Wstępne oględziny wykazały, że UPG ok. Głowica zawalona syfem na 4 cylindrze, na 3 trochę mniej i tak dalej. Delikatna nieszczelność na zaworach ssących 1 cylinder i jeden ssący na 4 cylindrze. Wydechowe wszystkie ok. Zawory już dotarłem, więc tylko planowanie i głowica gotowa.
Przy czyszczeniu kolektora ssącego wylało mi się z niego ok. 200 gram oleju

A skąd ten olej tam

Silnik bez turbo, więc pozostaje odma, ale dopiero co wymieniona pokrywa zaworów z nową odmą. Przed wymianą pokrywy mocno ssało korek oleju, po wymianie tylko delikatnie tak jak ma być. To o co chodzi?

Wygląda na to że dymienie spowodowane jest tym że do komory spalania razem z powietrzem poszedł olej z dolotu.
No i zastanawiam się na pierścieniami. Gdyby były zużyte to były by przedmuchy i korek oleju by wypychało, a w ekstremalnej sytuacji nawet bagnet oleju.
Myślę że jak mam zdjętą głowicę to wyciągnę tłoki i pomierzę pierścienie.
Jakieś pomysły na obecność oleju w kolektorze ssącym
