Nagle w czasie jazdy rozlęgł się w jakimś sensie turkot silnika[?] przez pare senud daje na luz i auto zgasło
I już nie zapaliło
I auto na lawete i w garażu z tego co widziałem jest zablokowany wał[?]
I czy miał ktoś kiedyś taki podobny problem?
Albo ktoś przypuszcza co by mogło być nie tak?