Posiadam Zafire B OPC z 241 konnym silnikiem, auto jest po wymianie turbosprężarki i od początku uważam, ze nie ma pełnej mocy. Nie mam porównania, ponieważ kupiłem ja z uszkodzonym turbo. Od ok 2 tys obr przyspieszała dobrze, pomiędzy 3 a 4 tys obr miała chwile zwątpienia i powyżej 4 tys radziła sobie całkiem dobrze. Zjawisko to nasilało się z czasem, kolejny etap to strzały w wydech po zmianie biegu przy wysokich obrotach na pełnym obciążeniu czyli krotko mówiąc w trakcie upalania
Teraz auto strzela, przerywa cały czas - trzeba bardzo delikatnie dozować gaz żeby nie przerywała, tylko trochę za dużo gazu i szarpie...
Bylem w serwisie, skasowali mnie 170zl za test TECH2 i stwierdzili, ze muszę wymienić świece. Wymieniłem i zgadnijcie co?
Znowu serwis, znowu 170zl... Do wymiany listwa zapłonowa - kupiłem (600zl bosch) i...? Dalej to samo...
Aha, od początku auto spala kosmiczne ilości paliwa - przy upalaniu do 30l, normalna jazda 15-20 l, bez znaczenia 95 czy 98 czy 99+ na zbiorniku 57 l pokonuje w mieście dystans 300-340km maksymalnie, przy normalnej jeździe w zakresie 1.5-3.5 tys obr - czy to ma tak palić?
Może miał ktoś już taki objaw? Może wiecie gdzie w Lublinie mogę z tym uderzyć?
Dziekuję i pozdrawiam