Po tej wpadce na BP zalałem tradycyjnie dla mnie w Tychach przy Beskidzkiej V-power Shella i silnik znów milutko i równomiernie zaklekotał
Przy kolejnym tankowaniu, tym razem zwykła ropa z Shella zalałem dodatek STP do czyszczenia wtryskiwaczy, a we wtorek czeka mnie jeszcze wymiana filtra paliwa, na szczęście zbiegła się ona w czasie z rocznym cyklem wymian więc nie poniosłem kosztów ekstra ale gdyby trafiło mi się to w innym czasie to 100 w plecy by poszła dzięki BP
Wniosek dla mnie jest taki, omijać BP (szczególnie w Tychach) szerokim łukiem !!