Hej,
Mam pytanie dot. demontażu bocznej listwy drzwi, dokładnie chodzi o przednie drzwi po stronie pasażera (z cała pewnością wszystkie listwy zdejmuje się w ten sam sposób).
Po feralnej przygodzie z dolną osłoną silnika udało mi się usunąć wszystkie zarysowania poza jednym bardzo głębokim na około 1-2 mm i długim na 6cm na listwie bocznej. Wypełniłem rysę wstępnie lakierem zaprawkowym (4 warstwy, codziennie jedna warstwa) i teraz chciałbym spolerować nadmiar papierem wodnym, a potem pastą wszytko ładnie wyprowadzić tak aby możliwie zatuszować tą nieszczęsną rysę (lakierowanie całej listwy to ostateczność).
Niestety nie wiem jak zdemontować całą listwę boczną, a nie chce tego robić na drzwiach, gdyż nie dość, że na pionowo pracuje się gorzej niż na poziomo to jeszcze istnieje ryzyko że przyhaczę papierem więcej niż chcę.
Z góry wielkie dzięki za info jak zdjąć listwę.
Pzdr!
[B]boczna listwa drzwi - jak zdemontować
-
rhaaziel
[B]boczna listwa drzwi - jak zdemontować
Ostatnio zmieniony 16 gru 2011, 17:53 przez rhaaziel, łącznie zmieniany 1 raz.
-
miałczyk76
-
rhaaziel
-
dzarko
Jeśli mogę coś zasugerować, to oklej drzwi obok listwy jakąś mocną taśmą, na przykład taką naprawczą i nawet jak na nią wjedziesz, to i tak nic nie uszkodzisz.
Zaciekawiła mnie natomiast twoja metoda zaprawek. Powiem szczerze, że ja po prostu dawałem 2 warstwy zaprawki i na to bezbarwny. Wychodzi to różnie, czasem całkiem dobrze, czasem kiepsko. Zawsze się jakoś bałem polerować, żeby nie niszczyć lakieru. Polerujesz bazę, czy bezbarwny?
Zaciekawiła mnie natomiast twoja metoda zaprawek. Powiem szczerze, że ja po prostu dawałem 2 warstwy zaprawki i na to bezbarwny. Wychodzi to różnie, czasem całkiem dobrze, czasem kiepsko. Zawsze się jakoś bałem polerować, żeby nie niszczyć lakieru. Polerujesz bazę, czy bezbarwny?
-
rhaaziel
Mam akurat zaprawkę nieoryginalną (czarny szafir) w jednej farbie i będę polerował po prostu jej nadmiar, troszkę za dużo mi się nawaliło na brzegu rysy (bardzo ciężko było ją wypełnić bo dość głęboka (1-2mm) i na około 1mm szeroka, zapałką ciężko było napchać tam lakieru, natomiast pędzelek, którego później używałem za dużo zostawiał na brzegach rysy.
Sam jestem ciekaw wyniku, co z tego wyjdzie :> jestem jednak dobrej myśli
Do Astry (srebrny metalic) mam oryginalną w dwóch buteleczkach i kilka razy już usuwałem drobne ubytki i ryski i zawsze polerowałem najpierw nadmiar podkładu, papierem i troszkę pastą, a potem bezbarwny też bardzo delikatnie pastą (nie było już tyle nadkładu) wychodziło zawsze całkiem fajnie
Sam jestem ciekaw wyniku, co z tego wyjdzie :> jestem jednak dobrej myśli
Do Astry (srebrny metalic) mam oryginalną w dwóch buteleczkach i kilka razy już usuwałem drobne ubytki i ryski i zawsze polerowałem najpierw nadmiar podkładu, papierem i troszkę pastą, a potem bezbarwny też bardzo delikatnie pastą (nie było już tyle nadkładu) wychodziło zawsze całkiem fajnie
-
dzarko