[B]Co z normami spalin po usunięciu DPFa ???

Tematy dotyczące DPF.

Moderatorzy: Mariusz, Tazz

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
MieHor
Zafiromaniak
Posty: 2915
Rejestracja: 26 kwie 2009, 16:07
Imię: Mieczysław
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.
Auto: Zafira
Model: B
Oznaczenie silnika: Z19DT
Gender:

#61 Post autor: MieHor »

Lorry, uważam, że dyskusja jest jak najbardziej potrzebna, a to że niektórym puszczają nerwy, to może nawet lepiej
ronin

#62 Post autor: ronin »

Z tego archiwum:
gosia pisze:Witam!Wracając do tematu.......okazało się,że ten kompletnie zatkany DPF ,spowodował,że rozszczelniła się turbina i wyrzucała olej ....także super sprawa......dzisiaj odebrałam DPF po płukaniu, a turbina została wysłana do fachowca,który ma ją obejrzeć i jeśli będzie trzeba to zregenerować.Filtr wyczyszczony w ASO ,więc jest nadzieja ,że będzie ok ,ale to też dopiero się okaże jak do kupy poskładają wszystko......poza tym po takim płukaniu DPF zalecają w ASO wymienić filtr oleju ,olej (zakupiony Mobil 5W-30 pełny syntetyk -chyba dobry mam nadzieję-jedyne 140 zł za 5 litrów,filtr oleju 32 zł),poza tym zaleca się wyczyścić kolektor ssący i wymienić filtr powietrza......to na tyle z zaleceń.Ja jeszcze mimo tego,że nikt nie mówi o konieczności wymiany ,ale ja tam wolę dmuchać na zimne ...wymienię przepustnicę i EGR-a na nówki prosto z England ,bo tam taniej i to sporo....i mam nadzieję ,że to będzie wszystko jeśli chodzi o ten wózek ......To tyle w temacie.... moja "cudowna" Zafi....Pozdrawiam wszystkich i dzięki za pomoc.
A tak informacyjnie to usunięcie DPF-a w V-Tech Kraków, koszt 1490 zł i dwa lata
gwarancji.
Z mojego punktu widzenia to warto!!!
PS.Koszt turbiny ,to bagatela 1100 zł,bo okazało się ,że spaliny ją po prostu rozsadziły...także luzik....ale przynajmniej gwarancja na piśmie jest...!Już mi się nie chce
myśleć ani mówić o tym aucie......
Pozdrawiam gosię :lol:
Awatar użytkownika
MieHor
Zafiromaniak
Posty: 2915
Rejestracja: 26 kwie 2009, 16:07
Imię: Mieczysław
Lokalizacja: Ostrów Wlkp.
Auto: Zafira
Model: B
Oznaczenie silnika: Z19DT
Gender:

#63 Post autor: MieHor »

Prawdę mówiąc nie rozumiem czemu miała służyć zacytowana wypowiedź gosi, przecież w tym temacie wyłożyła swoje stanowisko, które ja w całości popieram.
Jakoś dziwnym trafem nikt nie odniósł się do mojego postu, w którym jest podany link do obowiązujących norm emisji spalin, dla mnie jest oczywistym, że po wyłączeniu DPF-a coraz bardziej zaostrzane normy dotyczące cząstek stałych nie będą spełnione.
Zadam kolejne pytanie: co zrobią wszyscy Ci, którzy usunęli DPF i na kolejnych przeglądach w stacjach diagnostycznych albo na trasie ITD lub Policja dokona kontroli i stwierdzą przekroczenie norm i samochód zostanie niedopuszczony do ruchu :?: Przecież jest oczywistym, że te normy nie są ogólne dla wszystkich pojazdów, kontrolujący po nr VIN doskonale wiedzą, jaką dany (konkretny) samochód ma spełniać normę i moim zdaniem to tylko kwestia czasu, kiedy zacznie się egzekwowanie obowiązujących norm.
Jankil

#64 Post autor: Jankil »

http://www.motofakty.pl/artykul/od_styc ... ro_iv.html

ten artykuł troche wyjasnia i wygląda na to, że trzeba pojsc na reke w czasie przeglądu albo miec znajomego, więc sie zaczełem zastanawiać....

