[B] Brak mocy ! nikt nie wie co jest żle

Silnik (ON, PB, LPG, CNG), układ przeniesienia napędu, układ wydechowy itp.

Moderatorzy: Mariusz, Tazz

Wiadomość
Autor
szymku

#256 Post autor: szymku »

szymku pisze: 29 sie 2019, 22:45 Cześć
Opowiem Wam swoją historię, bo tymczasowo zawiodły mnie dotychczasowe działania. Więc po kolei.

Ok maja br zauważyłem, że po włączeniu klimy, auto jakby zamulało. Ale nic to, mało istotne. Ważniejsze, że od ub. roku dało się słyszeć z turbiny świsty, itp. Trochę się spodziewałem, wszak auto ma przynajmniej 251 tys na liczniku. Gdy na początku lipca zmieniałem olej, filtry, itp, mechanik też zauważył, że wokół turbiny jest "wilgotno", co sam od spodu też widziałem (na tej szerszej rurze przy turbinie było widać, że jest zalana z zewnątrz olejem). Ale auto jeździło dalej.
Końcem lipca, po przejechaniu 600 km od wymiany oleju itd, nagle przestała pracować turbina (pojawił się "klucz" na zegarach). I auto pracowało, ale bez mocy...
Podłączyłem najprostszą kostkę diagnostyczną (przez BT), program TorqueLite - nie wykrył błędów. Ale gdy w telefonie nacisnąłem opcje: kasuj błędy - automatycznie błąd na wyświetlaczu w aucie zniknął,a turbina zaczęła normalnie pracować (jak przed jej wyłączeniem).
Szczęście nie trwało długo, po po kilku km ponownie ten sam błąd. I ponownie wyłączenie i błąd... Po konsultacji ze znajomym mechanikiem, powiedział, by nie kasować błędu, by nie uszkodzić turbiny/silnika. Do domu jakoś dojechałem.
W międzyczasie (rok temu) miałem podobne objawy, i wtedy pomogło wyczyszczenie zaworu ciśnienia turbiny N75 (mała teflonowa siatka - była wtedy faktycznie bardzo brudna). Teraz analogicznie postąpiłem, ale nie pomogło (siatka była czysta).
Cóż, za radą mechanika, wydedukowaliśmy, że może faktycznie "skończyła" się turbina i trzeba ją wymienić.
Kupiłem więc regenerowaną (TURBO-REG Mielec) i mechanik ją założył. Błędu nie było, ale turbina nie działała.
Mechanik drążył dalej temat - DPF zapchany. Gdy go rozebrał (chciał po taniości go wymyć), ten rozsypał się - blaszki były zapchane, itp).
Wymieniłem więc i DPF, oraz jak się okazało - czujnik temperatury przy tymże też trzeba było.
I auto pochodził trochę na parkingu, turbo działało.
Wziąłem więc auto na przejażdżkę (10 km) i co widzę:
- znacznie większe spalanie niż zazwyczaj (9-12l/100), postojowe 3-5l/100)
- dym spod maski
Mechanik uspokoił mnie, że dym to resztki oleju z nowej turbiny, który służył by ją trzymać w świeżości, a spalanie z czasem powróci do normalności.
No cóż, pojechałem dalej, i faktycznie - dymu już raczej nie było, a spalanie jakby się ustabilizowało.
Uszczęśliwiony tym faktem, dziś w planie miałem dalszy wyjazd wakacyjny. Szło dobrze... do 54 km... kontrolka, brak mocy... i powtórka z rozrywki :(

Co mnie zaniepokoiło po odebraniu auta od mechanika (poza w/w objawami):
- turbina włączała się od ok. 2200 obr (wcześniej 1900 obr)
- turbina pomimo włączenia, nie miała aż takiego "kopa" jak wcześniejsza.

Mechanik twierdzi, że sprawdzał EGR, przepływomierz powietrza i ów zawór N75.

Jakie są moje przypuszczenia (ale nie znam się na tym gdzie to umiejscowić):
- po pewnym okresie pracy silnika/turbiny, zapycha się COŚ, co powoduje odcięcie doładowania turbiny. Pytanie tylko co?

