Wcześniejszym samochodem był Mitsubishi Galant z roku 1997, którego musiałem z wielkim bólem sprzedać, służył mi 7 lat od 2012r. Przy wyborze samochodu kierowałem się jego praktycznością, w miarę bezawaryjnością, dostępem części oraz po prostu prostotą aby można było sporo rzeczy w aucie porobić samemu, gdyś lubię dłubaninkę
Padło na Zafirę w wersji OPC ponieważ zawsze wzbudzała moje zainteresowanie na drodze gdy ją mijałem. Brałem też pod uwagę Chrysler Pacifice. Pokonałem wczoraj trasę 370km i muszę przyznać, że sprawiła mi dużą przyjemność z jazdy. Elastyczność, wyciszenie, sztywność zawieszenia w porównaniu z poprzednim autem jest naprawdę spora. Być może trochę zdziadziałem porywając się na Zafirę, ale w tej wersji robi naprawdę super robotę oraz wrażenie na drodze. Mając poprzednie Mitsubishi również przez 5 lat na forum prowadziłem o nim swój temat, mam nadzieję że teraz będzie tak samo
