Ad blocker detected: Our website is made possible by displaying online advertisements to our visitors. Please consider supporting us by disabling your ad blocker on our website.
Pik pisze:Witam
czy ktoś może coś poradzić w tym temacie?
Od marca jeżdżę Zafirą A (1.8 benzyna).
Już 3 razy zapaliła się żółta kontrolka (silniczek) - w serwisie za każdym razem diagnozują sporadyczny błąd sondy lambda za katalizatorem
po zresetowaniu trochę pojeżdżę i znów to samo
czy warto wymieniać tę sondę, przyznaję, że jestem raczej weekendowym użytkownikiem samochodu i robię małe przebiegi
boję się, że wymienię sondę, a błąd i tak i tak będzie się pojawiał
dodam, że gdyby nie kontrolka w ogóle nie wiedziałbym o jakiejś awarii
autko jeździ bez zarzutu, żadnych innych objawów (no może poza wrażeniem, że jak na 125 KM to trochę mułowate)
dzięki za pomoc
Wymień sondę na oryginał i będzie wszystko ok. Tylko nie wstawiaj zamienników bo raczej nadal będzie się check świecił.
Pozdr.
M.
Ostatnio zmieniony 26 mar 2016, 17:50 przez Maciek, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja mam to samo tyle tylko że jak go przeciągnę na obrotach to mi się zapala ,ale u mnie niema żadnego spadku mocy .Właśnie dzisiaj pojechałem sprawdzić i okazało się że to tylko to P-0140
A czy małe przebiegi mogą być przyczyną tego że sonda nie działa tak jak powinna?
może wtedy jakieś niespalone syfy wychodzą z katalizatora i sonda głupieje w takich momentach?
generalnie staram się żeby zafirka pracowała na każdych obrotach podczas jazdy
przed wymianą sondy trochę mnie wstrzymuje to, że na diagnozie wychodzi, że błąd jest sporadyczny, czyli jak rozumiem raz jest raz go nie ma
może ktoś przetestował u siebie taki problem
zależy to też od jakości paliwa
normalnie tankowałem 98, po awaryjnym zatankowaniu 94 w maju na prowincjonalnym CPN'nie wyskoczył wspomniany błąd, po skasowaniu i przy tankowaniu 98 jak dotąd cisza
W drugim dniu po zakupie zapaliła się także kontrolka u mnie. Pojechałem na komputer i stwierdzili, że to także sonda lambda. U mechanika okazało się później że wypadła kostka od sondy i dlatego zapaliła się kontrolka. W niedzielę jechałem niemieckimi autostradami ponad 2 godziny przy prędkości około 140 - 160 km/h i wszystko jest OK. Kontrolka więcej się nie zapaliła jak na razie.
Nie chce wprowadzać w błąd, ale chyba to było od tej drugiej - tak przynajmniej powiedział mechanik. Nie jestem jednak specjalistą no i nie musiałem płacić za wpiecie tej kostki więc dlatego chyba aż tak bardzo mnie to nie interesowało .
jeszcze jedno pytanie - podobno taki błąd można skasować samemu, czy ktoś z Was to robił, albo wie jak to się robi. Kiedyś słyszałem o jakimś łączeniu bezpieczników na krzyż czy coś w tym rodzaju, ale było to tak zawiłe, że wolałem nie ryzykować.
Może macie jakąś prostszą receptę. Dzięki
Z tego co się orientuję to wchodzi do sady, ale lepiej popytaj kolegów którzy się na mechanice znają. Wiem tylko, że jak podniósł samochód na podnośniku to tylko podpioł ta kostkę co luźno wisiała na przewodzie i od tego czasu jest wszystko OK
Jak wszyscy wiemy silnik benzynowy 1,8 ma dwie sondy lambda. jedną przed a drugą za katalizatorem. i ja mam problem z tą drugą. sonda wymieniona 3 tygodnie temu i cały czas wywala błąd sondy lambda nr 2. po podłączeniu do komputera pokazuje na niej za wysokie napięcie.
Czy to możliwe ze sonda mogła sie zepsuć.
Wcześniej była oryginalna siemes a teraz mam bosh.
Rura i metalowa plecionka jest ok nie widać żadnych dziur ani przewiewów spalin.
Przed przystąpieniem do kupna nowej sondy lamba, zobacz na starej którą masz w aucie na kolory przewodów jakie są, przynajmniej ja tak do swojej Zosi dobierałem i kupowałem na allegro,przy okazji obejrzyj wtyczkę starej sondy, i jak zrobisz te dwie czynności to wtedy możesz szukać na allegro sie za sondą do Twojej Zosi, o ile pamiętam to wystepują w róznych kolorach przewodów te sondy..