Ta cecha Zafirki przemówiła do mnie ostatecznie, a całkowite zauroczenie przyszło w momencie poszukiwania wybranki.
Padło na wersję Comfort z 2002 roku. Kiedyś sprowadzona dla kobiety, która nie powiem, dbała o nią należycie.
Teraz planuję kilka zmian w Zosi (gdyby to była kobieta to napisał bym, że będę się starał wytresować pewne zachowania
Lecz zanim te zmiany nastąpią, muszę doprowadzić Zośkę do stanu 100% używalności, wyeliminować/poprawić kilka błędów konstrukcyjnych, dotyczących w szczególności układu zasilania paliwem i chłodzenia no i oczywiście drobne reperacje estetyczne jak to bywa w używanym autku: uzupełnienie podświetlania liczników, ponowne pewne poskręcanie elementów wnętrza (kilka wpada w drgania)... Kilka zadrapań na lakierze, z których mniejszość do gołej blachy więc pozostanie lakierowanie by korniczki nie zdążyły się na dobre zadomowić.
Wyposażenie:
- klimatyzacja manualna (i tak nie mogę używać), ABS, TC/ESP, elektryczne szyby przód i lusterka z podgrzewaniem, ogumienie 195/65/R15 na fabrycznych alumkach, wyświetlacz TID, audio Kenwood KDC-W3541, 4 x jaśki
Wrażenia i testy pierwszego tygodnia użytkowania: wrażeń dotyczących jazdy, komfortu itp. nie opisuję po przesiadce z Fiata CC 700ccm
Spalanie: miasto około 7,5 - 8l/100; mieszane: 6,4 - 7l/100
A teraz kilka zdjęć ogólnych wykonanych dzisiaj (28-11-2010) czyli niespełna tydzień po zakupie.

