Zafirka zamiast tułać się po jakichś autokomisach w Libiążu, znalazła nowy dom w jej i moim rodzinnym Krakowie
Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na moją prośbę o radę i podzielili się ze mną swoimi uwagami "w temacie".
Zarówno posty ze wsparciem jak i ze zdaniem przeciwnym przeczytałem z uwagą.
Myślę, że polemika między PiotrWie i jarecki69 dodała kolorów tematowi.
Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować model PiotraWie i pojeździć nowym nabytkiem do jej piętnastego roku życia, bo to oznaczałoby, że nie musiałbym więcej trudzić się zakupem auta,
jako że pochodzę z wczesnych lat drugiej połowy ubiegłego stulecia...
Cieszę się, że potwierdziło się, że Internet może być miejscem kulturalnej wymiany nawet przeciwnych poglądów, jeśli zabierają głos ludzie, którzy mają coś sensownego do powiedzenia.