nikt Cię nie zmusza do usunięcia... dpf'u..chcesz być ekologiczny ...ok...MarcysM pisze: No tak, w Polsce mentalność ludzi jest jak za czasów liberum veto... A później w rankingach jak zwykle... za nami tylko Albania...
[B]Co z normami spalin po usunięciu DPFa ???
-
Anony Mous
-
MarcysM
Tak, chcę. Ale w całej tej dyskusji koledzy, którzy usuwają/mają usunięty/będą usuwać niech w końcu przyznają, że "nie chcą być ekologiczni". Bo wszystkie argumenty są takie, że "przecież nikomu nie szkodzę, bo ciężarówki bardziej", "po co norma jak i tak nikt jej nie wymaga", "jak usunę to nie trzeba sprawdzać, bo na oko widać" itp...kaliope pisze:... dpf'u..chcesz być ekologiczny ...ok...
-
Anony Mous
Masz absolutna rację, że powinniśmy być ekologiczni. Szkoda tylko, że państwo tego nie docenia. FIltr kosztuje nas nie małe pieniądze.....( większe spalanie, droższy olej i częstsza wymiana, wizyty w ASO ludzi co mają problemy, awarie (czujniki, wężyki) itd....Może się okazać że bycie ekologicznym kosztuje cię nawet 600-1000zł rocznie. A Ty w zamian nie masz nic....absolutnie nic ...zero zniżki na OC itp. Tak wiec....pojeździsz np 10 lat....wydasz na ekologie parę tyś zł....i nie masz nic oprócz satysfakcji. Być może to właśnie ona jest dla Ciebie bezcenna....i tego nie neguję
-
Anony Mous
Ja chcę być eko - tylko sposób w jaki to się odbywa kłóci się z moim pojęciem o ekologii i naraża mnie na dodatkowe wydatki,które z pojęciem eko mają bardzo mało wspólnego a czasami nawet temu zaprzeczają.Dlatego usunąłem DPF-a i teraz mam auto z silnikiem diesla tylko z katem,których po ziemi jeżdżą miliony.Mój samochód choć nie ma DPF-a na pewno jest bardziej eko od 10-15 letniego starego diesla.MarcysM pisze:Tak, chcę. Ale w całej tej dyskusji koledzy, którzy usuwają/mają usunięty/będą usuwać niech w końcu przyznają, że "nie chcą być ekologiczni". Bo wszystkie argumenty są takie, że "przecież nikomu nie szkodzę, bo ciężarówki bardziej", "po co norma jak i tak nikt jej nie wymaga", "jak usunę to nie trzeba sprawdzać, bo na oko widać" itp...kaliope pisze:... dpf'u..chcesz być ekologiczny ...ok...
Dyskusja na ten temat to jak ,które auto ładniejsze - srebrne czy czarne.I każdy co nie napisze ma rację.
-
gosia
Widzisz MarcysM...niestety na cuda nie ma co liczyć...wychodzi na to,że ten kto usunął DPF-a...jest ponad...a Ci co go jeszcze mają są biednymi ,płaczącymi istotami ziemskimi ze spatrzoną osobowością...z poglądami rodem z epoki kamienia łupanego...w dodatku do d...y ...bo mają eko podejście...ale tak jak mówiłam szkoda się denerwować...jest tyle przyjemniejszych rzeczy na Świecie...np...ekologiczna żywność...pod nazwą..."własny wybór"...którą się karmię...MarcysM pisze:Tak, chcę. Ale w całej tej dyskusji koledzy, którzy usuwają/mają usunięty/będą usuwać niech w końcu przyznają, że "nie chcą być ekologiczni". Bo wszystkie argumenty są takie, że "przecież nikomu nie szkodzę, bo ciężarówki bardziej", "po co norma jak i tak nikt jej nie wymaga", "jak usunę to nie trzeba sprawdzać, bo na oko widać" itp...
