Wymiana baterii w kluczyku = problem
Moderator: Sebu$
-
marcinzx1
-
vojti
Miałem to samo gdy kupiłem mą Zosię. W kluczyku masz słaby punkt. Gniazdo baterii po jakimś czasie się "odlutowuje" od płytki. Powoduje to chwilowe przerwania dopływu napięcia, a co za tym idzie potrzebę powtórnego kodowania. Sprawa jest bardzo łatwa do zreperowania. Lutujesz i po problemie.marcinzx1 pisze:koledzy mam taki problem z kluczykiem po zakodowaniu otwiera normalnie a po kilku razach przestaje działać i znowu muszę go zaprogramować i tak już kilka tygodni dodam tylko że mam 2 kluczyki i ten sam problem czy ktoś miał taki problem i jak se z nim poradził dzięki za podpowiedzi.
-
tochu
-
miodzik
-
Fedorak
Ten problem to bolączka kluczyków od ZA tak powszednia niczym choroba cywilizacyjna...miodzik pisze:Wystarczy lutowanie. Idź do jakiegokolwiek serwisu elektroniki. Powinni przylutować Ci to za dobre piwo. Adaptacja pòźniejsza pilota opisana jest na początku tego tematu.
Niestety dostęp do jednej łapki koszyka jest utrudniony. Można go jednak wlutować poprzez gniazdo lutownicze od spodu płytki - taki otworek przez który płynny lut przejdzie na drugą stronę. Druga łapka jest przy krawędzi płytki więc problemu z dostępem w zasadzie nie ma.
Dodatkowo, dobrze jest wkleić sobie do środka kluczyka "poduszkę" z filcu albo pianki, np. z samoprzylepnej podkładki pod nóżki meblowe. Dociśnie ona delikatnie koszyk z baterią i utrzyma w jednej pozycji. Oprócz tego można dać kawałek elastycznej pianki (8x10mm) obok baterii, który ją ustabilizuje w razie bocznego uderzenia. Niestety tak spece z Opla ten kluczyk zaprojektowali
W moim kluczyku, który od momentu kupienia auta sprawiał kłopoty, po zastosowaniu w/w zabiegów od 2,5 roku nie ma żadnego problemu.
A dla jasności sprawy mini reportaż
-
Fedorak
Czasem tak czasem nie...
Znajomy elektronik-automatyk zlutował mi więc kluczyk ponownie ale dodatkowo złapałem byka za rogi i chcąc zabezpieczyć się przed wstrząsami znalazłem taką oto silikonową prezerw... No powiedzmy etui...
Kosztuje to grosze (8-10 zł), bez kłopotów zakłada się na kluczyk, ale niestety dość ciężko znaleźć to w polskich sklepach (na alledrogo napotkałem tylko w archiwalnych ogłoszeniach) Zamówiłem więc przez "chińskie allegro". Musiałem co prawda nieco poczekać ale efekt końcowy jest rewelacyjny, bo kluczyk przezentuje się znakomicie a jednocześnie jest zdecydowanie bardziej odporny na uderzenia.
Dla siebie wziąłem czerwony, bo mam czerwone wstawki na kierownicy i mieszkach w swojej Zośce, więc się włozony kluczyk fajnie komponuje
Ostatnio zmieniony 20 wrz 2018, 01:00 przez Fedorak, łącznie zmieniany 1 raz.
-
thor_
- Bywalec
- Posty: 158
- Rejestracja: 30 mar 2017, 13:13
- Imię: Artur
- Lokalizacja: Gdańsk
- Auto: Zafira
- Model: ZA
- Oznaczenie silnika: X20DTL
- Gender:
A po co lutować koszyk baterii do płytki? W moich kluczach koszyk jest "luźny" nie był nigdy lutowany do płytki. Na płytce w miejscach "nóżek" są po cynowane "miejsca styku" z wyciętymi rowkami jak pod płaski śrubokręt. Nóżki koszyka są zakończone w formie płaskiej blaszki która idealnie wpasowuje się w wycięte na nią rowki. Wkłada się koszyk zamyka kluczyk i po sprawie. Jedyne co to w starej obudowie wkładałem "cosia" żeby dociskał lepiej baterię, w nowych obudowach oba kluczyki są po prostu zatrzaśnięte i tyle. Od około roku mimo upadków itp ten którego używam działa bez zastrzeżeń.
Co do chińskich linków:
https://pl.aliexpress.com/wholesale?cat ... a+kluczyka
a tu "Zafirowski"
https://pl.aliexpress.com/store/product ... autifyAB=0
Co do chińskich linków:
https://pl.aliexpress.com/wholesale?cat ... a+kluczyka
a tu "Zafirowski"
https://pl.aliexpress.com/store/product ... autifyAB=0
Ostatnio zmieniony 20 wrz 2018, 21:33 przez thor_, łącznie zmieniany 2 razy.
-
miodzik
a po to, aby koszyczek miał styk na stałe przewodzący napięcie podawane z bateryjki.
