Gustafo a sprawdzałeś podkładki pod wtryskami i co najważniejsze wtyczki na wtryskiwaczach.Fabrycznie wychodziły z wtyczkami koloru żółtego ,które często ulegały uszkodzeniu,wypalały się itp.Ściągnij wszystkie wtyczki,wyczyść styki i nie zaszkodzi popsikać jakimś "kontaktronem" do elektryki.Serwisy w późniejszym czasie wymieniały wspomniane wtyczki na nowe ale w kolorze niebieskim.Jeśli nawet będziesz miał takie to proponuję rozpiąć plastikową osłonę ,do której wchodzą przewody od kostek i sprawdzić jakość lutów i na wszelki wypadek przelutować raz jeszcze.Dawki korekcyjne powinny mieścić się w granicach od -0,6 do + 0,6.Po tych zabiegach komp w rękę i sprawdź wskazania.Zawsze lepiej zacząć od tego,bo wtryski są bardzo drogie...ale pewnie dobrze wiesz o tym.Daj cynka jak sprawdzisz.gustafo pisze:Witam
Mam taki problem z moja zafira otoz korekcje wtryskow wygladaja nastepujaco: 1 cyl. -0,66; 2 cyl. 5,08; 3 cyl. -3,12; 4 cyl. -1,53. Silnik jest po remoncie tzn wymiana tlokow, pierscieni, turbina tez nowa. No i pytanie czy te wartosci spowodowane sa padnietymi wtryskami czy moze cos nie tak z kompresja? Bylem u magikow od silnika, zeby mi sprawdzili kompresje, ale oni wyslali mnie na analize spalin gdzie wykazalo K=1,81 1/m na wysokich obrotach (wyczytalem ze moze byc do 3) Dodam, ze silnik sie trzesie na wolnych obrotach. No i teraz pytanie, wymieniac wtryskiwacze, czy cisnac magikow ze sprawdzeniem kompresji? Spalanie w okolicach 7,9 l/100km glownie po angielskich autostradach.
Jeszcze drugie pytanko, jakie powinno byc cisnienie ladowania, u mnie jest zawsze o 20kPa nizsze od zadanego.
Dziekuje za odpowiedz
Pozdrawiam
Edit:/ Teraz dopiero doczytałem,że masz wersję 120 KM.Opisywane problemy dotyczyły głównie wersji 150KM...ale sprawdzić nie zaszkodzi.