
Wersja wyposażenia to bodajże Enjoy - z "exclusiv" ma jedynie elektrykę szyb z przodu, w pełni automatyczną klimę i radio z MP3. Ale no cóż - przede wszystkim na dobrze chodzić (po poprzednich wrażeniach z nieudanymi modelami innych marek).

Na dzień dobry po zakupie otrzymała:
- kompletny nowy rozrząd INA z pompą wody i czujnikiem temperatury wentylatora (+/- ok.900zł)
- olej motul 10w40
- komplet filtrów (kabinowy, olejowy, powietrza)

W grudniu roku ubiegłego Zocha została zagazowana - instalacja za 2700, z lubryfkatorem. Przy okazji montażu gazu okazało się, że do wymiany jest termostat (problem z dogrzewaniem auta) +100zł. Niestety od samego początku po zagazowaniu zaczęła wariować sonda lambda (1sza, przy katalizatorze), która została zamieniona na nówkę, Delphi. Problemy ustały. Na wiosnę nabiłem klimę i zmieniłem chłodnicę klimatyzacji ponieważ stara była uszkodzona i uciekał z niej czynnik. Do tego komplet nowiutkich opon 16 uniroyal rainsport 3.
Przy okazji stuknęło kolejne 10 tys. km, a więc zmiana oleju i kompletu filtrów (tym razem olej GM 10W40 - podobno bardzo wysoka półka olejowa) no i zaczęły się problemy z poszarpywaniem auta.

Suma sumarum w celu ich niwelacji wymieniłem: świece, cewkę zapłonową, przeczyściłem przepustnicę, przeczyściłem EGR, kilka razy diagnozowano ją komputerowo, zmieniono wtryski od gazu... Za każdym razem problem chwilo ustępował jednak dość często Zocha pokazywała błąd "ubogiej mieszanki". Dopiero stosunkowo niedawno (tydzień temu) udało mi się go w pełni wyeliminować poprzez... zaślepienie zaworu EGR. Od tego czasu poszarpywania ustąpiły, a Zafirą aż chce się jeździć (przy okazji zaślepiania EGR wymieniłem łącznik elastyczny na tłumiku i zmieniłem sondę lambdę w wydechu na Denso - poprzedniej zdechła grzałka).
Od czasu zakupu zafiry w 2015 roku zrobiłem nią już ponad 20 tys. km. Wielokrotnie z rodziną podróżowaliśmy w różne zakątki Polski i Europy (mieszkamy w okolicach Łodzi) m.in. nad morze, kilkukrotnie w góry, do Berlina, a ostatnio nawet na wakacje do Chorwacji. Zafira nigdy nie odmówiła nam posłuszeństwa.
Z rzeczy "do zrobienia" na przyszłość mam w planach:
- zakup foteli "półskóra" do przodu (po zmienieniu kierownicy na skórzaną i zakupie tylnej kanapy w półskórze, do kompletu)
- zakup Flex Organizera do bagażnika i bagażnika dachowego wraz z boksem.
Poza tym na bieżąco robię sprawy eksploatacyjne. Bardzo zżyłem się z tym autkiem i naprawdę przyjemnie się nim wozi 4 litery. Pozdrawiam - cześć.
PS. Temat będę się starał aktualizować, czyniąc z niego swoisty "dziennik pokładowy".
