No i udało się
Mogę powiedzieć że Zośka wyjechała o własnych siłach po ponad 3 miesiącach z garażu.
Tutaj krótki filmik z odpału. Przypał o którym wspominałem też był: mój kumpel, ale o tym w filmie:
https://www.youtube.com/watch?v=YG0glFK0lsc
Polecam odtwarzanie z napisami
Do tego kolejny filmik po pierwszej przejażdżce:
https://www.youtube.com/watch?v=98q0zCNvWpY
Co do spalania to tak jak mówiłem jest lepiej. Sterownik się uczy nowych nastaw. Już spadło do 12,4 l/100
Może nawet uda mi się zejść poniżej 10
Przede mną teraz walka z samym sobą. 1000 km do maksymalnie 2500 obr/min. Wiedząc że ma się pod nogą 300 kucy aż żal serce ściska

No ale wszystko musi się do siebie dopasować. Po pierwszym tysiaku kolejna zmiana oliwy i zobaczymy co pokażą logi dynamiczne. Jeżeli trzeba będzie coś poprawić to czeka mnie kolejna wizyta w BRK. Ale jeżeli tak się stanie to już raczej pojadę tam na hybrydzie, no bo w sumie dół jest przygotowany
A po co ta mała turbinka ma cały czas za***rniczać na 100% swojej wydajności.
Lepiej wrzucić jej większe kółko kompresji i zestroić na jakieś bezpieczne 320 KM ( i z 480 Nm) tak dla świętego spokoju żeby pracowała sobie na 75-80%
Czas pokaże. Jak na razie trzeba się cieszyć tym co jest.
Poza tym zostały mi jeszcze poliuretany do wrzucenia do tyłu, ale nie mam pojęcia kiedy ja to zrobię
Chyba będę musiał się sklonować

Bo raczej nie oddam mojej perełki w ręce jakiegoś nieznajomego mechanika...