-
Szymon78
[/quote]Widzisz MarcysM...niestety na cuda nie ma co liczyć...wychodzi na to,że ten kto usunął DPF-a...jest ponad...a Ci co go jeszcze mają są biednymi ,płaczącymi istotami ziemskimi ze spatrzoną osobowością...z poglądami rodem z epoki kamienia łupanego...w dodatku do d...y ...bo mają eko podejście...ale tak jak mówiłam szkoda się denerwować...jest tyle przyjemniejszych rzeczy na Świecie...np...ekologiczna żywność...pod nazwą..."własny wybór"...którą się karmię...
[/quote]
Gosia ... brawo
dla ciebie
Gosia ... brawo
Ostatnio zmieniony 17 lis 2010, 10:13 przez Szymon78, łącznie zmieniany 1 raz.
-
TuneFORCE
Pytanie tylko po co? chyba jedynie dla zaspokojenia ciekawości... bo co będzie po wycince to będzie i tylekicaj pisze:IMVHO z tego samego powodu co zhamowanie auta przed i po wycinceTuneFORCE pisze:1. Powiedz mi jedno PO CO badać spaliny dymomierzem po wycince filtra cząstek stałych skoro i tak wiadomo że sadza która w nim zostawała wydostaje się teraz na zewnątrz? Dla satysfakcji? Jak ktoś się decyduje na wywalenie pseudoekologicznego wynalazku to i tak ma głęboko gdzieś badanie dymomierzem skoro wie że emisja sadzy jest większa....
Katalizatora się nie usuwa więc aut nadal spełnia pozostałe normy emisji spalin.
ingerujac w wydech chcialbys wiedziec jakie patametry sie zmienily...
Co do hamowni...jak już gdzieś napisałem...dobremu tunerowi hamownia nie jest do niczego potrzebna, wystarczy mu diagnoza, natomiast dupowatemu tunerowi nawet hamownia zaprojektowana w NASA nie pomoże i nie ustrzeże przed rozwaleniem silnika
ale poniewaz policja i odpowiednie sluzby w ten sposób mierza to wartaloby ten sam sposob to zrobic ad 1. nie negujac tego co napisales...[/quote]TuneFORCE pisze:2. Badanie dymomierzem na postoju jest totalnie bezsensownym pomiarem
usunięciu filtra i tak jest już po...
-
Anony Mous
Osąd niesprawiedliwy... a żeby sprawiedliwości stało się za dość, po tej ironizującej wypowiedzi trzeba zaznaczyć, że my czujemy sie podobnie ... że my jesteśmy 'be'...... 'a fuj' ....bo nie jesteśmy eko w waszych oczach.gosia pisze: wychodzi na to,że ten kto usunął DPF-a...jest ponad...a Ci co go jeszcze mają są biednymi ,płaczącymi istotami ziemskimi ze spatrzoną osobowością...z poglądami rodem z epoki kamienia łupanego..
Widzę, że tworzą się wyraźnie dwie grupy...
Najważniejsze by się szanować...pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 17 lis 2010, 10:45 przez Anony Mous, łącznie zmieniany 4 razy.
-
F-19
-
Szymon78
-
Anony Mous
-
MarcysM
Koledzy, wielu z Was ma np. możliwość wymiany oleju we własnym zakresie i perspektywę wylania go do kanału. Dlaczego jeździmy i płacimy za wymianę? Kto z Was segreguje śmieci i ma z tego satysfakcję (chociaż segregacja wymaga pracy, miejsca itp)... Kto dopłaca za np. utylizację eternitu (a może lepiej zakopać dla potomnych w ogródku?)... A zużyte baterie, wywalacie do kosza czy zbieracie i jadąc np. do marketu wyrzucacie do specjalnych pojemników? Czy w zamian za to też nie macie nic, absolutnie nic... oprócz satysfakcji? Kto z Was kupując "rodzinny samochód" ma dzieci i świadomość, że będą żyły po nas na śmietniku, jaki im zostawimy?kaliope pisze:...Może się okazać że bycie ekologicznym kosztuje cię nawet 600-1000zł rocznie. A Ty w zamian nie masz nic....absolutnie nic ...zero zniżki na OC itp. Tak wiec....pojeździsz np 10 lat....wydasz na ekologie parę tyś zł....i nie masz nic oprócz satysfakcji.