Ci którzy juz mają wycietego DPF jak wyglądały u was przeglądy?? odbyły sie zgodnie z przyjetymi normami??
heko

#65 Post autor: heko »

...ten artykuł mówi wyraźnie o normach dla importerów...i pierwszej rejestracji w Polsce...nie ma nic wspólnego z przeglądami aut już zarejestrowanych ;)
lapm

#66 Post autor: lapm »

MieHor pisze: kontrolujący po nr VIN doskonale wiedzą, jaką dany (konkretny) samochód ma spełniać normę i moim zdaniem to tylko kwestia czasu, kiedy zacznie się egzekwowanie obowiązujących norm.
W jaki sposob po VIN'ie maja byc sprawdzane jakie normy ma spelniac? kontroler bedzie mial baze VIN'ow wszystkich modeli i bedzie sprawdzal? Jezeli cos takiego wprowadza, zaloze DPF to sprzedam i kupie benzyne i bede EKO :)

Na moje oko wlasnie gosia pisala, ze ludzie z DPF'ami sa be, a ja to widze w inny sposob z tego watka, ze ludzie z DPF'ami sa EKO i sa wspaniali.

Moim zdaniem mowienie, ze jest sie EKO, bo spełni normy czastek staly z 0,1 Euro3 do 0,02 Euro4 (ktore oczywiscie nie sa sprawdzane podczas wypalania) tylko w warunkach idealnych, ale dodatkowo nikt nie przejmuje się kosztami ekologicznymi wytworzenia/utrzymania/utylizacji takiego DPF'a (w calosci, czyli tez wypalanie, zwiekszone spalanie, czestsza wymiana oleju, usterki z nim zwiazane np. turbiny itp.) , dlatego ogólne postawienie w ten sposób, że ustalamy normy i za każdą cenę producenci musza ja spelnic jest zle, a tym samym jego funkcja ekologiczna sie rozmywa, (podobnie jak z zakazem uzywania zarowek nieenergooszczędnych) .
Tego nie mozna porownywac z z tym co pisze MarcysM, ktory poruszyl oczywiste wplywajace na srodowisko zachowanie np. palenie PET, wyrzucanie zarowek, baterii itp.

Mozna powiedziec, ze ja jestem EKO z Euro3, a wspanialym ludziom EKO z norma Euro4 już i tak niedlugo beda musieli sprzedac auta, zeby byc nadal EKO i spelniac normy Euro5. Ja nie uwazam sie, tak samo wczesniej z DPF nie uwazalem sie ze jestem EKO, bo auta nie sa EKO.
Jak ktos chce nazwyac sie EKO to niech powinien kupic elektryczny samochód i oczywiscie tankowac jedynie z farm wiatrowych, a cale auto z tworzyw biodegradowalnych, albo rower.
Jankil

#67 Post autor: Jankil »

heko pisze:...ten artykuł mówi wyraźnie o normach dla importerów...i pierwszej rejestracji w Polsce...nie ma nic wspólnego z przeglądami aut już zarejestrowanych
tak zgadza się ale....jesli auto przy pierwszej rejestracji od 1 stycznia 2006 ma spełniać euro4, a przy przeglądach rejestracyjnych ma nie odbiegać od stanu z pierwszego przeglądu to logicznym się wydaje fakt, że nie możemy obniżyć normy emisji spalin dla naszych aut jeśli ich pierwsza rejestracja na terenie UE była po 01.01.2006

Wniosek nasuwa mi sie jeden. Jeśli auto mamy z dpf z I rejestracja przed 2006 rokiem to mozemy bez problemu ciąć dpf jesli po tym terminie to naciągamy prawo.

z drugiej strony widzialem gdzies info (nie umiem teraz tych danych znalesc w googlach), że 1.9 cdti spełnia euro 4 bez dpf.
tu jest poszlaka z artukułu powyżej
" Warto przy tym zauważyć, że niektóre silniki spełniają normę Euro IV bez filtra cząstek stałych, niektóre zaś muszą być wyposażone w to urządzenie"
Anony Mous

