dikeys pisze: 28 gru 2017, 19:39
Właśnie jestem po zabiegu reanimacji zamka centralnego w prawych tylnych drzwiach,przerwany przewód. Niestety w lewych nie chodzi szyba,kable ok. Prawdopodobnie silniczek
A ja właśnie na świeżo i wreszcie jestem po wymianie obu wiązek tylnych drzwi. W związku z tym przedstawiam takie (mam nadzieję pomocne) dywagacje:
1.Nie bać się demontażu boczków jeśli chodzi o ich "zrywanie" z drzwi, bo trzymają się po prostu na takich spinkach:
https://allegro.pl/p101-opel-zafira-spi ... 20224.html
i trzeba te całe boczki (oczywiście po odkręceniu wszystkich śrubek: 4 ukryte u góry i 3 odkryte na dole) po prostu mocno pociągnąc do siebie. Narobi się przy tym trochę huku ale niczego się połamie, co najwyżej spinki zamiast wyjść razem z boczkami zostaną w dziurach na drzwiach. Można je wtedy stamtąd wydłubać i przypiąć do boczków.
2.Bo odczepieniu boczku na spinkach z pkt 1 nie bać się ściągania boczków w obrębie górnej krawędzi (przy szybie), poprzez energiczne ciągnięcie boczka DO GÓRY. Najlepiej zaczynać od strony zewnętrznej (tam gdzie zamek) w kierunku słupka drzwi. Boczek trzyma się tylko na zasadzie zaciśnięcia się szpary pod uszczelką okna na rancie blachy, i chociaż trzyma się mocno to schodzi bez większych kłopotów.
3.Ot ciekawostka - bardzo pomocny w całym zabiegu okazał się dla mnie chwytak sprężynowy, taki o:
https://allegro.pl/chwytak-pazurkowy-sp ... 13592.html
dzięki któremu 4 śruby trzymające boczek i ukryte - jedna pod atrapą górnego głośniczka, jedna pod gniazdem włącznika szyb i dwie pod plastikowym fragmentem podłokietnika - nie wpadły gdzieś w czeluść całych drzwi. Po prostu przy odkręcaniu trzeba je zostawić tuż przy samym końcu (2-3 obroty)w gnieździe i potem złapać chwytakiem. Obracając chwytak ze złapaną śrubką mamy pewność że nigdzie nam nie wpadnie. Natomiast przy przykręcaniu boczka robimy odwrotnie: śrubkę łapiemy w chwytak, wsadzamy w gniazdo, kręcimy chwytakiem żeby złapać 2-3 zwoje gwintu, qypuszczamy śrubkę z chwytaka i potem już kończymy śrubokrętem...
4.Jeśli ktoś będzie mieć taki problem jak ja, tzn. wpadną mu gniazda przyłączeniowe od wiązek do środka tylnych drzwi - trzeba po zdjęciu boczków odkręcić duże dolne głośniki (3 x torx) i wtedy ma się super dostęp do samych gniazd przyłączeniowych. Wystarczy je wtedy podpasować "od środka" drzwi odpowiednio w otwory (zgodnie z położeniem występu w gnieździe w wycięcie w otworze w drzwiach) i obrócić o 90 st. Gniazdo zostanie wtedy ponownie posadowione w swoim miejscu i zablokowane, dzięki czemu można wpiąć wiązki wtyczek od przewodów.
Ogólnie cała operacja demontażu i montażu boczków tylnych drzwi, wraz z umiejscowieniem na swoich miejscach gniazd przyłączeniowych wiązek a potem ich podpięciem (wiązki miałem już zarobione i wszczepione wcześniej) jest banalna, zajęła mi w sumie ok godziny.
Niestety nie ma tak łatwo... Pomimo wymiany kompletnych wiązek bez problemu działa w tylnych drzwiach cała elektryka szyb i zamykanie centralnym zamkiem, ale nie działają dalej głośniki... Ani lewy ani prawy

Nie wiem, może one mają jakiś swój bezpiecznik?
