Wczoraj moja Zosieńka odmówiła posłuszeństwa. Auto na trasie w pewnym momencie straciło moc. Obrotomierz wskazywał maksymalne wartości a prędkościomierz ledwo drgał. Wyglądało to tak, że przy w okolicach 5000 obr jechałem 20-40 km/h.
Gdy trochę odpoczęło, można było przejechać parę kilometrów, później znów się zatrzymywało. Zastanawiam się co to może być, kilka miesięcy temu wymieniałem przegub wewnetrzny i teraz nie wiem czy to znów ta sama awaria, czy tym razem coś nowego.
Przy pierwszym zatrzymaniu auta, zapaliła się kontrolka auta z kluczem. Gdy zgasiłem auto a po chwili odpaliłem ponownie, to kontrolka zgasła i już się później nie zapaliła.
Może Panowie macie pomysł co to mogło nawalić. Pojawił mi sięstraszny problem bo za 2 tygodnie mam w planach urlop i zepsute auto strasznie mi to komplikuje.
Zośkę musiałem grzecznie zostawić w Radomiu, jutro zgodnie z umową Assistance trafi do tamtejszego ASO a ja będę zmuszony głębiej sięgnąć do mego portfela (coś tak czuję).
Pomimo wysokich obrotów silnika, auto nie ma napędu
Moderator: Sebu$
-
kicaj
-
arash
-
BajBus
-
Sylwek
-
BajBus