Obejrzałem w/w Zafirke w Radomiu. Wygląda dobrze, jednak są pewne ale (głównie osoba sprzedawcy i jego zachowanie).
1. Samochód robi bardzo dobre wrażenie również na miejscu. Środek, poza kierą, jest jak nowy. I to jest podejrzane przy 250 kkm (o czym dalej). Wygląda na bardzo zadbany, nawet tarcze i opony są niezłe
2. Przebieg jest nieprawdziwy, w historii ASO są naprawy przy większym przebiegu. Sprzedawca wypiera się jakoby o tym wiedział. Niemniej już w czerwcu 2018 było powyżej 200k, a potem czarna dziura do marca tego roku kiedy to samochód pojawił się na otomoto z przebiegiem 196
3. Z usterek wykrytych: pocenie na połączeniu skrzyni z silnikiem - albo uszczelka miski, albo simmering wału, usterka jednej świecy żarowej, trochę wibruje (pewnie opony), poza tym wszystko git. Oczywiście są otarcia i obicia lakieru no i niestety trochę rudej na belkach, podobnież to normalne (wg. ASO)
4. Był problem z jazdą próbną, mimo że (niemal na pewno) pytałem o ubezpieczenie , na miejscu okazało się ze go nie ma i z dłuższą jazdą jest problem, a co więcej sprzedawca nie puścił mnie za kierownicę. Oczywiście rozumiem go, bez ubezpieczenia jeździć się nie powinno ale jednak wolał bym sam pojeździć. Ostatecznie zostałem przewieziony po osiedlowych uliczkach i małych dróżkach, nawet się rozpędziliśmy do 140 czy coś takiego ale było to raczej krótko. Niemniej wrażenia z jazdy mam bardzo dobre, poza chyba nie co większym niż w innych szumem powietrza u góry drzwi - może krzywe, a może uszczelka, nie wiem. A może mi się tylko zdaje.
5. Niewątpliwą wadą jest że jest biały. ładne to i owszem, ale lakier cienki i łatwo odpada.
6. Mimo wszystko, był bym gotów go wziąć, gdyby nie osoba sprzedawcy. Dość arogancki. Fakt że moja wizyta kosztowała go ze 3 godziny, z czego 2 spędziliśmy w ASO. Niemniej zachowywał się jakbym go obraził gdy poprosiłem o jazdę za kierownicą na koniec. A w końcu wydałem 300 na sprawdzenie i w dodatku mnie to kosztuje więcej czasu, przyjechałem w końcu kawałek drogi. Więc gdy zafundował mi gadki o straconym paliwie i swoich planach na sobotę to tylko się do siebie uśmiechnąłem
No i teraz biję się z myślami. Nie podoba mi się ten gość, ale samochód jest spoko. Będę wdzięczny za chłodne porady z Waszej strony, bo we mnie walczą sprzeczne emocje.

. Z góry dziękuję.
PS.
Fakt, jestem klientem uciążliwym - dokładnie sprawdzam i nie biorę się na lep różnych sprzedażowych gadek, niemniej nie pozwoliłem sobie na żaden nieprzyjemny komentarz ani nic takiego, także jego impertynencja sprowokowana nie była.
PS2.
Bylem w DIXI, bardzo dobre wrażenie na mnie zrobili, to co znaleźli uwzględniłem już powyżej
