Przygoda z Astra się skończyła

. Jakis czas temu pod koniec stycznia nocą na nieznanej trasie wyprostowałem sobie drogę i wpadłem do lasu na grzybki

. Powód telefon i zabłąkane smsy. Astra teraz stoi na podwórku i chyba będzie trzeba ja rozebrać na graty

.