Jakieś sugestie co to może być? Bo już budżet dawno przekroczony, a awaria wciąż nie naprawiona.
Myślę, że mimo wszystko wymiana turbiny czy DPF była konieczna (zważając na ich stan), natomiast to może (?) nie było przyczyną wyłączani się pracy doładowania turbiny.

Wszelka pomoc mile widziana! :)

Szymon
Zabawy (niestety) ciąg dalszy :(

A więc:
- wymieniłem turbo
- wyczyszczony (profesjonalnie) DPF (z gwarancją, pełne wydruki, jest ok)
- zregenerowane wtryskiwacze (z gwarancją, pełne wydruki, jest ok)
- przepustnica wyczyszczona
- przy okazji okazało się, że do wymiany dwumas, więc też poszło do wymiany.
Po tych zabiegach, auto przejechało ok. 2,5 tys km i było dobrze... ale nie dalej jak dziś (choć poczułem już wczoraj), auto ponownie stało się mułowate. Na podjazdach ledwo dawało rady na 3 biegu, a wcześniej elegancko na 4 biegu ciągnęło.
Ewidentnie brakowało mocy, turbo chyba jakoś działało, ale co najwyżej powyżej 3 tys. obr, a to i tak mało. Zdecydowanie brakuje autu zrywu.
Na koniec jazdy dziś, na chwilę zapaliła się kontrolka "check" (czyli klucz), ale po paru minutach zniknęła. Póki co auto stoi na parkingu, bo jestem na tygodniowym wyjeździe, ale obawiam się co dalej. W czym może być kłopot? Czy znów PDF się zapchał? Tak szybko? Wiem, że w międzyczasie wypalał się min 2 razy (widziałem/czułem to).
Po podłączeniu przez OBD oczywiście brak błędów. Póki co nie mam możliwości podjechania do warsztatu (no chyba, że ktoś jest z Zawoi lub Jabłonki).

Jakieś sugestie? Porady?
KAMUI

#257 Post autor: KAMUI »

I tak powinno być. Dopiero pod obciążeniem silnika sztangi robi ruch powrotny aby nie doszło do przeładowania turbiny.
szymku

#258 Post autor: szymku »

KAMUI pisze: 13 sty 2020, 07:52 I tak powinno być. Dopiero pod obciążeniem silnika sztangi robi ruch powrotny aby nie doszło do przeładowania turbiny.
Mogę prosić o jaśniejsze wytłumaczenie? Jak to się ma do mojego problemu?
Bo domyślam się, że jak jest DPF pełny, to turbina nie pracuje jak należy.

Pytanie więc, co może wpływać, na tak szybkie zapchanie DPF-u (dodam, że auto ogólnie jeździ poza miastem, min. 20 km/trasa + kilka dłuższych przelotów).
Awatar użytkownika
barek16
Mieszkaniec
Posty: 394
Rejestracja: 17 sty 2018, 20:48
Imię: Krzysztof
Lokalizacja: Łańcut
Auto: Cosmo
Model: ZB
Oznaczenie silnika: Z19DTH
Gender:

#259 Post autor: barek16 »

Post KAMUI nawiązuje do wcześniejszego wpisu jas20 odnośnie sterowania sztangą turbiny.
Co do Twojego problemu to ja bym zaczął od odczytania dobrym fejsem diagnostycznym błędu który powoduje przechodzenie auta w tryb awaryjny i podłączenie turbiny. W tej chwili wymieniasz po omacku a bardzo możliwe że ani dpf ani turbina nie były przyczyną tego co się dzieje.
szymku

#260 Post autor: szymku »

barek16 pisze: 13 sty 2020, 14:09 Post KAMUI nawiązuje do wcześniejszego wpisu jas20 odnośnie sterowania sztangą turbiny.
Co do Twojego problemu to ja bym zaczął od odczytania dobrym fejsem diagnostycznym błędu który powoduje przechodzenie auta w tryb awaryjny i podłączenie turbiny. W tej chwili wymieniasz po omacku a bardzo możliwe że ani dpf ani turbina nie były przyczyną tego co się dzieje.
Myślisz, że bardziej elektryk/elektronik czy mechanik?
Sam nie wiem, do którego mam bardziej zaufanie... Z jednej strony chcę to raz a dobrze zrobić (stąd też zdecydowałem się na w/w naprawy), a tu widzę że wciąż nie został osiągnięty rezultat w postaci pełnej sprawności auta :(.
A najgorsze, że chyba w okolicy Żywca czy Bielska-Białej nie znam nikogo, do kogo ponownie mógłbym zawieźć auto, by to zdiagnozował. Macie jakieś sprawdzone serwisy?

