Sama przyczyna pojawienia się tematu jest życiowo prozaiczna - trafiłem Zośką w pieseła...
Ale do rzeczy... Pytania są podstawowe:
1 - Czy można w Zafirze A 2003 Elegance wymienić lampy przeciwmgielne bez kanału?
2 - Czy można w Zafirze A 2003 Elegance wymienić lampy przeciwmgielne bez ściągania zderzaka przedniego?
Odp na 1 - można, jeśli autem podjedzie się na skraj jakiejś skarpy aby (wystawiając dziób poza jej krawędź) dostać się do śrub mocujących zderzak, lub zastosuje się najazdy i uniesie przód auta aby się pod auto położyć i niniejsze śruby odkręcić. Można też metodą Beara Gryllsa spróbować wtoczyć auto przez ułożone cegły na dwa leżące koła z felgami (np. z kompletu którego akurat nie używamy), chociaż to już trochę hardcore...
Odp na 2 - można ale po co? Wymiana lamp przeciwmgielnych od strony "podłogi" zderzaka (zakładając że auto stoi na kanale lub podjazdach), będzie przypominać sklejanie rafandynki, czyli statku w butelce, w rękawicach spawalniczych. Jak się chce ktoś męczyć to pozazdrościć zamiłowania do masochizmu...
Dziś moja Zośka została zaopiekowana przez Imć Macieja, czyli mojego nowego Zośkowego mechaniora i szast prast - temat wymiany lamp przeciwmgielnych zrobiony był ze zdejmowaniem zderzaka w 30 minut
Poniżej cała magiczna receptura na sukces, pod jednym warunkiem że za magiczną pałeczkę posłuży taki przyrządzik zwany łomo-śrubokrętem
https://allegro.pl/oferta/srubokret-lom ... 7499269714
Czary miały miejsce na kanale, chociaż stosując porady z powyższej odp. na pkt 1 tez można sobie śmiało dać radę i bez niego...
Krok 1 - odpięcie z każdego z przednich nadkoli po jednej spince kołkowej za pomocą łomo-śrubokręta
Krok 2 - odkręcenie od dołu śrub skręcających zderzak do karoserii za pomocą torxa i odczepienie od samego zderzaka takich dziwnych prostokątnych "nawiewów" na przednie koła
Krok 3 - po otwarciu maski odpięcie znad grilla łomo-śrubokrętem dwóch spinek kołkowych analogicznych jak te przy nadkolach
Krok 4 - jeśli zderzak nie spadł jeszcze sam na podłogę, pociągnięcie go do siebie na tyle na ile pozwolą pokazujące się przewody: środkowy w peszlu, przypięty do czujnika temperatury przy tablicy rejestracyjnej, i dwa boczne wpięte w przykręcone do zderzaka lampy przeciwmgielne
Krok 5 - odpięcie w/w trzech przewodów i tadaaaam!
Krok 6 - wykręcenie ze zderzaka przy każdej lampie przeciwmgielnej 3 śrub mocujących, zdjęcie samych lamp i przykręcenie nowych.
Krok 7 - wykonanie odwrotnie kroków 5-1, pamiętając że przy kroku 2 trzeba na swoje miejsce przy zderzaku "pozakładać" przednie powierzchnie obu nadkoli (muszą się schować za rant zderzaka)
Jak pisałem wyżej - po 30 minutach od wjechania na kanał Zośka była poskładana i siedziały w niej nowiutkie lampy przeciwmgielne.
I teraz dla zasady - napisałem o tym gdzie jakie typy zamocowania zderzaka zostały tutaj zastosowane (spinki kołkowe + śruby torxy), gdyż w necie często można się spotkać z opisem iż przy ściąganiu zderzaka w ZA (bez nawiązywania do tematu wymiany lamp przeciwmgielnych) w nadkolach siedziały śruby. Podejrzewam więc że w ZA nie posiadających fabrycznie lamp przeciwmgielnych zderzak rzeczywiście jest od boków i od dołu przykręcany na torxy, zaś w tych z lampami śruby w nadkolach zostały zastąpione spinkami kołkowymi....
No to teraz trochę fotek, żeby nie było że zmyśliłem cały temat...
Zocha po zdjęciu zderzaka - widać że prawa lampa przeciwmgielna dynda na przewodzie elektrycznym bo została wyrwana z mocowań. Lewy przewód wisi zakończony niebieską wtyczką, bo lewa lampa została w zdjętym zderzaku. Wprawne oko zafiromaniaków dostrzeże też pewnie wiszącą, przegnitą dolną ramkę od chłodnicy klimy...