1. Zdejmujemy górne plastiki w bagażniku.
2. Odkręcamy rączki nad drzwiami tylnymi i przednimi. Możemy też odkręcić osłonę przeciw słoneczną, będzie łatwiej dostać się do pierwszej śryby licząc od przodu auta. Nie musimy zdejmować osłon słupków. Odchylamy delikatnie podsufitkę.
3. Podważamy delikatnie np. Srubokrętem listwę dachową od tyłu auta. Jak wyskoczy z pierwszego zaczepu to unosimy ją delikatnie do góry obracając ja wzdłuż osi lewo prawo aż puszczą pozostałe zatrzaski.
Po zdjęciu listwy mamy taki widok
4. Musimy usunąć te zaczepy, które trzymały listwę.
Można te nity rozwiercić wiertłem fi 4, lub delikatnie ściąć małym przecinakiem.
5. Po usunięciu uchwytów (5 szt.) zostają otwory które trzeba zaślepić żeby nie lała się woda do środka. Ja zrobiłem tak. Zanitowałem te otwory nitami zrywalnymi fi4 podkładając dla uszczelnienia kawałek starej dętki rowerowej.
6. Pozostają nam dwie tulejki do mocowania belek bagażnika.
Są one przykręcone od środka nakrętką na klucz 10. Trzeba je odkręcić. Nakrętki są tu.
I widok z innego kąta w przybliżeniu.
Po odkręceniu tulejek mamy taki widok.
Te tulejki są w dwóch pierwszych otworach.
6. Następne dwa otwory (tylne) są zaślepione zalakierowaną gumką.
Nacinamy gumkę delikatnie nożykiem.
7. Zakładamy reling skręcając go w 4 punktach.
Widok dwóch tylnych śrub.
8. Składamy wszystko do kupy, podsufitka, rączki, daszek i plastiki w bagażniku.
Pozostaje cieszyć się ładniejszym wyglądem naszej Zośki.
Jak coś źle opisałem to proszę o poprawę.