Szymon
Yaagodaa

#261 Post autor: Yaagodaa »

Witam.
Zefirek spędził mi noc z powiek.
Szukam pomocy. Mianowicie. Kupiłam Zefirka jakieś 2 tyg temu i co? - no tak patrzę, że z rana jak zimny, kiedy go odpalę i stoi by się rozgrzać, strasznie Kopci mój dieselek.
A jeśli nie rozgrzeje a jadę, to za cholere nie chce wejść powyżej 1tys obrotów. Taki żółw....
Skrzynia automat.


Pomożecie mi? W czym problem?
Nie lubię latać z każdą pierdołą do mechanika. Tymbardziej, że nie mam na to czasu, przy swojej trojeczce dzieciaków.
Awatar użytkownika
Wojti
Zafiromaniak
Posty: 6240
Rejestracja: 15 kwie 2013, 19:02
Imię: Wojtek
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: ZB 400ps/502nm
Model: OPC
Oznaczenie silnika: z20leh
Gender:
Kontakt:

#262 Post autor: Wojti »

Pytanie kiedy były wymieniane filtry powietrza i paliwa ? Dodatkowo jak z DPF i jego nasyceniem ?
Życie jest Piękne a z Zafirką jeszcze piękniejsze he he
Yaagodaa

#263 Post autor: Yaagodaa »

Z tego co wiem to jakoś w połowie 2019r.

Ale nie wiem czy rzeczywiście były wymieniane czy ktoś sobie tylko powiedział.
Na razie testuje a do mechanika za jakiś miesiąc mam ochotę odstawić na wymianę oleju i diagnostykę grubsza :D
Ostatnio zmieniony 19 mar 2020, 21:38 przez Yaagodaa, łącznie zmieniany 1 raz.
KAMUI

#264 Post autor: KAMUI »

Myślę, że bez podpięcia pod komp i sprawdzenie parametrów w czasie jazdy to ciężko będzie. Podobne objawy daje zablokowany EGR, u mnie tak było.
Yaagodaa

#265 Post autor: Yaagodaa »

EGR.... Jeżdżę więcej po mieście niż w dalsze trasy.
Spalanie poniżej 8 nie spadało jeszcze
KAMUI

#266 Post autor: KAMUI »

U mnie 50/50, trasa/miasto. Wg komputera 6.8L/100km. A usterka EGRa każdego posiadacza diesla dotyka.
xrs

#267 Post autor: xrs »

Witam. Proszę o poradę. Problem występuje tylko po całej nocy postoju. Rano jak startuję (start bez problemu) na zimnym silniku to przez ok 30 sekund jazdy dzieje się tak że auto nie przyśpiesza, albo bardzo mozolnie po wciśnięciu gazu. Po ok 30 sekundach jest już normalnie i dynamiczna odpowiedz na pedał gazu. Jedynie co mi przychodzi na myśl to dawno nie wymieniana cewka, albo przepływka. Co o tym myślicie?.
romek22794

#268 Post autor: romek22794 »

Wiesz miałem to też. Odpalasz, wrzucasz bieg, gazu a ona jakby wlokła Tira za sobą. Przez pierwsze ca. 10s tak było. Ale przeszło jej jak zacząłem jej codziennie używać. Jeśli stała z tydzień to tak miała. Podejrzewam, że miało to związek z zaworami KZFR. Koła mam dalej te same, zawory wyciągałem, oglądałem. Nie wiem dokładnie co to było. Jak pisałem- przeszło jej.
xrs

#269 Post autor: xrs »

Aha no to ok, lubię samo-naprawiające się usterki. :)
Yaagodaa

#270 Post autor: Yaagodaa »

Oddałam autko do mechaniora w poniedziałek i... Dzisiaj zadzwonił, ze wtrysk jeden zregenerował i że jest jeszcze nakprawdopodniej problem z egrem.

Mam się bać?
Jak to wygląda? Miał ktoś ta dolegliwość?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Silnik”