#68 Post autor: Anony Mous »

lapm pisze: Mozna powiedziec, ze ja jestem EKO z Euro3, a wspanialym ludziom EKO z norma Euro4 już i tak niedlugo beda musieli sprzedac auta, zeby byc nadal EKO i spelniac normy Euro5. Ja nie uwazam sie, tak samo wczesniej z DPF nie uwazalem sie ze jestem EKO, bo auta nie sa EKO.
Jak ktos chce nazwyac sie EKO to niech powinien kupic elektryczny samochód i oczywiscie tankowac jedynie z farm wiatrowych, a cale auto z tworzyw biodegradowalnych, albo rower.
bardzo dobre podsumowanie
gosia pisze: W związku z czym przepraszam wszystkich innych,którzy moimi słowami...wychodzi na to,że ten kto usunął DPF-a...jest ponad...poczuli się dotknięci...bo miałam tutaj na myśli... tylko i wyłącznie konkretną osobę...choć przyznaję...mogło to zabrzmieć ogólnie...
aż mi serce zadrżało
heko

#69 Post autor: heko »

...takich spełniających euro4 bez DPF jest więcej...bo nie tylko sam filtr pomaga w utrzymaniu norm...po to buduje się nowoczesne silniki z nowoczesnym i precyzyjnym ukł. zasilania aby właśnie osiągnąć w/w cel...nie można by założyć DPF do auta które z zasady dymią...bo są przestarzałe...nie wydoliłby nawet 1000km ;) ...tak naprawdę auta z wyciętym DPF-em dymią tylko wtedy gdy coś jest niesprawne...czego przed wycinką właściwie nie widać :/
Anony Mous

#70 Post autor: Anony Mous »

No widzę że włożyłem kij w ogromne mrowisko :lol:

W rzeczywistości szukam odpowiedzi możliwie najbardziej merytorycznej (ok, niech będzie: TECHNICZNEJ) na moje zapytanie, które niektórzy właściwie odebrali -
MieHor pisze:coraz bardziej zaostrzane normy dotyczące cząstek stałych nie będą spełnione.
Zadam kolejne pytanie: co zrobią wszyscy Ci, którzy usunęli DPF i na kolejnych przeglądach w stacjach diagnostycznych albo na trasie ITD lub Policja dokona kontroli i stwierdzą przekroczenie norm i samochód zostanie niedopuszczony do ruchu

a niektórzy nie do końca właściwie -
ronin pisze: napisał/a:


Niektórzy muszą się po prostu "wypłakać"
heko, zrób kilka pomiarów przed i po wycięciu, podaj nam wyniki to będziemy mieli na czym się opierać.
tico0

#71 Post autor: tico0 »

cruyf pisze:heko, zrób kilka pomiarów przed i po wycięciu, podaj nam wyniki to będziemy mieli na czym się opierać.
Już raz pisał że zrobi ale coś nie wyszło...... przecież heko ma dobre oko ;)
heko

#72 Post autor: heko »

tico0 pisze:
cruyf pisze:heko, zrób kilka pomiarów przed i po wycięciu, podaj nam wyniki to będziemy mieli na czym się opierać.
Już raz pisał że zrobi ale coś nie wyszło...... przecież heko ma dobre oko ;)
..napisałem także że następnym razem się zrobi :P
Awatar użytkownika
Bodek
Zafiromaniak
Posty: 16394
Rejestracja: 27 paź 2025, 19:03
Imię: Bodek
Lokalizacja: Niebo
Auto: Opel Zafira
Model: ZB
Oznaczenie silnika: Z19DTH
Gender:

#73 Post autor: Bodek »

Może po prostu kupić op-com`a zainstalować soft na laptopa i kontrolować nasycenie dpf-u np. raz w tygodniu.

Jeżeli ktoś go nie chce wywalać.

W przeciwnym razie wyrwać chwasta, a za nim się normy zmienią i zaostrzą kontrole coś nowego ludzie wymyślą.

Polak potrafi :D
Anony Mous

#74 Post autor: Anony Mous »

Bodek_K pisze:W przeciwnym razie wyrwać chwasta, a za nim się normy zmienią i zaostrzą kontrole coś nowego ludzie wymyślą
No właśnie się obawiam, że za parę lat będzie go trzeba wstawiać spowrotem :lol:
Jankil

#75 Post autor: Jankil »

Za pare lat zaoszczedze tyle kasy, że może będzie mnie stać na jakąś nowinke techniczną może nawet inne auto:)
BTW Używane "angliki" chodzą po 800 zł. można sie nawet samemu pofatygowac do UK bilety przecież tanie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „DPF”