiem nie jestem, ale dwóch lewych rąk też nie mam chyba :)
Ostatnio zmieniony 05 lip 2016, 20:50 przez adrenalbooster, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dziadek13
Zafiromaniak
Posty: 2004
Rejestracja: 26 wrz 2010, 21:28
Imię: Jorg
Lokalizacja: Mysłowice
Auto: VW Turan była zafira DTL
Model: Turan
Oznaczenie silnika: AVQ
Gender:

#8 Post autor: Dziadek13 »

Troche roboty z tym jest wręcz powiem ciężko mało miejsca, od razu kup płyn chłodniczy bo musisz zdjąć wąż nad alternatorem i wycieknie sporo.
Dam ci podgląd co i jak co prawda z vectry B ale to to samo tyle że więcej miejsca tam jest.
http://www113.zippyshare.com/v/NHqPIw0g/file.html
Ostatnio zmieniony 05 lip 2016, 21:28 przez Dziadek13, łącznie zmieniany 2 razy.
adrenalbooster

#9 Post autor: adrenalbooster »

Dzięki wielkie!
Faktycznie ciasno, ale spróbuję.
Pozdrawiam!
adrenalbooster

#10 Post autor: adrenalbooster »

Przepraszam za post pod postem, ale nie mogę już edytować poprzedniego.
Doszedłem do miejsca, gdzie powinienem poluzować napinacz i zdjąć pasek. Czuję tą nie-śrubę pod palcami, ale za cholerę nie mogę tam wsadzić klucza. Macie na to jakiś patent?

edit:
ogarnąłem.
W razie, gdyby ktoś tu jeszcze trafił z podobnym problemem:
- podniosłem samochód maksymalnie wysoko
- powsadzałem co się dalo pod spód, żeby mieć pewność, żeby mi na głowę nie spadł
- odkręciłem osłonę silnika (całą, razem z tymi kawałkami co wchodzą w nadkola)
- w ten sposób mogłem się dobrać do napinacza
- zdjąłem pasek
- miałem problem ze śrubą z dołu alternatora - musiałem odkręcić jakieś plastikowe coś z kablami i odsunąć aluminiową rurkę, żeby wyjąć śrubę, ale się udało
- wyjąłem alternator górą :)

teraz zostaje mi spisać numerki i kupić regulator.
Będę informował, czy pomogło
Ostatnio zmieniony 07 lip 2016, 16:13 przez adrenalbooster, łącznie zmieniany 2 razy.
adrenalbooster

#11 Post autor: adrenalbooster »

Panowie, zaoszczędziliście mi pewnie kilku dni czekania na wolny termin u mechanika, do tego kilka paczek pieluch (za robotę).
Stary regulator miał jedną szczotkę około centymetra, drugą... mniej niż pół.
Nowy już założyłem, złożyłem wszystko i jest super!
Silnik chodzi płynniej niż przed wymianą, ciszej, stabilniej. Światła lepiej świecą, radio pokazuje dobrą datę i godzinę, wszystko jest jak trzeba:)
Nie wiedziałem, że regulator będzie miał aż taki wpływ na wszystko.
Dziękuję i pozdrawiam,
macie u mnie piwo.
maoie

#12 Post autor: maoie »

Trzymamy za słowo :piwo:
Skasowany użytkownik 6483

#13 Post autor: Skasowany użytkownik 6483 »

Super ,że Ci sie udało ogarnąć samemu ten temat :piwo:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Elektryka i elektronika”