Witam wszystkich.
Jestem szczęsliwym

posiadaczem pięknej Zośki. I niestety dopadł mnie problem, pewnie wszyskim posiadaczom 2.0 Dti znany, czyli brak mocy. Może się czepiam więc wyprowadzcie mnie z błędu. A więc:
1. pomiędzy 1000 - 1800 obrotów nie ma jazdy. Wkręca się ale coś mi się wydaje że za słabo , a jak włącze klime to Skoda 105 szybciej rusza.
2. pomiędzy 1800- 3000 obr. Idzie jak burza.
3. od 3000 znowu zamula. Czuc wachania mocy.
Oczywiście czytając Wasze porady zrobiłem:
- pomiar podciśnienia : 0,8- 0,9.
- wyczyściłem kolektor dolotowy i klapki zawirowań.
- wyczyściłem przepływomierz.
- wymieniłem zawór sterujący turbiną ( zacinał się )
- sprawdziłem szczelność przewodów podciśnienia.
- sprawdziłem pozostałe elektrozaworki .
- sprawdziłem EGR.
- sprawdziłem zawór klapek.
- wykonałem jazde z podłączonym kompem i sprawdziłem błędy - brak.
Jedna rzecz nie podobała mi się podczas jazdy z podłączonym kompem. Powyżej 3000 obr. ciśnienie doładowania dochodziło do 2.2 po czym nagle spadało do 1.9 i w tym momencie czuć było ten delikatny spadek. w tym samym momencie masa powietrza spadała z około 950 do 780 i zmniejszała się dawka paliwa do ok. 38.5.
Podejrzewam że czujnik ciśnienia coś nawala. Po zdjęciu wtyczki z niego wtyczka jest wilgotna.
Drugą rzeczą która mi się nie podoba to przepływomierz. Bo czy po spadku ciśnienia o 0.3 powinna spaść też masa powietrza o 180 bo paliwo obcina komp ze względu na spadek masy powietrza.
Czy jest jakiś zaworek upustowy ciśnienia doładowania czy to elektrozawór sterując turbiną zmniejsza ciśnienie doładowania.
Doradźcie.