No nie ma... Mądrzy ludzie od nas tworzą normy przewidując wzrost liczby samochodów (w samej PL w 1990r było ok. 5,2 mln a 2008 20,1 mln), a jeszcze mądrzejsi twierdzą, że po co nam normy, "w Polsce jak kto chce"...gosia pisze:niestety na cuda nie ma co liczyć...
Za przeproszeniem, czy powinniśmy też szanować "palaczy" PET'ów w piecach CO?...kaliope pisze:Najważniejsze by się szanować...pozdrawiam.
-
Anony Mous
-
Jankil
Warto tu nadmienić, że będziemy (jako społeczeństwo) bardziej "eco" jak przestaniemy wyrzucać smieci do lasu, wytwarzać ropopochodne produkty ect, ect. Niestety co do spalin wszelakich, czy od przemysłu czy komunikacji to ich roczna produkcja jest równa ilości gazów szkodliwych jakie sa emitowane do atmosfery przez jeden średniej wielkości wulkan a w tym roku pare ich wybuchło.gosia pisze:Widzisz MarcysM...niestety na cuda nie ma co liczyć...wychodzi na to,że ten kto usunął DPF-a...jest ponad...a Ci co go jeszcze mają są biednymi ,płaczącymi istotami ziemskimi ze spatrzoną osobowością...z poglądami rodem z epoki kamienia łupanego...w dodatku do d...y ...bo mają eko podejście...ale tak jak mówiłam szkoda się denerwować...jest tyle przyjemniejszych rzeczy na Świecie...np...ekologiczna żywność...pod nazwą..."własny wybór"...którą się karmię...
To bardzo OT ale nie róbmy z ekologii religi a postępujmy bardziej pragmatycznie. Mniej emocji proponuje a wiecej trzeżwej oceny co FAKTYCZNIe jest najbardziej szkodliwe.
A co do własnego wyboru to nie wiem jak się on ma do uleganiu modzie na eko...
żeby nie było, jak juz pisałem, najchętniej bym zostawił dpf gdybym widzial, że działa.kaliope pisze:Widzę, że tworzą Cie wyraźnie dwie grupy... zwolenników i przeciwników wycinki....
Jak dla mnie jego bilans ekologiczny jest na minus.
Tak, u mnie w gminie, posegregowane odpadki wywożone sa za free, organiczne kompostuje, baterie wywalam do leroy'a. co miesiąc zostaje mi mało ilość smieci za którą mało płacę. Z dpf mam same wydatki i to nie małe i zadnych zniżek.Koledzy, wielu z Was ma np. możliwość wymiany oleju we własnym zakresie i perspektywę wylania go do kanału. Dlaczego jeździmy i płacimy za wymianę? Kto z Was segreguje śmieci i ma z tego satysfakcję (chociaż segregacja wymaga pracy, miejsca itp)... Kto dopłaca za np. utylizację eternitu (a może lepiej zakopać dla potomnych w ogródku?)... A zużyte baterie, wywalacie do kosza czy zbieracie i jadąc np. do marketu wyrzucacie do specjalnych pojemników? Czy w zamian za to też nie macie nic, absolutnie nic... oprócz satysfakcji? Kto z Was kupując "rodzinny samochód" ma dzieci i świadomość, że będą żyły po nas na śmietniku, jaki im zostawimy?
A co do PET'ów to jest to obrzydliwa demagogia, aż mi się nie chce tłumaczyc czemu!!