Na początku ORI uszczelniacz z ASO Opla:
Tak wygląda uszczelniacz z serwisu z woreczka GM. Reinz czy Elring są takie same i mogą różnić się tylko kolorem. Maja 6mm i nie ma innych.
Co do zaworu to czy ssący czy wydechowy maja 6mm i nie będzie inaczej. Nie ma innych do naszych silników. Sprawdzałem i mierzyłem. Główka na zamku może mieć mniej i sta błąd pomiarowy. Zdemontowany zawór ma 6mm. Nowy ma 6mm. Uszczelniacze te z ASO jak i ze sklepu (Reinz czy Ering) maja ok 5,5mm średnicy.
Co do 2 sprężyn na zawór to tylko wzmacniane jednostki i z tego co się orientuję to są to tytanowe sprężyny produkowane przez Supertecha (komplet 16 podwójnych sprężyn tańszego producenta 1500 zł)
http://www.ebay.pl/itm/Piper-Double-Val ... SwknJX1o0E
Talerzyki przytrzymujące uszczelniacze wchodzą bez problemu i o nic nie obijają. Uszczelniacz na specjalny kołnierz do montażu i ten talerzyk opiera się po obwodzie o ten kołnierz i trzyma go na miejscu. Do tego sprężyna dociska talerzyk i nie ma opcji żeby uszczelniacz się zsunął.
Biorąc pod uwagę moje ostatnie poczynania z silnikiem i to że chciałem ponownie wymienić uszczelniacze mogę powiedzieć Wam, że dobrze zamontowane uszczelniacze same nie spadają. Montowałem uszczelniacze na wytarte z oleju prowadnice i dobijałem delikatnie gumowym młoteczkiem przez szczypce do montażu aż do momentu poczucia oporu. Taki właśnie uszczelniacz chciałem zdemontować żeby sprawdzić jak się trzyma. Nie mogłem go zerwać, tka dobrze siedział. Jak auto dymi po wymianie uszczelniaczy to albo prowadnice zaworowe, pierścienie lub turbo są do wymiany. Nie ma innej opcji.