Masz masę szczęścia, że u Ciebie mocowanie mechaniczne działa w sposób należyty.
Mała przerwa w obwodzie (również wyjęcie baterii) czyli przerwa spowodowana brakiem styku koszyczka baterii do elektroniki która to może się wytworzyć podczas upadku i naruszenia się struktury wewnętrznej kluczyka powoduje automatyczny brak sparowania się elektroniki kluczyka z centralką jaką mamy w samochodach, co musi skutkować ponownym sparowaniem kluczyka.
Efekt rozłączenia kluczyka jest zauważalny natychmiast w postaci braku możliwości otwierania i zamykania drzwi z pilota w kluczyki i trzeba to robić po protu ręcznie.
- Dziadek13
- Zafiromaniak
- Posty: 2004
- Rejestracja: 26 wrz 2010, 21:28
- Imię: Jorg
- Lokalizacja: Mysłowice
- Auto: VW Turan była zafira DTL
- Model: Turan
- Oznaczenie silnika: AVQ
- Gender:
Dodatkowo powiem że płytka druku jest dwustronna i plus i dwie masy są podawane na wie strony płytki pilota przez te luty, i tak jest w ori pilotach jak i w zafirze czy w vectrze oraz w astra G.Dodam że koszyk z baterią nie jest niczym dociskany żeby jak piszesz starczyły tylko styki bo wtedy musiało by coś dociskać dobrze ten koszyk a właśnie tego powodu traci sie kontakt jak koszyk ma pęknięte luty i tylko kluczyk wkładany do zamka otwiera drzwi nic więcej nie robi.
viewtopic.php?f=31&t=15050&start=15
viewtopic.php?f=31&t=15050&start=15
Ostatnio zmieniony 22 wrz 2018, 15:00 przez Dziadek13, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Fedorak
thor_ pisze: 20 wrz 2018, 21:31 A po co lutować koszyk baterii do płytki? [...] Jedyne co to w starej obudowie wkładałem "cosia" żeby dociskał lepiej baterię
No to ja też zapodam swój serwis
https://www.wish.com/search/opel%20key%20cover
miodzik pisze: 22 wrz 2018, 10:24 a po to, aby koszyczek miał styk na stałe przewodzący napięcie podawane z bateryjki.
Masz masę szczęścia, że u Ciebie mocowanie mechaniczne działa w sposób należyty [...]Efekt rozłączenia kluczyka jest zauważalny natychmiast w postaci braku możliwości otwierania
-
thor_
- Bywalec
- Posty: 158
- Rejestracja: 30 mar 2017, 13:13
- Imię: Artur
- Lokalizacja: Gdańsk
- Auto: Zafira
- Model: ZA
- Oznaczenie silnika: X20DTL
- Gender:
Nie wiem
Może mam masę szczęścia, ale jak do tej chwili oba kluczyki po wielu upadkach, jednej kąpieli w jeziorze, i zwykłym traktowaniu działają i mają się świetnie
Aaa zapomniałem dodać, ze jakieś półtora roku temu wymieniałem obudowy na nowe - siakieś z alegro, może to te obudowy są jakieś magiczne
Tak czy siak, zakładam, że ktoś, kto to tak wymyśli wiedział co robi i bez jakichś spektakularnych "wybuchów" powinno tak to działać
.
Stąd moje zdziwienie "po co to lutować?"

Stąd moje zdziwienie "po co to lutować?"
-
Fedorak
O...
Czyżby to po prostu jakiś wzornik wycięć na kluczu w razie zgubienia oryginałów?
Bo chyba nie kluczyk do aktywacji nadświetlnego hyperdrive'a a'la Millenium Falcon...
thor_ pisze: 01 paź 2018, 09:24 do tej chwili oba kluczyki po wielu upadkach, jednej kąpieli w jeziorze, i zwykłym traktowaniu działają i mają się świetnieAaa zapomniałem dodać, ze jakieś półtora roku temu wymieniałem obudowy na nowe - siakieś z alegro, może to te obudowy są jakieś magiczne
"No bo Panie kierowco... To trzeba oryginalny lut zastosować... To bedzie 150 zł... Plus 150 zł za użycie superheterodynowobozonowej chłodzonej ciekłym kryptonitem głowicy lutowniczej o średnicy 40 mikrometrów, bo jedna nóżka od koszyka bateryjki jest tak sprytnie niedostępna. Razem "czysta"... Paragon czy faktura?"
Tymczasem zwykłe ordynarne obudowy z alledrogo, skręcane w jakiejś wiejskiej chatce w prowincji PingPongWsiąk nie mają tej przypadłości i bez lutowania hulają nawet pod wodą...
Ale za to jak to brzmi jak wystawiasz auto na złomotomoto... "Komplet oryginalnych kluczyków GRATIS!"
Ostatnio zmieniony 02 paź 2018, 00:25 przez Fedorak, łącznie zmieniany 1 raz.